czwartek, 28 stycznia 2016

Sprawozdanie z zajęć w Barcelonie - 23 stycznia

Poziomki 3-latki 

Drugie wspólne zajęcia w tym roku rozpoczęliśmy od zabaw integracyjnych. Dzieci dostały kartki papieru symbolizujące norki zwierząt do których musiały wskoczyć na hasło nauczycielki. Potem rzucaliśmy  wyimaginowanymi śnieżkami i budowaliśmy papierowego bałwanka. Rozmawialiśmy też o porach roku i o tym jak należy się ubierać w czasie zimy. Po przerwie na śniadanie i zabawie na patio czytaliśmy o przygodach Kubusia Puchatka.

Serdeczne pozdrowienia od Doroty i Babci Sabiny

Poziomki 4-latki 

Ostatnie zajęcia rozpoczęliśmy od przedstawienia się. Następnie porozmawialiśmy o zimie, o tym z czym ona nam się kojarzy, czy mamy jakieś przygody z nią związane. Dzieci opowiadały o lepieniu bałwana i jeżdżeniu na sankach. 
Potem przystąpiliśmy do ćwiczeń graficznych z czym maluchy poradziły sobie znakomicie. Później zaśpiewaliśmy piosenkę Przygody Bałwanków z zespołu Fasolki. W czasie refrenu dzieci podnosiły się i naśladowały taniec. Po piosence przypomnieliśmy sobie zabawę Stary Niedźwiedź i Jedzie Pociąg z daleka. 
Po śniadaniu poszliśmy na patio gdzie dzieci bardzo polubiły zabawy z piłką: rzucanie do kosza oraz wbijanie bramek. 
Po zajęciach ruchowych udaliśmy się do sali gdzie najpierw przeczytaliśmy bajeczkę a potem pograliśmy w gry planszowe, puzzle i klocki. 
Na następne zajęcia bardzo bym prosiła o przebranie dzieci gdyż zrobimy Karnawał.
 
Kinga

Tęcza 

Ostatnie zajęcia w grupie Tęcza przebiegały pod hasłem muzyki. Na powitanie zaśpiewaliśmy naszą piosenkę pt " Kolorowe kredki " przygrywając jednocześnie na instrumentach perkusyjnych. 
Następnie szybciutko wykonaliśmy piękne laurki dla naszej szkolnej Polskiej Babci, jako że dzień 21 stycznia jest według tradycji polskiej - Dniem Babci , a 22 stycznia - Dniem Dziadka. Po przerwie śniadaniowej do naszej sali przyszła Babcia Sabina, którą zaprosiliśmy  aby uczcić Jej święto. Zaśpiewaliśmy Babci piosenkę, złożyliśmy życzenia i wręczyliśmy upominki plastyczne. Babcia Sabina przygotowała dla dzieci polskie cukierki i opowiadanie o wielkim polskim kompozytorze Fryderyku Chopinie. Dzieci dowiedziały się, jak to było z małym Fryckiem, dlaczego ma takie nazwisko, kiedy zaczął grać na pianinie, komponować pierwsze utwory i skąd czerpał pomysły do swoich melodii. Bardzo podobało się uczniom zdarzenie z mrówkami z książeczki M. Rusinka pt " Mały Chopin", które zostało przez Babcię przytoczone w trakcie opowiadania. Obejrzeliśmy fotografie przedstawiające postać Fryderyka Chopina i ważne miejsca , w których przebywał. Na zakończenie spotkania z Babcią słuchaliśmy utworów Chopina oglądając bajkę muzyczną ze strony https://www.youtube.com/watch?v=X7Hs8thbL-0 
Aby zażyć trochę świeżego powietrza i rozruszać nasze ciała, tym razem wybraliśmy się na patio usytuowane na dachu szkoły. To specyfika budownictwa w Barcelonie. Razem z dziećmi z młodszej grupy Poziomek bawiliśmy się wesoło. Pogoda sprzyjała, było bardzo słonecznie i cieplutko. 
Po powrocie do sali lekcyjnej omówiliśmy drugi temat sobotnich zajęć jakim był karnawał. Obejrzeliśmy film pt. "Karnawał u Krecika " i rozmawialiśmy o sposobach świętowania karnawału. 
Od stycznia br tematem przewodnim naszych spotkań będą " Zamki jak z bajki", dlatego też kolejne zajęcia odbędą się w tym klimacie. 

Pozdrawiamy serdecznie,
Agnieszka i Maria oraz gościnnie Babcia Sabina - szkolna Babcia

ZAPROSZENIE 
Mamy zaszczyt zaprosić wszystkich uczniów grupy Tęcza oraz ich Rodziców na klasową zabawę karnawałową, która odbędzie się w sobotę 6 lutego 2016 r. o godz. 09.50 w Tęczowym Zamku w sali grupy Tęcza w Szkole Polskiej w Barcelonie. 
W programie - zabawy, konkursy, tańce i poczęstunek. Serdecznie zapraszamy, Nauczycielki grupy Tęcza - Agnieszka i Maria 

Mile widziany strój karnawałowy. Uwaga! Dla rodziców przepustką - biletem wstępu będzie przebranie karnawałowe. 

Jarzębina 

Na ostatnich zajęciach grupę Jarzębina ogarnęło karnawałowe szaleństwo. Rozpoczęliśmy wspólnym strojeniem sali: wieszaliśmy balony i pociętą w paski bibułę. Wydawało się, że już sama ta czynność sprawia dzieciom frajdę i jest to dla nich nietypowe zajęcie. 
Zabawę rozpoczęliśmy od pokazu mody karnawałowej. Uczniowie prezentowali, indywidualnie lub w parach, wspaniałe stroje karnawałowe i wyjaśniali za kogo się przebrali. Dzieci nagrodziliśmy gromkimi brawami. Następnie rozpoczęły się tańce. Zdecydowaną popularnością cieszyły się "Kaczuchy" i "Makarena". Kaczuchy zatańczyła z nami nasza Szkolna Babcia, której odśpiewaliśmy „Sto lat” z okazji Dnia Babci. Natomiast do Makareny wciągnęliśmy naszą Panią Dyrektor. 
W przerwach między tańcami odbywały się różne zabawy i konkursy. Dzieci w parach rysowały swoje portrety, tańczyły z balonami i na gazecie. Były też zabawy polegające na uściśnięciu jak największej ilości rąk, spojrzeniu w oczy jak największej ilości osób, itd. Jednak największą zabawę dzieci miały podczas próby dokładności polegającej na zawinięciu kolegi jak najdokładniej w papier toaletowy tak aby dzieci przypominały mumie. Zamiast śniadania mieliśmy prawdziwy karnawałowy poczęstunek: ciastka i ciasta, torcik, soki. 
Mam nadzieję, że dzieci bawiły się dobrze i z przyjemnością będą wspominały naszą imprezę. Dziękujemy rodzicom za pomoc w organizacji spotkania. 
Poniżej przedstawiam listę zabaw wraz z opisem (nie wszystkie udało mam się zrealizować w sobotę) – zachęcamy do ich wykorzystania np. podczas przyjęcia urodzinowego. 

Pozdrawiamy, 
Ania i Basia 

Rysowanie na balonie. Dajemy dzieciom nienadmuchane balony i pisaki. Każde z nich rysuje na nim np. zabawną minkę. Następnie powoli dmuchamy po kolei wszystkie balony i pozwalamy dzieciom obserwować, jak zmieniają się ich rysunki. 
KONKURS RYSUNKOWY Zabawa odbywa się w parach: wybrana osoba z pary ma zawiązane apaszką oczy i ma za zadanie narysować jak najdokładniej portret partnera. Druga osoba z pary kieruje ruchami – ręką „rysownika”. Po narysowaniu wspólnie oglądamy portrety, nagradzamy uczestników brawami. KONKURS TANECZNY Konkurs odbywa się w parach. Każda para otrzymuje nadmuchany wcześniej balonik, lub rozdaje się balony, które nadmuchują rodzice. Wszystkie pary przy muzyce tańczą z balonem umieszczonym między brzuchami, rękoma, ramionami, plecami, czołami, głowami. Z parkietu schodzą pary, którym wypadł lub pękł balon – balonu nie można poprawiać lub podtrzymywać rękami. Parom odpadającym z konkursu dziękujemy brawami. Zabawa „Gra muzyka”. Polega ona tym, że wszyscy tańczą przy muzyce, w chwili, gdy muzyka milknie prowadzący wyda polecenie wykonania pewnych ruchów: 1.Uścisnąć jak najwięcej rąk, 2. Uścisnąć jak najwięcej kostek u nóg 3. Spojrzeć w oczy jak największej liczbie osób, 4.Pogłaskać jak najwięcej osób po głowie.
„Lot na balonie” Dzieci otrzymują nadmuchany balon, a ich zadaniem jest usiąść na balonie w taki sposób, aby pękł z hukiem. Kto to pierwszy zrobi wygrywa Taniec na gazecie. Dzieci dobierają się w pary, każda para dostaje taki sam kawałek papieru, który umieszcza na podłodze. Zadaniem dzieci jest taniec na tejże gazecie. Na przerwę w muzyce dzieci składają swój papier na p
ół, przez co robi się trudniej.
"Sałatka owocowa". Rozdajemy dzieciom ilustracje różnych owoców (po kilka sztuk jednego rodzaju). Na hasło "banany" dzieci, które posiadają kartę na której jest przedstawiony ten owoc wstają i jak najszybciej zamieniają się miejscem z innymi "bananami". A na hasło "sałatka owocowa" wszystkie dzieci wstają i zajmują inne miejsca. 
"Mumie" - próba dokładności. Dzieci dzielimy na grupy 3 osobowe, jedna osoba stoi nieruchomo, a pozostałe dwie starannie ją owijają - od szyi w dół papierem toaletowym. Wygrywa ta drużyna, która zrobi to jak najszybciej i najdokładniej. Wyścig gazet W tej grze wszystkie dzieci stają w rzędzie naprzeciwko ściany i dostają po dwa kawałki gazety, na których mogą stanąć, jedna noga na każdym. Na hasło „Start!" zawodnicy zaczynają poruszać się w kierunku ściany. Jeśli ktoś jakąś częścią ciała dotknie podłogi, musi zaczynać od początku. 
Kogo brakuje? Wypraszamy ochotnika za drzwi, z pozostałych w pokoju jedno dziecko chowa się za parawanem z koca, kanapą, zasłonką itp. Wołamy wyproszonego, który musi szybko zorientować się, kogo brakuje.

środa, 27 stycznia 2016

Klub Malucha - spotkanie 23 stycznia

Nasze drugie spotkanie w Klubie Malucha w tym roku już za nami. Frekwencja dopisała, a wiemy, że niektórzy przyjeżdżają z poza Barcelony, specjalnie na nasze zajęcia. Jesteśmy pełne podziwu dla wysiłku jaki wkładają rodzice by dać swoim dzieciom wspólne chwile zabawy i nauki. 
Tym razem, po dowolnych zabawach w Sali Tęczowej, zasiedliśmy w kółku wraz z dziećmi i po kolei przedstawialiśmy się, zarówno dla p. Moniki by mogła lepiej poznać grupę, jak i dla samych uczestników by przywitać się między sobą. Zaśpiewaliśmy również powitalną piosenkę „Wszyscy są, witam was” przy uciesze dzieci, które najwyraźniej uwielbiają nie tylko śpiewać, ale i tańczyć! Następnie, przeszliśmy do kolejnej stacji muzycznej, czyli do piosenek z kartoników. Po zapukaniu do każdego z nich, wyłaniały się kolorowe obrazki piosenek: „Autobus”, „Wlazł kotek”, „Głowa, ramiona”, „Jedzie pociąg”, a przy dodatkowym wzmocnieniu gestami, dzieci głośno i chętnie śpiewały, pamiętając słowa lepiej niż dorośli.
Po wesołym rozpoczęciu, przyszedł czas na zabawy zręcznościowe : „Rzucanie do celu”, „Skakanie do obręczy”, „Chodzenie po linie”. Zabawa z dzieckiem jest o tyle ważna, że spostrzega ono swojego rodzica jako najlepszy przykład i model w zachowaniu się. Rodzice używali swojej wyobraźni by opowiadać dziecku, że np. lina wisi nad wodą i trzeba bardzo uważać, żeby do niej nie wpaść, albo, że zamieniamy się w żabki i skaczemy z kamienia na kamień by przejść na drugą stronę jeziora. W „rzucaniu do celu”, dziecko widzi, że warto próbować pomimo pierwszych porażek, a rodzic może poczuć jak dziecko polega na nim w opinii odnośnie jego sukcesów. 
Po tych manewrach, udaliśmy się na warsztat plastyczny. Motywem przewodnim nadal jest zima. Itym razem dzieci również miały za zadanie stworzyć bałwanka, ale tym razem w sposób przestrzenny oraz dowolne postacie zimowe za pomocą plasteliny, kolorowych słomek, patyczków. Trwały również zabawy dowolne w kącikach tematycznych. 
W między czasie podano śniadanie i napoje. Po przerwie, udaliśmy się z powrotem do Sali Tęczowej by pożegnać się przy akompaniamencie dźwięków piosenki „Boogie Woogie”. Spotkanie wydało nam się bardzo sympatyczne.
Bardzo dziękujemy za wspólnie spędzone chwile i do zobaczenia następnym razem! 

Dwie Moniki! 

Tekst piosenki poniżej: 

Link: https://www.youtube.com/watch?v=sXqaZUp2N-w 

Boogie boogie woogie 
Do przodu prawą rękę daj 
Do tyłu prawą rękę daj 
Do przodu prawą rękę daj 
I pomachaj nią 
Bo przy boogie woogie trzeba pokręcić się 
No i klaskać trzeba raz, dwa, trzy 

Boogie woogie ahoj x3 
I od nowa zaczynamy taniec ten 

Do przodu lewą rękę daj 
Do tyłu lewą rękę daj 
Do przodu lewą rękę daj 
I pomachaj nią 
Bo przy boogie woogie trzeba pokręcić się 
No i klaskać trzeba raz, dwa, trzy 

Boogie woogie ahoj x3 
I od nowa zaczynamy taniec ten 

Do przodu prawą nogę daj 
Do tyłu prawą nogę daj 
Do przodu prawą nogę daj 
I pomachaj nią 
Bo przy boogie woogie trzeba pokręcić się 
No i klaskać trzeba raz, dwa, trzy 

Boogie woogie ahoj x3 
I od nowa zaczynamy taniec ten 

Do przodu lewą nogę daj 
Do tyłu lewą nogę daj 
Do przodu lewą nogę daj 
I pomachaj nią 
Bo przy boogie woogie trzeba pokręcić się 
No i klaskać trzeba raz, dwa, trzy 

Boogie woogie ahoj x3 
I od nowa zaczynamy taniec ten 

Boogie woogie ahoj x3 
I od nowa zaczynamy taniec ten

wtorek, 26 stycznia 2016

Polecamy: „26 Bajek z Afryki”

Nie wszystkim wiadomo, że kolebką bajek jest Afryka. Nie trzeba ich tam szukać, odkopywać, sklejać z kawałków. Bajki są na wsi i w mieście, w puszczy, na sawannie i w pustynnych oazach. Na rybackich łodziach żaglowych niosą się po wodach jezior i oceanów, ale przede wszystkim są w języku i przysłowiach. Najczęściej narratorami są osoby dorosłe a dzieci stanowią audytorium. Rolą „bajarza” jest przekazywanie w formie alegorycznej pewnych norm społecznych, zwłaszcza moralnych a także objaśnienie przyrody, pobudzanie wyobraźni, doskonalenie sztuki publicznego opowiadania. Bajki opowiada się tylko wieczorem, a kto złamie tą zasadę wyrosną mu rogi albo zdarzy się jakaś inna przykrość – o tym mówi nam kolekcja „26 Bajek z Afryki” wydana przez Bibliotekę Gazety Wyborczej, ze zdjęciami Ryszarda Kapuścińskiego. 
Książka za pomocą krótkich opowiadań o zwierzętach przedstawia typy ludzkie, nasze przywary, cnoty i śmiesznostki. Jedni z bohaterów są niesprawiedliwi, buńczuczni, nieuczciwi i podstępni, inni zaś naiwni i bojaźliwi, a jeszcze inni dobrzy, solidarni, sprawiedliwi, mądrzy i zaradni. Bajki te mogą być odbierane przez czytelnika jako pewnego rodzaju przestroga na rozpoczynające się życie społeczne naszego dziecka. Większość z opowiadań zakończona jest morałem, pouczeniem bądź jakąś prawdą o życiu. Ukazują one niebezpieczeństwa, jakie czyhają na ludzi, prawdy, jakimi kierują się w życiu, nauczki za złe postępowanie oraz nagrody za dobre uczynki. Bajki również w radosny sposób odpowiadają na tysiące nurtujących dzieci pytań:
-dlaczego małpki naśladują ludzi? 
-dlaczego warto słuchać rad rodziców?
-dlaczego nikt nie lubi hieny? 
-dlaczego lamparty nie boją się kozłów? 
-dlaczego lwy napadają na ludzi? 
-dlaczego liczy się gest a nie wielkość podarunku? 
Serdecznie polecam tę książkę dzieciakom, które rozpoczynają jak również kontynuują swoją przygodę z uczestnictwem w grupach zorganizowanych, takich jak społeczeństwo, klasa, przyjaciele z podwórka a nawet rodzeństwo. Opowiadania w alegoryczny sposób przestrzegają przed potencjalnymi zagrożeniami czyhającymi w każdym środowisku. Książka ta wzbogacona jest przepięknymi zdjęciami Ryszarda Kapuścińskiego obrazującymi dzieci z Afryki, czyli pierwszych słuchaczy owych opowiadań. Warto zaznaczyć w pamięci dziecka, że gdzieś w odległej krainie są dzieci, które mimo innego języka, koloru skóry czy kultury uczą się życia od swoich rodziców poprzez takie same bajki bowiem są one uniwersalną pomocą dydaktyczną.

Aftyka Karolina

czwartek, 21 stycznia 2016

Sprawozdanie z zajęć w Tarragonie, 16 stycznia

Grupa dzieci młodszych 

Przewodnim tematem naszego pierwszego spotkania w tym roku kalendarzowym była zima. Po krótkim przedstawieniu się i pogadance o minionych Świętach i prezentach przeszliśmy do zabaw ruchowych. Jako, iż jest zima wyobraziliśmy sobie, że napadał śnieg i podnosząc wysoko kolana przedzieraliśmy się przez zaspy, następnie z gazet stworzyliśmy śniegowe kule i urządziliśmy śnieżną bitwę. Wirujące płatki śniegowe zastąpiliśmy płatkami bawełnianymi, które zdmuchiwaliśmy z dłoni oraz puszczaliśmy z góry obserwując jak spadają. Następnie udawaliśmy jazdę na sankach, łyżwach oraz nartach. Całe zajęcia odbyły się słuchając i śpiewając piosenek o zimie takich jak, Zima zła, Dzwonki sań, Zima lubi dzieci... 
Po takiej rozgrzewce zjedliśmy śniadanko i przeszliśmy do prac manualnych. Zadaniem dzieci było namalowanie bałwanka oraz naniesienie pasty do mycia zębów na rysunek przy użyciu wacików do uszu. Prace okazały się bardzo zimowe z uwagi na białą pastę. 
Po skończeniu prac odłożyliśmy je by dokładnie wyschły i bawiliśmy się w dowolne gry aż przeszliśmy do kącika lektury czytając sobie pospolite bajki i wiersze Tuwima i Brzechwy. 
Na koniec zajęć dzieci wybierając kolorowy papier wykonały laurki dla swoich Babć i Dziadków, jako, iż zbliża się ich święto. Pięknie pokolorowane i zdobione laurki dzieci zabrały do domu i tak zakończyliśmy pierwsze zajęcia w nowym roku. 
Na następnych zajęciach będziemy robić instrumenty muzyczne, bardzo proszę przynieść rolkę po foli aluminiowej lub puste pudełko po chusteczkach wyciąganych. 

Dziękuje i pozdrawiam, 
Małgosia 

Grupa dzieci starszych 

Na początek przywitaliśmy nową uczennicę w naszej grupie, Natalkę. 
Pierwsze w tym roku zajęcia rozpoczęliśmy od tematu kalendarza. Dzieci obejrzały różnego rodzaju kalendarze. Miały się im przyjrzeć i powiedzieć jakie informacje znajdują się w każdym z nich i do czego służą. Oczywiście nie mogliśmy pominąć przy tym nazw miesięcy. Pomóc nam w tym miał filmik: Galimatias w kalendarzu. Zapraszam do obejrzenia go jeszcze raz w domu: https://www.youtube.com/watch?v=mUXa5Hg_QzI 
Pobawiliśmy się trochę szukając nazw miesięcy w specjalnej układance i potem ćwiczyliśmy ich pisownię na tablicy. Bohaterem ostatnich sobotnich zajęć był lis. Dowiedzieliśmy się wiele ciekawych rzeczy o lisie, np. że śpi ok. 9-10 godzin na dobę, jak długi może mieć ogon, itp. Zapraszam do obejrzenia bajeczki Miś Kudłatek: Przygoda w lesie i do zapoznania się ze sprytnym liskiem. https://www.youtube.com/watch?v=xEPJvnnmHP0 
Zadanie domowe: proszę aby wszystkie dzieci nauczyły się po kolei polskich nazw miesięcy. 

Ewa 

Zajęcia z arteterapii 

Zarówno w grupie starszej, jak i w młodszej zastosowaliśmy tym razem tę samą myśl przewodnią: budujemy naszą wioskę! Na dużym, wspólnym arkuszu papieru każda z grup zmierzyła się z tym zadaniem. Do dyspozycji dzieci miały rozmaite materiały pochodzące z recyklingu – większość z nich stanowiły pudełeczka w różnych rozmiarach i kształtach. To właśnie pudełeczka okazały się znakomitym materiałem do konstrukcji domków. Każdy mógł zdecydować, jaki domek będzie miał, gdzie go postawi i kto w nim będzie mieszkał. 
Dwie grupy wiekowe podeszły do tego zadania w różny sposób. Starsze dziewczynki z uwagą i starannością poświęciły się konstrukcji i ozdobieniu domków, a także organizacji przydomowych terenów. Powstały baseny, parkingi, place zabaw, oraz – co bardzo istotne – dróżki, które połączyły ze sobą różne działki, żeby ich mieszkanki mogły się odwiedzać. Maluchy pracowały krótkodystansowo, szybko, sypiąc niezliczoną ilością pomysłów i rozpychając się trochę łokciami, żeby zapewnić sobie miejsce. Za to od razu ich serca zdobył materiał, na który starsze dzieci nie zwróciły w ogóle uwagi: wielka torba waty poliestrowej (służącej do wypychania poduszek czy maskotek) w kolorze białym, która błyskawicznie przeistoczyła się w śnieg padający na papierową wioskę. Prędko śnieżyca owładnęła całą szkołę i okazało się, że bitwy na śnieżki i lepienie bałwanka (pisząca te słowa w roli bałwanka obłożonego na grubo watą) są możliwe nawet w śródziemnomorskim, ciepłym klimacie. 
Jak Państwo mogą zaobserwować, kontynuujemy pracę używając dużych arkuszy papieru, umożliwiając w ten sposób dzieciom przyswojenie sobie zasad funkcjonowania w grupie – jako indywidualiści mają zapewniony własny teren do zagospodarowania według osobistych potrzeb, ale też razem zastanawiamy się, jak zagospodarować teren wspólny i jak się miedzy sobą komunikować. Są to umiejętności, które przydają się przez całe życie – od grup szkolnych, podwórkowych, po życie dorosłe. Jednocześnie to dobre narzędzie w chwili, gdy do grupy dołączają nowe dzieci. Dajemy w ten sposób nowemu dziecku możliwość, żeby szybko poczuło się “u siebie”, na równych prawach z innymi, i żeby poprzez swoją pracę manualną dało się poznać innym dzieciom. Jest to łatwiejsze niż wstać i “opowiedzieć coś o sobie”, zwłaszcza u dzieci nieśmiałych (kto z nas nie był kiedyś “nowy” w szkole czy w grupie i nie czul się zawstydzony, gdy trzeba się było przedstawić pod obstrzałem spojrzeń rówieśników?) 
Polecam również bardzo gromadzenie “recyklingowych śmieci” jako materiałów do zabawy: pudełeczka, szmatki, papierki, sreberka itp., stanowią doskonałą przeciwwagę dla „dzisiejszych”, skomplikowanych zabawek, których nasze dzieci mają zazwyczaj całe mnóstwo i które ciągle napływają do domu przy wszystkich świątecznych okazjach. Zasada jest prosta: im prostsze materiały do zabawy, tym więcej dziecko będzie zmuszone „dodać od siebie”, czyli puścić w ruch wyobraźnię, no i trochę się przy tym napracować. A to jest dla formującego się człowieka czysta szkoła życia! Pamiętamy wszyscy, zwłaszcza ci wychowani w tak zwanych ciężkich czasach, jakie cuda potrafiliśmy wymyślać na podwórku bawiąc się patykami, kawałkiem sznurka czy plastiku. Dzisiejsze dzieci, te same, których paluszki śmigają tak zgrabnie po tabletach, wprawiając nas w zdumienie, mają dokładnie ten sam ukryty talent robienia czegoś z niczego. Dajmy im tylko spróbować! 

Pozdrawiam bardzo serdecznie
Dominika Dittwald

wtorek, 19 stycznia 2016

Polecamy: "Wielkie małe kobietki", Aleksandry Polewskiej

Kto z nas w bardzo młodym wieku nie chciał zostać człowiekiem sukcesu? Człowiekiem tak wielkim o którym usłyszy cały świat, którego będą podziwiali inni i będzie dla nich wzorem? Myślę, że każdy młody człowiek marzy o wielkiej karierze. Jedni pragną zostać naukowcami, inni wielkimi gwiazdami muzyki czy tańca, jeszcze inni chcą projektować stroje czy zostać detektywami. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że każde marzenie może się spełnić jeśli tylko bardzo tego pragniemy! 
Książka Aleksandry Polewskiej pt. "Wielkie małe kobietki" opowiada o 5 małych dziewczynkach, które dzięki swoim dziecięcym inspiracjom mogły jako dorosłe kobiety spełniać swoje marzenia i rozwijać pasje. Poprzez mistrzostwo zdobyte w ukochanych dziedzinach nauki czy sztuki zostały osobami znanymi całemu światu. Mowa tu między inny
mi o Marii Skłodowskiej-Curie, Edith Piaf, Coco Chanel, Agacie Christie oraz Audrey Hepburn. Kto z Was nie słyszał o tych niesamowitych kobietach? No właśnie! Myślę, że każdemu te nazwiska nie są obce.
Książkę tę polecam każdemu młodemu czytelnikowi który snuje już wielkie plany na przyszłość. Jeśli jesteś rodzicem i chcesz wspierać swoje dziecko w tych może jeszcze niewinnych lecz już kształtujących się dziecięcych marzeniach, jest to książka idealna aby przeczytać ją swojej pociesze. Mimo, że opowiada o kobietach które odniosły sukces myślę, że może być także inspiracją dla chłopców. 
Dodatkowym plusem jest fakt, iż w książce przestawione są elementy biograficzne opisywanych postaci, które przybliżą dziecku nie tylko sam moment odnalezienia pasji i rozpoczęcia kariery ale także wszystkie istotne wątki z ich życia.

Izabela Bergolc

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Teczka rocznicowa 2015, część druga

W ubiegłym tygodniu Szkoła Polska w Barcelonie i Szkoła Polska w Tarragonie otrzymały od Fundacji Oświata Polska za Granicą drugą część Teczki rocznicowej 2015. 
W każdej teczce znajduje się: 
- Gra: Znaj znak - sport 
- CD: Mam talent. Opowiem Wam niezwykłą historię. 
- Układanka: Krainy Polski 
- Książki: Klub małych podróżników: podróże dookoła Polski, Kwiaty Polskie na wygnaniu (autor: Wiesław Adamczyk), Historia dla najmłodszych, tom 4: Bohaterowie II wojny światowej oraz tom 3: Cud nad Wisłą, Historyjki o historii: bohaterskie czyny naszych dziadków
- Pakiet edukacyjny dla nauczycieli: Portrety sprawiedliwych
- Książka i CD: Wlazł kotek na płotek - piosenki dla małych dzieci 
- Kolorowanki patriotyczne 
- Biuletyn IPN: Pamięć.pl, nr 4, 9 i 12 z 2015

Projekt zrealizowany dzięki dotacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Ślicznie dziękujemy w imieniu dzieci, rodziców i nauczycielu obydwu szkół.

czwartek, 14 stycznia 2016

Klub Malucha - spotkanie 9 stycznia

9 stycznia odbyło się pierwsze spotkanie Klubu Malucha w 2016 roku. Przyszło nas bardzo dużo. Rozpoczęliśmy od dowolnych zabaw na sali gimnastycznej przy wesołej muzyce. Dzieci rozpoznawały swoich kolegów i koleżanki z grupy i szybko odnajdywały się w zabawie grupowej. 
Po chwili integracji usiedliśmy w kręgu by powitać wszystkie dzieci i rodziców. Do naszej grupy w nowym roku dołączyła Monika, nowa pani psycholog, która będzie z nami w Klubie Malucha. Z wielkim entuzjazmem śpiewaliśmy nasze ulubione piosenki z Muzycznych Pudełek: Koła autobusu, Była sobie żabka mała, Wlazł kotek i inne. 


Następnie w sali zabawkowej wykonaliśmy cudne bałwanki z wykorzystaniem płatków kosmetycznych, białej farby, kolorowego papieru i naklejek. Dzieci mogły wybrać w jaki sposób namalować śnieg (palcami lub pędzelkami). 
Po warsztacie plastycznym posprzątaliśmy stoły i zjedliśmy śniadanko. Rodzice mogąc zostawić swoje pociechy z rówieśnikami i wśród licznych zabawek, znaleźli chwilę na kawę i rozmowę. 
To było bardzo przyjemne i wesołe spotkanie nas wszystkich po dłużej przerwie. Rozstaliśmy się życząc sobie dobrego tygodnia. 
My, dwie Moniki, bardzo dziękujemy Rodzinom za aktywny udział w naszym Klubie. 

Pozdrawiamy,
Monika i Monika

środa, 13 stycznia 2016

Polecamy: „Nie martw się, Cukierku!”, Waldemara Cichonia

Czworonożny przyjaciel to marzenie każdego dziecka. Co jednak zrobić, aby z dnia na dzień marzenie naszej pociechy nie stało się jedynie znudzonym, nic nieznaczącym przedmiotem? Jak wytłumaczyć, że zwierzęta czują, myślą, potrzebują pożywienia, ciepła, miłości? 
Dla dziecka nie ma lepszego sposobu na poznawanie świata jak poprzez opowieści, humor i zabawę. Książka Waldemara Cichonia pt. „Nie martw się, Cukierku!” to kontynuacja opowiadań o przygodach kota Cukierka. Jest to bez wątpienia taka książka, którą czyta się jednym tchem i gdy się skończy to czytelnik żałuje, że dalej już nic nie ma. Historia w bardzo przyjemny sposób opowiada o przygodach, lękach, nastrojach oraz wyczynach kotów. Okazuje się, że koty nie boją się wchodzić na wysokie drzewa oraz, że każdy ich gest ma swoje znaczenie. Cukierek jest wyjątkowym kotem, mimo iż bardzo się stara być grzeczny i poukładany bez przerwy przytrafia mu się jakaś przygoda. Często jednak, jak to kot, spada na cztery łapy. 
W tej opowieści będziecie świadkami niezwykłego zdarzenia jak to kot Cukierek podstępnie łapał złodzieja. Przeżyje on również niebezpieczną przygodę ze srokami. Okaże się on ponadto sprytnym gospodarzem, kiedy w domu pojawi się intruz. Życie kota, jak się okazuje, ni
e jest jednak takie proste. Opowieść przybliży wam trudy leniuchowania oraz wyrządzoną przez Cukierka katastrofę. Serdecznie polecam tę pozycję wszystkim szczęśliwym posiadaczom sierściaków, jak również osobom, które planują powiększenie rodziny o czworonożnego przyjaciela. Opowiadanie w zabawny sposób uwrażliwia na podmiotowe traktowanie oraz szacunek do wszystkich zwierząt. 

Aftyka Karolina

wtorek, 12 stycznia 2016

Sprawozdanie z zajęć w Barcelonie, 9 stycznia

Poziomki 3 i 4-latki

Pierwsze poświąteczne zajęcia w nowym 2016 roku dzieci z grupy Poziomki 1 i Poziomki 2 spędzały wspólnie. Na początku spotkania , po przywitaniu się i króciutkim zapoznaniu - ze względu na moje nauczycielskie zastępstwo Pani Doroty i Pani Małgosi oraz obecność nowej praktykantki, Pani Karoliny, przeszliśmy do podzielenia się wrażeniami i przeżyciami z minionych Świąt - Bożego Narodzenia i Trzech Króli. Dzieci narysowały prezenty jakie otrzymały pod choinkę i od Trzech Króli. Wszystkie prace plastyczne umieściliśmy na naszej wystawie klasowej. 
Po przerwie śniadaniowej zaśpiewaliśmy piosenkę "Jedzie pociąg z daleka " i rozśpiewani udaliśmy się na patio, gdzie bawiliśmy się wesoło jeżdżąc na rowerkach i samochodzikach. 
Po powrocie do sali lekcyjnej zapoznaliśmy się z tajemniczym kuferkiem w którym znajdowały się przedmioty do higieny osobistej. Dzieci bez problemu nazywały poszczególne rzeczy i określały ich zastosowanie. W kuferku znalazły się - ręcznik, mydło, grzebień, pasta do zębów, szczoteczka do zębów i szampon. Po wytłumaczeniu jak należy dbać o czystość naszego ciała i "instrukcji " w jaki sposób prawidłowo myjemy rączki przeszliśmy do łazienki odbyć praktyczną część lekcji. 
Z czyściutkimi rączkami obejrzeliśmy film z serii Miś Uszatek pt. "Wielkie pranie" i wspólnie rozmawialiśmy o jego treści. Dzieci chętnie udzielały odpowiedzi, wyciągały trafne i pouczające wnioski. Brawo! Dopełnieniem tematu były dwie "kąpielowe" piosenki video, przy dźwiękach których tańczyliśmy i gestykulowaliśmy. 
Tego dnia byliśmy także w sali tęczowej, gdzie rozegraliśmy bieg z przeszkodami. Mali uczniowie okazali się dzielnymi , bardzo zdyscyplinowanymi zawodnikami. Doping dzieci był wspaniały. 
Na zakończenie zajęć zaśpiewaliśmy jeszcze raz naszą piosenkę o pociągu akompaniując sobie na instrumentach perkusyjnych. Bawiliśmy się wybornie. 

Pozdrawiamy serdecznie, 
Maria, Marta, Babcia Sabina i praktykantka Pani Karolina

Tęcza 

Sobotnie zajęcia grupa Tęcza rozpoczęła od karnawałowego wyzwania jakim było przygotowanie masek. Dzieci wybierały kształt maski, który potem wycinały, malowały i dekorowały. Następnie, wyjątkowo, Tęcza odwiedziła sąsiadującą przez ścianę najstarszą grupę aby razem porozmawiać o zimie. Rozmawialiśmy o tym jak wygląda zima w Barcelonie i w Polsce. Jak zmienia się przyroda oraz co można robić zimą. Ważnym tematem, o którym rozmawialiśmy były zwierzęta i ich sposoby przygotowania się do zimy. Dzieci jako przykłady podawały niedźwiedzie, które zapadają w sen zimowy, wiewiórki, które gromadzą zapasy na zimę czy bociany, które odlatują do ciepłych krajów. Zastanawialiśmy się też jak można pomóc zwierzętom, które zostają na zimę w Polsce i nie gromadzą zapasów (karmniki i paśniki). 
Poznaliśmy też historię pewnego rozrzutnego wróbelka z wiersza Jana Brzechwy. Na podstawie wspomnianego wiersza dzieci przygotowały krótką inscenizację. Wybraliśmy aktorów, część dzieci przygotowała opaski na głowy z wizerunkami ptaków a część narysowała ptaki z wiersza. Następnie aktorzy odegrali swe role podczas gdy pozostałe dzieci były widzami. Po przerwie na sali gimnastycznej grupa poznała wiele nowych słów związanych z kalendarzem. Zastanawialiśmy się po co nam kalendarze i co się w nich znajduje. Obejrzeliśmy video o porach roku i rozmawialiśmy o tym, która pora roku jest najważniejsza, jakie ubrania nosimy i co można robić w poszczególnych porach roku.: https://www.youtube.com/watch?v=C862SI4O8Sw 
Następnie dzieci powiedziały ile jest miesięcy w roku. Po czym obejrzeliśmy film „galimatias w kalendarzu” i głośno powtarzaliśmy nazwy wszystkich miesięcy. https://www.youtube.com/watch?v=mUXa5Hg_QzI 
Na zakończenie zostały nam dni tygodnia, które jak się okazało część dzieci już znała. Aby jednak utrwalić tę wiedzę wysłuchaliśmy piosenki o dniach tygodnia a następnie próbowaliśmy razem ją zaśpiewać a nawet zatańczyć! https://www.youtube.com/watch?v=b2304tGXNBg 
Zachęcam do ponownego obejrzenia filmów w domu razem z dziećmi. Pozdrawiamy, 
Anna Lintner i Marta Pawlikowska 

Jarzębina 

Sobotnie zajęcia grupa Jarzębina rozpoczęła od powitania obecnej na zajęciach Pani Izy i wyjaśnienia jej hiszpańskich zwyczajów świątecznych. Dzieci opowiadały do kogo przyszedł Mikołaj a do kogo Trzej Królowie. 
Następnie przeszliśmy do przeczytania fragmentu książki Miry Jaworczakowej „Jacek, Wacek i Pankracek”. Po przeczytaniu krótko omówiliśmy zachowanie Pankracka i powiedzieliśmy o jakich cechach charakteru opowiadał fragment książki (niemiły, niekoleżeński, chciwy). Było to krótkie nawiązanie do ostatnich zajęć na których rozmawialiśmy o naszych wadach i zaletach. 
Kolejnym tematem był: kalendarz. Rozpoczęliśmy go zagadką: 
Stary schudł, ze ściany spadł, 
W nowym znowu pełno dat. 
I o świętach, imieninach 
Znów zaczyna przypominać. 
Po odgadnięciu zagadki rozmawialiśmy o różnych rodzajach kalendarzy, o tym czego się z nich dowiadujemy. Zastanawialiśmy się też, co oznaczają czerwone kartki w kalendarzu. Następnie wymieniliśmy wszystkie znane nam miesiące i próbowaliśmy je uporządkować. Aby utrwalić tę wiedzę dzieci otrzymały kartki z nazwami miesięcy i ich zadaniem było jak najszybciej ustawić się w odpowiedniej kolejności. Innym ćwiczeniem było przestawienie kilku osób a zadaniem jednego z uczniów było odnalezienie błędu. 
Następnie, wyjątkowo, odwiedziła nas grupa Tęcza aby razem porozmawiać o zimie. Rozmawialiśmy o tym jak wygląda zima w Barcelonie i w Polsce. Jak zmienia się przyroda oraz co można robić zimą. Ważnym tematem, o którym rozmawialiśmy były zwierzęta i ich sposoby przygotowania się do zimy. Dzieci jako przykłady podawały niedźwiedzie, które zapadają w sen zimowy, wiewiórki, które gromadzą zapasy na zimę czy bociany, które odlatują do ciepłych krajów. Zastanawialiśmy się też jak można pomóc zwierzętom, które zostają na zimę w Polsce i nie gromadzą zapasów (karmniki i paśniki). 
Poznaliśmy też historię pewnego rozrzutnego wróbelka z wiersza Jana Brzechwy. Na podstawie wspomnianego wiersza dzieci przygotowały krótką inscenizację. Wybraliśmy aktorów, część dzieci przygotowała opaski na głowy z wizerunkami ptaków a część narysowała ptaki z wiersza. Następnie aktorzy odegrali swe role podczas gdy pozostałe dzieci były widzami.
Po przerwie na sali gimnastycznej, dzieci rozpoczęły przygotowania do karnawału i zajęły się przygotowaniem masek. Dzieci wybierały kształt maski, który następnie wycinały, malowały i dekorowały. Mamy nadzieję, że przygotowane maski przydadzą się za dwa tygodnie, kiedy to odbędzie się nasz klasowy karnawał!!! Zachęcamy wszystkie dzieci do przebrania się i przyniesienia masek. W programie są tańce, zabawy i poczęstunek. Jeśli ktoś z rodziców chciałby przyłączyć się do przygotowań to gorąco zachęcam to przyniesienia np. jakiegoś ciasta. 

Pozdrawiamy, 
Anna Lintner i Marta Pawlikowska

niedziela, 10 stycznia 2016

Izabela, nasza nowa praktykantrka, pisze o sobie

Nazywam się Izabela Bergolc. Jestem Polką wciąż podróżującą w nieznane z programem Erasmus. Pierwszą przygodę z tym programem odbyłam w Lizbonie gdzie byłam przewodnikiem po tym pięknym mieście. Pracowałam dla instytucji Casa da Educação pośredniczącej w znalezieniu praktyk w Portugalii dla europejskiej młodzieży. Była to niesamowita przygoda pełna przezwyciężania słabości, barier językowych i braku wiary w siebie. Bo przecież nie łatwo jest oprowadzać kogoś po mieście o którym nie ma się pojęcia! Jednym słowem byłam rzucona na głęboką wodę. Jednak teraz Lizbonę znam doskonale, a praktyki te i osoby które tam poznałam wspominam niesamowicie ciepło. Barcelona to kolejny przystanek na mojej mapie przygód z Erasmusem, który mam nadzieję zakończy się mnóstwem fantastycznych wspomnień i doświadczeń. Kocham podróże nie tylko te dalekie, ale także niewielkie, zaledwie z plecakiem i krajową komunikacją, ponieważ zwiedzanie mojego pięknego kraju również daje mi wiele satysfakcji. 
Studiuję w Warszawie na Akademii Obrony Narodowej na kierunku Zarządzanie i Dowodzenie. Aktualnie mieszkam także w Warszawie, aby być blisko uczelni, ponieważ jestem studentką dzienną. Pochodzę jednak z niewielkiej miejscowości Mława w województwie mazowieckim. Od 2005 roku działam nieprzerwanie w Związku Harcerstwa Polskiego. Harcerstwo, które na początku traktowałam jako zabawę na przestrzeni czasu stało się miejscem gdzie rozwijałam wiele zdolności i gdzie znalazłam pole do działania. Praca z dziećmi i młodzieżą do tej pory sprawia wiele radości i satysfakcji. 
W tym momencie jestem na etapie pisania pracy licencjackiej której temat ma także powiązanie z ZHP. To najlepszy przykład, że ta organizacja cały czas pełni ogromną rolę w moim życiu. ZHP nie jest jednak moją jedyną pasją. Lubię także czytać książki, a moimi ulubionymi autorami są Agata Christie oraz Dan Brown. Opisując siebie muszę wspomnieć o miłości do sportu. Od najmłodszych lat przechodząc przez drużyny piłki ręcznej, piłki siatkowej i koszykówki, ostatecznie odnalazłam swoje miejsce na boisku piłkarskim i kiedy tylko mogę staram się ćwiczyć swoje umiejętności. Kocham, także robić zdjęcia, może poprawnie powinnam napisać "fotografować", ale to słowo kojarzy mi się bardzo profesjonalnie. Ja po prostu lubię robić zdjęcia tego co subiektywnie uważam za piękne lub uwieczniać na zdjęciach to czego może już nigdy nie będzie mi dane zobaczyć. Dzięki moim wspaniałym rodzicom i świątecznemu prezentowi (którym oczywiście jest aparat) mogę rozwijać się i w tym kierunku. Nie mogłabym nie wspomnieć o śpiewaniu, które zawsze uwielbiałam i uwielbiam. Zazwyczaj preferowałam łazienkowe sesje muzyczne, ale zdarzało się, że występowałam przed dużą publicznością śpiewając w chórach czy zespołach muzycznych. Aktualnie zaczynam naukę hiszpańskiego i mam nadzieję, że dzięki barcelońskiej przygodzie uda mi się wyjechać z mocnymi podstawami, a w Polsce kontynuować będę to czego nauczę się podczas pobytu w pięknej Katalonii.

piątek, 8 stycznia 2016

Poznajmy Karolinę, nową praktykantkę w Szkole Polskiej w Barcelonie

Pochodzę z małej, ale jakże malowniczej miejscowości w województwie lubelskim zwanej od II połowy XX w. Nowym Antoniem. Tamże właśnie rozpoczęłam swoją przygodę z nauką w Publicznej Szkole Podstawowej. Moja klasa liczyła zaledwie 9 osób, dzięki czemu bardzo łatwo było wykształcić w sobie cechy przywódcy, lidera. Odczuwałam bardzo indywidualne podejście nauczycieli do każdego z nas. Szkoła podstawowa była kluczowym okresem wpływającym na mój dalszy rozwój, podejmowane decyzję oraz obranie danej ścieżki kariery. Moim zdaniem małe klasy oraz szkoły dają większe szanse na rozwój zainteresowań, co przekłada się również na większą chęć do nauki. Następnie ukończyłam Gimnazjum im. J. Korczaka w Firleju. Trzydziestoosobowa klasa, na szczęście bezskutecznie, starała się zatrzeć moje silne cechy wykształcone w szkole podstawowej. 
Okres liceum wspominam najlepiej z całej mojej przygody edukacyjnej. Tam to właśnie wszyscy przeobraziliśmy się z dzieci w ludzi (prawie) dorosłych. Każdy z nas zabrał się poważnie za naukę języków, przygotowanie do matury, pojawiły się pierwsze plany na przyszłość wysnute marzeniami o wielkich pieniądzach, karierach. innych wyimaginowanych perspektywach, które z kolei doszczętnie zostały zrujnowane przez szarą rzeczywistość warszawskiego studenta. Dodam jeszcze tylko, że było to Liceum Ogólnokształcące im. Księcia Pawła Karola Sanguszki w Lubartowie. 
Studia natomiast podjęłam na Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. Studia w stolicy Polski były najdroższą inwestycją, na jaką postawiłam. Wiedząc, że nie mogę liczyć na pomoc rodziców, pierwszą pracę podjęłam już po maturze, aby odłożyć trochę oszczędności. Jednak jak się okazało życie studenta wcale nie musi być takie szare i bez wartości! Szczęśliwym zbiegiem okoliczności już na pierwszym roku trafiłam do Biura Erasmusa na naszej uczelni, gdzie Szanowna Pani Halinka uratowała mój biedny studencki żywot. Mój pierwszy wyjazd w ramach program Erasmus+ miał formę czteromiesięcznych płatnych praktyk, które odbywałam na przepięknej greckiej wyspie Rodos. Czas, który tam spędziłam wraz z przyjaciółmi wspominam zawsze z radością, bardzo lubię wracać wspomnieniami do tamtego okresu. Często wraz moją koleżanką ze śmiechem cytowałyśmy jedno z polskich (może trochę trywialnych) powiedzeń, że „trafiło się nam jak ślepej kurze ziarno”. Z podróży tej przywiozłam spory zasób pieniężny, przełamaną barierę językową, cechę samodzielności, wiele wspomnień i przepięknych zdjęć, ale przede wszystkim zabrałam za sobą ciekawość (a nawet potrzebę dalszego zwiedzania) świata, kultur, języków. Niedługo trzeba było namawiać mnie na następny wyjazd. 
Już w styczniu 2015 roku wraz z moimi dwiema koleżankami wybrałyśmy się na dwumiesięczne bezpłatne praktyki w Lizbonie. Pracowałam tam na Uniwersytecie Nova de Lisboa, w International Office. Z tej podróży również przywiozłam wiele przepięknych wspomnień, zdjęć, doświadczeń oraz naturalnie chęć zwiedzania innych zakątków świata. Tam też pierwszy raz ujrzałam na własne oczy Ocean Atlantycki! 
Kolejne wakacje spędziłam na czteromiesięcznych płatnych praktykach na cudownej greckiej wyspie Kos. Praca z ludźmi pozwoliła mi rozwinąć moje zdolności językowe a nawet nauczyć się podstaw greckiego. Był to wspaniały czas, dzięki któremu zawarłam mnóstwo znajomości z ludźmi z innych krajów, zebrałam niezłe zapasy pieniężne oraz przeżyłam najlepsze przygody życia. Uwierzcie, żal było wyjeżdżać. 
Wszystkie te wyjazdy wykształciły we mnie wiele pozytywnych cech, samodzielności, odwagi, tolerancji, otwartości na innych ludzi, chęci do nauki języków… 
Jako miejsce ostatniego mojego wyjazdu w ramach programu Erasmus+ wybrałam Barcelonę ze względu na niezwykłą sytuację polityczną tego regionu, przepiękną architekturę oraz zainteresowanie życiem multikulturowych rodzin. Pierwsze dni utwierdziły mnie, że nie mogłam podjąć lepszej decyzji, Barcelona jest przepiękna! 

Aftyka Karolina

Polecamy: „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham”, Sam McBratney

Trudno jest znaleźć odpowiednie słowa, by wyrazić miłość. Jeszcze trudniej ją zmierzyć czy ją pokazać. Przekonali się o tym Mały Brązowy Zajączek i Duży Brązowy Zając. Kochali się oni tak bardzo, że wyznania zakończyć mógł jedynie głęboki sen. Szukali zatem różnych sposobów, by wyrazić to, co czuli. 
Jakie pomysły na oryginalne wyrażenie miłości miały dwa zajączki? Zachęcam do przeczytania tej wzruszającej opowieści na dobranoc osobie, którą kochamy tak bardzo jak stąd do księżyca i z powrotem. 

Marta Kozieradzka