czwartek, 11 grudnia 2014

Polecamy: „Opowiastki niedźwiedzia Baryłki” w tłum. Małgorzaty Hesko-Kołodzińskiej

„Opowiastki niedźwiedzia Baryłki” to kolejna propozycja dla najmłodszych dzieci. Książka tłumaczona przez Małgorzatę Hesko-Kołodzińską (tytuł oryginalny: Teddy Bear Tales) jest zbiorem historii niedźwiedzia Baryłki. Pierwsza część dotyczmy rozważań misia, który bardzo chciałby być...właśnie, nasz niedźwiedź chciałby być każdym po kolei, kogo spotyka na swej drodze. Tytuł rozpoczyna się od słów: „Chciałbym być...” i tak stopniowo bohater zaczyna od chęci zaprzestania bycia misiem i rozważa bycie ptakiem. Mógłby wtedy latać i podziwiać wszystko z góry. Nie udaje mu się jednak podjęta próba, a widząc napotkaną pszczołę myśli jak to by było być właśnie nią. Jednak szybkie złoszczenie się pszczoły, ostudza też i tę chęć. 
Kolejna na drodze pojawia się żabka, potem wiewiórka, motyl i kilka innych mniejszych i większych zwierząt. Na koniec opowieści pojawia się mały słowniczek z wyrazami do powtórzenia, które dla najmłodszych mogą być trudniejsze lub po prostu nowe. A dalej obrazki spotkanych przez Baryłkę zwierzątek z poleceniem ich opisania. 
Kolejna historia niedźwiadka to „Zaginione korale”, a ostatnia: „Czy mogę pomóc”. Każda część zawiera klika anegdotycznych historyjek, wszystkie zakończone, podobnie jak po pierwszej, małym słowniczkiem, co sprawia, iż nie jest to tylko książeczka do poczytania, ale ma w sobie walory edukacyjne. 
Poza tym bogate ilustracje obrazujące poczynania misia na pewno spodobają się najmłodszym i zachęcą ich do wysłuchania, co tym razem wymyśli łakomy na miód, ale bardzo uroczy niedźwiadek Baryłka. 

Kamila Ocimek

wtorek, 9 grudnia 2014

Klub Malucha, 29 listopada

Ostatnie w tym roku zajęcia w Klubie Malucha, były nieco krótsze, ale za to bardzo twórcze. Po przywitaniu obu grup, na rozgrzewkę przypomnieliśmy sobie piosenki z naszych muzycznych pudełeczek. Po czym nie tracąc ani chwili zaprosiliśmy wszystkie rodziny do uczestniczenia w przygotowanych przez nas zajęciach plastycznych. 
Pierwsza cześć warsztatu polegała na ozdabianiu rolek po papierze kuchennym. Dzieci miały do dyspozycji kolorowe wycinanki i naklejki o różnych kształtach. Była to doskonała okazja, aby poćwiczyć z dziećmi nazywanie kolorów oraz kształtów. Następnie poprosiliśmy rodziców o wypełnienie rolek ziarenkami cous-cous i zaklejenie ich z obu stron celofanem. I w ten sposób powstały nasze jesienne instrumenty muzyczne, które wydają przyjemny uspakajający dźwięk podobny do deszczu. Maluszki bardzo zadowolone z efektów swojej pracy, chętnie potrząsały instrumentem i przysłuchiwały się jego dźwiękom. 
Po zakończeniu warsztatów plastyczno-muzycznych, udaliśmy się wszyscy na spotkanie mikołajkowe do pięknie ozdobionej sali, gdzie jedną z dekoracji była choinka utworzona z odcisków rąk i rączek naszych klubowiczów. Tam w przemiłej i świątecznej atmosferze zakończyliśmy nasze spotkanie. 

Wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, 
Asia i Monika

czwartek, 4 grudnia 2014

Mapa obrazkowa: Polska, 25 lat wolności. Historia, kultura, przyroda.

Szkoła Polska w Barcelonie i Tarragonie otrzymała od Kancelarii Premiera RP 5 map obrazkowych: Polska, 25 lat wolności. Historia, kultura, przyroda, autorstwa Aleksandry i Daniela Mizielińskich. 
«Ta mapa to opowieść o Polsce, naszej Ojczyźnie. To długa i fascynująca historia. O ludziach, ich życiu. O nadziei, o odwadze i marzeniach. To opowieść o miejscach, które znasz, i tych, o których jeszcze nie słyszałeś. O górach i lasach, jeziorach i rzekach, o zwierzętach i roślinach. O miastach i wsiach, o zamkach i innych budowlach... To także opowieść o tym, co jeszcze mogłoby się na tej mapie znaleźć, bo każde miejsce kryje wiele zwykłych i niezwykłych rzeczy.» 

Ślicznie dziękujemy i zapewniamy, że mapy będą stałym elementem zajęć w naszych szkołach.

środa, 3 grudnia 2014

Polecamy: "Baśnie polskie. Diabeł Boruta", Katarzyny Karczewskiej

Boruta jest bohaterem licznych podań i legend. Ten najbardziej znany, polski diabeł kojarzony jest przede wszystkim z Łęczycą. Według wierzeń ludowych Boruta występował pod wieloma postaciami. W opowiadaniu Katarzyny Karczewskiej "Baśnie polskie. Diabeł Boruta" ukazał się on jako bogato ubrany mężczyzna oraz wielka sowa. W innych legendach diabeł pojawiał się jako potwór z rogami, koń galopujący po bagnach, czarny kot czy jeszcze inne zwierzę. 
W książeczce "Baśnie polski. Diabeł Boruta" tytułowa postać daje nauczkę chciwemu szlachcicowi. Ów mężczyzna oznajmiał wszem i wobec, iż nie boi się Boruty i pójdzie do podziemi łęczyckiego zamku przynieść worek złota. Jak powiedział tak zrobił. Kiedy dotarł do lochu, jego oczom ukazało się wielkie ptaszysko, które przemówiło ludzkim głosem. Diabeł pozwolił mężczyźnie wziąć worek złota, pod warunkiem, iż będzie to jeden jedyny raz. Uradowany szlachcic wszystkie pieniądze przepuścił w karczmie. Postanowił wtedy ponownie udać się do diabła. Ku jego zdziwieniu tym razem w komnacie siedział bogato ubrany mężczyzna. Po raz kolejny pozwolił zachłannemu szlachcicowi wziąć tyle złota, ile ten będzie w stanie unieść. Mężczyzna monetami, oprócz kieszeni i worka, wypchał jeszcze własną buzię. A gdy dotarł do karczmy, aby świętować swój sukces, z worka wysypały się kamienie, a z jego buzi piasek. Natomiast w pobliżu zamku można było usłyszeć diabelski śmiech. 
W książeczce znajdują się piękne, kolorowe ilustracje, które wraz z opowiadaniem zabierają czytelnika we wspaniałą podróż po baśniach i podaniach ludowych. 

Marta Niezgoda

niedziela, 30 listopada 2014

Spotkanie świąteczne, 29 listopada

Wczoraj, 29 listopada, odbyło się kolejne spotkanie świąteczne organizowane dla dzieci, rodziców i dziadków ze Szkoły Polskiej w Barcelonie i Tarragonie.

Serdecznie wszystkim dziękuję za przybycie na nasze wczorajsze spotkanie świąteczne i za zaangażowanie w jego organizacji. 
Szczególne podziękowania składam rodzicom za wszystkie potrawy: różnego rodzaju ciasta, barszcz, pierogi, ryby, buraki, sałatki, kapustę, uszka, itd.. Wszystko było wręcz pyszne i domowe. Jeżeli ktoś nie spróbował własnych potraw to bardzo mi przykro ale przy takiej ilości osób (było nas ok. 160) to jest bardzo prawdopodobne. Zapewniam, że na każdy rząd stołów trafiła ta sama ilość potraw i napojów. 
Nauczycielkom, Pani Maryli, Babci Polskiej oraz naszej praktykantce Marcie chciałam gorąco podziękować za całą organizację, dekorację, obsługę kuchni i stołów, za stroje dla dzieci i projekt kartki świątecznej. Ta liczna ekipa pracowała nad tym spotkaniem od kilku miesięcy planując, malując, wycinając, szyjąc, robiąc zdjęcia, skacząc po drabinie, klejąc, itd. 
Dziękuję też Świętemu Mikołajowi za przybycie z tak obszernym workiem prezentów. 
Natomiast Pani Ani Dziechciarz z X LO w Katowicach dziękuję za prawdziwie polskie opłatki i za piękną kartę świąteczną z życzeniami. 
Mam nadzieję, że wczoraj wszyscy Państwo cali i zdrowi wrócili do swoich domów. 

Pozdrawiam już w nastroju świątecznym, 
Ewa Hojna

środa, 26 listopada 2014

Polecamy: "Pan Kuleczka", Wojciecha Widłaka

Pan Kuleczka skradł moje serce. Zresztą nie tylko on, to samo zrobili kaczka Katastrofa, pies Pypeć i mucha Bzyk-Bzyk. Książka opowiada o tej typowo nietypowej rodzince, która pomimo ogromnej różnicy charakterów ma w sobie mnóstwo ciepła i miłości. Bohaterów opowiadań nie da się nie polubić, być może dlatego, że już w pierwszym rozdziale zakładają różowe okulary i nie zdejmują ich do końca książki. 
Dlaczego ta książka jest taka wspaniała? Ponieważ jest normalna. Pokazuje obraz rodziny (co prawda nietypowej, bo składającej się z muchy, kaczki, psa i pana w muszce), która zmaga się z najzwyklejszymi, drobnymi konfliktami i problemami, ale ciągle zachowuje w sobie spokój i życzliwość. 
Tytułowy bohater jest postacią nietuzinkową. Prowokującą plotki i domysły na temat tego czym się zajmuje i dlaczego codziennie chodzi w innej muszce. Potrafi jednak docenić to co przynosi dzień, ze spokojem radzić sobie z mniejszymi i większymi katastrofami, a także spędzać czas ze swoimi najbliższymi. Jest on optymistą, który akceptuje innych takimi jacy są. Na dodatek tym wszystkim zaraża nie tylko bohaterów książki, ale również czytelnika. Ta książka jest szczególnie ważna w dzisiejszych zabieganych czasach. Pan Kuleczka ma czas i czytając tę książkę, tym czasem się z nami dzieli. Ale nie tylko tym, daje nam również ogromną wyrozumiałość, tolerancję, poczucie bezpieczeństwa i zrozumienie, jak ważna jest radość bycia ze sobą. 
A czasami to nie jest łatwe, mając pod dachem tak wybuchową mieszankę charakterów. Pypeć jest postacią spokojną i refleksyjną, natomiast Katastrofa to nerwus z nieprawdopodobną ilością energii. Jest jeszcze mucha Bzyk-Bzyk, która lata między wszystkimi bohaterami i swoją obecnością uczy opiekuńczości. Ta książka i sytuacje w niej zawarte pokazują jak różne osobowości, mimo wszystko potrafią się świetnie dogadywać i spędzać ze sobą czas. 
"Pan Kuleczka" Wojciecha Widłaka to książka mądra, ale nie przemądrzała. W świecie bohaterów nie ma przemocy, moralizatorstwa czy też banału, jest za to mnóstwo radości, uczucia i zrozumienia dla wszystkich członków rodziny. Bardzo się cieszę, że na półkach księgarni i bibliotek można znaleźć tak ciepłe i mądre książki dla dzieci. 


Marta Niezgoda

poniedziałek, 24 listopada 2014

Sprawozdanie z zajęć w Tarragonie, 22 listopada

Grupa dzieci młodszych 

Na ostatnich zajęciach, które odbyły się dnia 22 listopada, zabrakło nam Pola, mam nadzieję, że na następnych zajęciach pojawi się i nadrobimy zaległości. Po rytuale sprawdzenia obecności przeszliśmy do kontynuowania tematu o jesieni, gdzie dzieci miały za zadanie dorysować drugą połowę liścia. Przypomnieliśmy sobie także zabawę ruchowa o deszczu, słońcu i wietrze, a także nauczyliśmy się nowej zabawy, jaką jest: Mam chusteczkę haftowaną, którą dzieci bardzo polubiły. Następnie przeszliśmy do krótkiego zaznajomienia zimniejszej pory roku, jaką jest zima. 
W związku z tym dzieci otrzymały kartki z namalowanymi ubraniami wszystkich pór roku, ale musiały zaznaczyć tylko te, które zakładamy zimą. Dzieci pracowały w dwóch grupach, dzięki czemu uczą się pracy zespołowej. Po prawidłowym wykonaniu tego zadania przeszliśmy do rozmowy na temat rodziny, każde dziecko opowiadało o swojej, czy ma rodzeństwo, dziadków....po czym narysowały swoja rodzinę, choć rysunki były różne, nie zabrakło kolorów, żadne dziecko nie użyło koloru czarnego, widoczne przede wszystkim osoby mamy i taty, a także co ciekawe, słońce. 
Następnie bawiliśmy się w dowolne zabawy, choć królową zabaw została plastelina, z których powstały ślimaki różnych wymiarów, gąsienice, grzybki.... Na zakończenie zajęć dzieci otrzymały kartki, to jest list do Św.Mikołaja, i namalowały co chciałyby dostać, po czym wręczyliśmy je rodzicom, by przekazali je Mikołajowi. 
Jako pracę domową dzieci dostały karteczki z gwiazdkami, gdzie należy połączyć w pary gwiazdki, a następnie je pokolorować. 

Do zobaczenia na zajęciach w Nowym Roku, a tymczasem życzę dzieciom i ich rodzinom Wesołych Świąt w gronie rodzinnym oraz dużo prezentów pod choinką! 

Pozdrawiam,
Małgosia

Grupa dzieci starszych 

Nasza grupa z soboty na sobotę się rozrasta. Tym razem dołączyła do nas nowa uczennica, Zuzanna. Zuzanna mieszka w Tarragonie, ma 7 lat i doskonale mówi po polsku oraz bardzo dobrze czyta w tym języku. Niestety zabrakło nam Elsy, której nie było na zajęciach. Zajęcia rozpoczęliśmy od gry w imiona i w ten sposób przypomnieliśmy sobie imiona wszystkich nowych uczniów. 
Następnie dokończyliśmy pracę z poprzednich zajęć, która dotyczyła literki T i t. T jak traktor, trawa, tor, tort, tuba, tulipan, tukan, itp. Następną zaproszoną literką było M i m. M jak motyl, mama, materac, małpiszon, muzyka, mak, meduza, itp. 
Po graficznych zmaganiach udaliśmy się do pobliskiego parku aby trochę dać upust nagromadzonej energii. 
Po powrocie pobawiliśmy się w ortografię. Wśród ok. 50 obrazków dzieci miały poszukać takie, których nazwy zaczynają się na poznane już wcześniej literki. Drugim etapem było wyszukanie wszystkich obrazków, których nazwy zawierają te literki i następnie głośne ich wymówienie. Zabawa ta zajęła nam sporo czasu ale dzieci dobrze się bawiły bo koniec zajęć zastał je zaskoczone. 

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na spotkaniu świątecznym, 29 listopada. 

Ewa

piątek, 21 listopada 2014

Polecamy: ''Legendy polskie'', Magdaleny Grądzkiej

''Legendy polskie'' autorstwa Magdaleny Grądzkiej to zbiór sześciu ciekawych i najbardziej znanych legend z różnych regionów Polski. Dzięki nim dzieci poznają nie tylko historię naszego kraju, ale również jego geografię, tradycje oraz zwyczaje. Opowieści zawarte w książce powinny być bliskie każdemu Polakowi. Pierwszą legendę, którą możemy znaleźć w książce jest "Wars i Sawa". Tutaj dzieci dowiadują się w jaki sposób powstała obecna stolica Polski i skąd wzięła się jej nazwa. Legenda znana każdemu Polakowi, opowiada o pięknej syrenie i rybaku, których miłość przezwyciężyła wszelkie przeciwności losu. 
Następną w spisie treści legendą jest "O hejnale mariackim". Dotyczy ona Krakowa i opowiada o tym, jak dzielny trębacz, w bohaterski sposób dodawał Polakom sił w walce z Tatarami. 
Kolejna legenda "Lwy gdańskie", jak sama nazwa wskazuje, dotyczy Gdańska i powstania jego herbu. Opowiada o Danielu, znanym i wspaniałym kamieniarzu, któremu powierzono zadanie stworzenia płaskorzeźby, na której miał widnieć herb Gdańska. Dzieło artysty z początku odebrano z oburzeniem, by z czasem zrozumieć jego znaczenie. 
Legenda "O Halinie Krępiance" pokazuje jak wiele można poświęcić z miłości do rodziców i własnego miasta - Sandomierza. Halina była dzielną i mądrą kobietą, która obroniła miasto przed Tatarami i pomściła śmierć swojego ojca. 
Legenda jaka obowiązkowo powinna znaleźć się w tej książce to opowieść o "Lechu, Czechu i Rusie". Opisuje ona powstanie pierwszej stolicy Polski - Gniezna. Tłumaczy również historię powstania herbu państwa polskiego. Ostatnia legenda w książce Magdaleny Groądzkiej jest o "Piaście Kołodzieju". Odnosi się ona do okolic Kruszwicy i pokazuje dawny zwyczaj, zwany postrzyżynami. 
Książka zawiera niezwykłe, baśniowe ilustracje, które wspaniale oddają charakter legend. Magdalena Grądzka stworzyła lekturę, która obowiązkowo powinna znaleźć się na półce w każdym domu. 

Marta Niezgoda