czwartek, 1 grudnia 2016

Zajęcia w Tarragonie, 26 listopada

Sikorki 

Ostatnie listopadowe zajęcia zaczęliśmy od przywitania się i sprawdzenia obecności. Następnie dzieciom przypadły do gustu stempelki i odtwarzaniu różnych zwierzątek nie było końca. Po ich skończeniu przeszliśmy do zabaw ruchowych. Odśpiewaliśmy wspólnie piosenki, Głowa, ramiona, Autobus, Kółko graniaste oraz My jesteśmy krasnoludki.
Nasze brzuszki też zaśpiewały, więc musieliśmy zjeść małe co nieco wraz z przerwą na dowolne zabawy. Już nasileni, usiedliśmy w kręgu i przeczytaliśmy sobie opowieści, Jak się nie złościć. Dzieci same przyznały, że nie należy się smucić, bo lepiej się czujemy jak jesteśmy weseli. 
Szkolne bałwanki w Tarragonie
Kolejnym punktem zajęć była część plastyczna, gdzie wyobraźnia dzieci i ich fascynacja zrobienia ``czegoś z niczego``, była niezwykle ogromna! Dzieci wykonały bałwanki z plastikowych buteleczek,kapsułek od kawy, oraz naklejek, tasiemek itd. Aby przyjemnie się nam pracowało! Słuchaliśmy też kolęd i piosenek o zimie kiedy nagle spadł śnieg w postaci styropianowych kuleczek. Dzieci miały niezłą zabawę!!!
Po skończeniu naszych bałwanków tańczyliśmy w rytm zimowych piosenek i tak pożegnaliśmy się, by zobaczyć się następnego dnia na spotkaniu świątecznym.

Pozdrawiam, 
Małgosia 

Orły 

Na ostatnich zajęciach listopadowych spotkaliśmy się w bardzo małym gronie. Rozpoczęliśmy od zajęć plastycznych. Wykonaliśmy ozdoby na nasze spotkanie świąteczne, tzn. świąteczne skarpety, pomalowaliśmy skrzynkę na listy do św. Mikołaja. Podczas pracy utrwalaliśmy nazywanie kolorów w języku polskim oraz rozmawialiśmy na temat tradycji związanych ze świętami Bożego Narodzenia. Po intensywnej pacy przyszła pora na śniadanie. Podczas posiłku słuchaliśmy piosenek o tematyce zimowej oraz kolęd. 
Czas na czasownik
Następnie zainicjowaliśmy nasz kącik czytelniczy. Od tej pory podczas każdych zajęć będziemy czytać jedno opowiadanie. Na pierwszy ogień wybraliśmy bajkę pt. ´´Dwanaście miesięcy´´. 
Następnie przeszliśmy do zajęć na temat części mowy. Zapoznaliśmy się z czasownikiem, rzeczownikiem i przymiotnikiem. Odpowiedzieliśmy sobie, na jakie pytania odpowiadają poszczególne części mowy oraz jaką pełnią funkcję. Zadaniem dzieci było wymienienie kilku przykładów powyższych części mowy. Zaczęliśmy również odmieniać czasowniki przez osoby liczby pojedynczej i mnogiej. 
Na zakończenie zajęć zagraliśmy w gry planszowe, które podsumowywały nasze zajęcia. Zadaniem dzieci było stworzenie zdań z użyciem czasowników, rzeczowników oraz przymiotników. 
Do domów rozchodziliśmy się z uśmiechem na twarzy, życząc sobie miłego popołudnia. 

Pozdrawiam, 
Gabrysia

środa, 30 listopada 2016

Polecamy: “Władca Lewawu” Doroty Terakowskiej

“Władca Lewawu” Doroty Terakowskiej to niezwykła opowieść, która już na kilku pierwszych stronach przeniesie nas w zupełnie inny, choć jak się później okaże, równoległy do współczesnego świat. 
Historia opowiada historię adoptowanego chłopca o imieniu Bartek, który odkąd pamiętał, mieszkał w domu dziecka. Nigdy nie mógł się jednak pogodzić ze swoim losem, każdego dnia wspominał swych rodziców i szukał sposobów na odnalezienie ich, a tym samym na poznanie prawdy o sobie samym. Zawsze wszelkie jego próby kończyły się jednak fiaskiem. Aż pewnego, jak się na początku zdawało zupełnie zwykłego dnia, wszystko się odmieniło. Bartek po raz kolejny wyruszył w stronę Wawelu na poszukiwania swej rodziny i od tamtej pory zupełnie nieświadomie odmienił swoje życie. Jak? Przekonajcie się sami. Książka Terakowskiej to jedna z tych pozycji, o których szybko się nie zapomina. Wartka akcja, sprawi że nie będziesz mógł się doczekać kolejnej strony, a naprawdę niecodzienna historia i przedziwne postaci na długo pozostaną w Twojej pamięci. „Władcę Lewawu” dedykuję jednak dzieciom nieco starszym, które już jakiś czas temu zaczęły swoją przygodę z czytelnictwem. Opowieść jest bowiem dosyć złożona i tylko czytelnik w pewien sposób obeznany z literaturą będzie w stanie wydobyć z historii Bartka jej piękno i prawdziwy przekaz. 

Jowita Jędras

wtorek, 29 listopada 2016

Warsztaty metodyczne dla nauczycieli polonijnych w Madrycie, 19-20 listopada

W dniach 19 - 20 listopada nauczycielki: Ewa Hojna, Małgorzata Kortylewska, Milena Poprawa i Barbara Starczewska uczestniczyły w warsztatach metodycznych dla nauczycieli polonijnych w Madrycie, organizowanych przez Polską Szkołę "Forum" w Madrycie im. Marii Skłodowskiej-Curiewe, działającej przy hiszpańsko-polskim Stowarzyszeniu Kulturalnym "Forum", we współpracy z Ośrodkiem Doskonalenia Nauczycieli, Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" w Ostródzie. 
Warsztaty metodyczne dotyczyły wykorzystania gier w edukacji historycznej, oraz kwestii dwujęzyczności dziecka. Oba panele dyskusyjne były bardzo ciekawe i niezwykle pouczające. Pierwszego dnia uczestniczyłyśmy w warsztatach dotyczących edukacji historycznej, prowadzonych przez Karola Madaja, projektanta gier planszowych, pracownika Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej. Najefektywniej jest uczyć dziecko poprzez zabawę, a w szkołach polskich i polonijnych ważną rolę odgrywa nauka kultury i historii polskiej. Przedstawiono nam gry, dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza i efektywniejsza. Dziecko musi zapamiętać daną datę, symbol, postać by uzyskać punkt, przejść do następnego poziomu czy też móc wygrać. Wiedza zdobyta podczas grania jest trwalsza i wyrabia w dziecku pozytywny nawyk do nauki. Istotna jest też tutaj wielokrotna funkcjonalność takiej gry, która może być użytkowana na różne sposoby, tworząc coraz to nowsze czy rozbudowane zasady gry. 
Odkryciem dla uczestniczek warsztatów była Gra "Kolejka", która zagwarantowała wszystkim wspaniałą zabawę. Dzięki współudziale w tych warsztatach nasze szkoły wzbogaciły się o nowe gry metodyczne i książki, które zostaną wykorzystanie podczas zajęć. 
Najważniejszym atutem tego spotkania było to, że wyjechałyśmy bogatsze w wiedzę o nowoczesną metodologię nauki historii. 
Przedstawiciele 12 szkół polonijnych w Hiszpanii
Następnego dnia panel dyskusyjny prowadzony był przez dr. Rafała Młyńskiego, specjalisty w zakresie logopedii i językoznawstwa. Panel ten dotyczył kwestii dwujęzyczności dzieci. Podstawowym zagadnieniem było pytanie - dwa języki a jedno dziecko i co z tego wynika. Dwujęzyczność jest darem o który trzeba dbać w sposób szczególny i który należy w dziecku rozwijać i pielęgnować. Wielu nauczycieli przywołało własne doświadczenia z pracy pedagoga, kiedy to rodzice spotykają się z sytuacjami problematycznymi wynikającymi z dwujęzyczności ich dziecka. Dowiedziałyśmy się jak pomagać w takich sytuacjach i jaką rolę winien odegrać pedagog. Ważna jest konsekwencja w codziennym kontakcie z dzieckiem poprzez zwracanie się do niego w obu językach. Takie szkoły jak nasze odgrywają bardzo ważną rolę w tym procesie, wskazując na struktury gramatyczno - językowe, których dziecko nie pozna w domu, ale także dodając mu otuchy w posługiwaniu się dwoma językami. W placówkach polonijnych, uczeń poznaje nauczycieli a przede wszystkim kolegów, którzy podobnie jak on mówią w kilku językach, zachęcając go do coraz częstszego i bardziej rozbudowanego użytkowania języka polskiego. 
Dwujęzyczność czy wielojęzyczność to kwestia bardzo indywidualna i niezwykle dynamiczna cecha. Początkowo dziecko może być mniej komunikatywne niż jego rówieśnicy, jednak dwujęzyczność nie przyczynia się do żadnych problemów z komunikacją. Dwujęzyczność może prowadzić do wzrostu kreatywności dziecka, ponieważ mózg dziecka dwujęzycznego jest bardziej elastyczny, a aparat mowy bardziej rozwinięty. Dzieci dwujęzyczne często mają też niekonwencjonalne metody zapamiętywania wyrazów i struktur gramatycznych, a następnie innych rzeczy już poza obrębem języka. 
Nasze nauczycielki podczas kursu
Ważne jest by pamiętać, że dwujęzyczność to nie tylko umiejętność komunikowania się, ale również zdolność pisania i czytania w obu językach. W procesie tym głównie towarzyszy szkoła, gdzie dzieci na zajęciach czytają i piszą, podczas gdy w domu rodzinnym najczęściej się rozmawia. Wiele rodziców spotyka się z problemami jakie wynikają z dwujęzyczności ich dziecka. 
Proszę pamiętać, że nasze Szkoły Polskie mają za zadanie pomóc Wam, Drodzy Rodzice w tym procesie i znalezienia odpowiedzi na wasze pytania. Pamiętajmy, że dwujęzyczność to wielki dar jaki możemy podarować dziecku, który jednak okupiony jest konsekwentną pracą i systematyczną nauką. 
Warsztaty metodyczne w Madrycie były dla nas bardzo dobrą okazją do rozwinięcia własnego warsztatu pedagogicznego. Miałyśmy możliwość spotkania się z gronem profesjonalistów oraz z naszymi koleżankami z innych placówek polonijnych, a także podzielnia się z własnym doświadczeniem, szansą na rozmowę i wymianę myśli. W warsztatach tych uczestniczyło nas znaczne grono 49 osób, przedstawicielek 12 szkół polonijnych w Hiszpanii. 
W imieniu Szkoły Polskiej w Barcelonie, Gironie i Tarragonie pragnę przekazać serdecznie podziękowania Szkole Polskiej "Forum", działającej przy hiszpańsko-polskim Stowarzyszeniu Kulturalnym "Forum" oraz Ośrodkowi Doskonalenia Nauczycieli, Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" w Ostródzie, za tak wspaniałą organizację cyklu warsztatów i za zagwarantowanie naszego pobytu w Madrycie. Wyrazy uznania należą się Pani Katarzynie Ostrówka, dyrektor Polskiej Szkoły w Madrycie, za tak profesjonalną organizację tego wydarzenia i dołożeniu wszelkich starań do jego sprawnego przebiegu. 
Z warsztatów metodycznych wyjechałyśmy bogatsze o informację i doświadczenie, którą wykorzystamy podczas naszych zajęć oraz mądrzejsze w wiedzę, z którą podzielmy się z rodzicami, by móc efektywniej tworzyć i kreować środowisko polskie w Hiszpanii. ​ 
Pozdrawiam serdecznie w imieniu Grona Pedagogicznego Szkoły Polskiej w Barcelonie, Gironie i Tarragonie,

Milena Poprawa

poniedziałek, 28 listopada 2016

O spotkaniu świątecznym Szkoły Polskiej w Tarragonie, 27 listopada

W oczekiwaniu na gości
Mimo okropnej pogody zebraliśmy się w ubiegłą niedzielę, 27 listopada, w licznym gronie na spotkaniu bożonarodzeniowym Szkoły Polskiej w Tarragonie, które odbyło się w Casal Municipal w Torredembarra. Na spotkanie byli zaproszeni również goście spoza szkoły. Zaproszenie przyjęło łącznie około 70 osób. 
Wprawdzie na początku śpiewanie kolęd nie wychodziło nam zbyt dobrze ale potem atmosfera przy suto zastawionym stole trochę nam pomogła. Tutaj chciałam ślicznie podziękować wszystkim gościom i rodzicom szkolnym za przygotowanie domowych dań świątecznych. 
Słodkie upominki z Konsulatu RP w Barcelonie
Po głównym posiłku przyszedł czas na upominki. Dzieci otrzymały prezenty pozostawione przez Świętego Mikołaja oraz słodycze podarowane przez Konsulat Generalny RP w Barcelonie. Rodzice i zaproszeni goście oczywiście też otrzymali upominki w podziękowaniu za pomoc w organizacji spotkania. Następnie wszyscy chętnie ponownie usiedli do stołu aby napić się ciepłej herbaty i kawy oraz aby skosztować domowe wypieki. 
Świąteczny kącik do robienia zdjęć
Rozmowom nie było końca. Z łatwością tak liczna grupa się integrowała, a dzieci pokonując wstyd zaśpiewały kilka kolęd, piosenek oraz wyrecytowały wiersze. Tutaj ogromne brawa dla nauczycielek, Pani Gosi i Pani Gabrysi, za pracę z dziećmi i ich przygotowanie. 
Grono pedagogiczne w świątecznym nastroju
Po raz pierwszy zorganizowaliśmy też świąteczny kącik do robienia zdjęć. Życząc sobie zdrowych i spokojnych świąt późnym popołudniem rozeszliśmy się do domów. 





niedziela, 27 listopada 2016

Pierwsze spotkanie bożonarodzeniowe w Szkole Polskiej w Gironie, 26 listopada

Rękodzieła wykonane przez Panią Marylę
W sobotę, 26 listopada odbyło się pierwsze spotkanie bożonarodzeniowe w Szkole Polskiej w Gironie w którym wzięło udział około 70 osób. 

Szkolne Jasełka
Spotkanie rozpoczęło się od wspólnego ubierania choinki oraz śpiewania kolęd i kilku piosenek z naszego szkolnego repertuaru. Wspólnie ze społecznością szkolną w Gironie świętowali zaproszeni goście: Państwo Konsulowie, Pani Beata i Pan Marek Ciesielczukowie, Pani Iwona Małecka, prezes Stowarzyszenia Kulturalnego Polsko-Katalońskiego w Barcelonie oraz Pani Sabina - szkolna Babcia i Pani Maryla Stasiak ze Szkoły Polskiej w Barcelonie. Wśród zaproszonych gości był również dyrektor szkoły Pare Coll w Gironie, Xavier Batlle wraz z żoną i dziećmi.
Smakołyki przygotowane przez rodziców

Świętujemy przy stole
Przed obiadem wigilijnym podziwialiśmy występ dzieci i rodziców w przestawieniu Żywej Szopki Betlejemskiej przy akompaniamencie kilku polskich kolęd zagranych na pianinie przez panią Anię - i chronologicznie obrazujących czas narodzenia Jezusa, wizytę pasterzy i trzech króli. Wśród postaci było Dzieciątko Jezus, Józef i Maryja, byli też Trzej Królowie, pasterze i anioły oraz Krakowianki i Diabełek. Stroje do tej wzruszającej inscenizacji przygotowała Pani Maryla Stasiak z Barcelony. Rodzice oraz zaproszeni goście wynagrodzili naszych aktorów i Panią Marylę gorącymi brawami. Bardzo dziękujemy Pani Maryli za stroje do inscenizacji żywej szopki. 
Po części artystycznej nastąpił czas na posiłek. Na stołach znalazły się domowe potrawy świąteczne przygotowane przez rodziców: ryby, sałatki, barszcz, różnego rodzaju pierogi (których było ile dusza zapragnie), a na koniec pyszne wypieki. 
Wspólne zdjęcie w świątecznym nastroju
Kiedy wszystko tak ładnie pachniało świątecznym jedzeniem odwiedził nas Święty Mikołaj. Wszystkie dzieci po radosnym odśpiewaniu kolęd otrzymały upominki. Następne wróciliśmy do stołów, aby dalej wspólnie świętować. Rodzice również otrzymali drobne upominki w podziękowaniu za kulinarne uczestnictwo w organizacji obiadu wigilijnego. Pani dyrektor i nauczycielki Szkoły Polskiej w Gironie również otrzymały piękne prezenty w postaci kartek świątecznych z życzeniami i zdjęciami uczniów. 
Serdecznie wszystkim dziękujemy za przybycie na nasze spotkanie świąteczne i za zaangażowanie w jego organizację. Bardzo dziękujemy Panu Markowi Ciesielczukowi, Konsulowi Generalnemu RP w Barcelonie i Pani Beacie Ciesielczuk za przybycie , za słodkie prezenty dla uczniów i wspólne z nami świętowanie. Szczególne podziękowania składamy rodzicom za wszystkie potrawy. Pragniemy podziękować za pomoc w całej organizacji, dekoracji, obsłudze kuchni i stołów oraz za przepiękne kartki świąteczne dla Pani Dyrektor Ewy Hojny i nauczycielek - Pani Marii i Pani Ewy. Dziękujemy też Świętemu Mikołajowi za przybycie z tak obszernym workiem prezentów. Natomiast Pani Ninie dziękujemy za prawdziwie polskie opłatki. 
Prezenty dla dużych i małych
Mamy nadzieję, że nasze spotkanie bożonarodzeniowe w Szkole Polskiej w Gironie długo pozostanie w pamięci wszystkich uczestników i za rok z radością będziemy świętować kolejną wigilię szkolną. 
Pozdrawiam serdecznie w imieniu całego grona pedagogicznego Szkoły Polskiej w Gironie,

Maria

piątek, 25 listopada 2016

Zajęcia z arteterapii w Barcelonie, 19 listopada

Moje a Twoje, nie moje i Twoje, nasze i wspólne, nasze a moje: to często miary, które wyznaczają w szkole odległość już na poziomie piórnika. „Proszę Pani, nie mam czerwonej kredki”, „Proszę Pani! Potrzebuję strugaczki!”, Proszę Pani...zapomniałem nożyczek” zdarza mi się słyszeć niemal na każdych zajęciach. Nierzadko pytam wtedy resztę klasy, o to czy ktoś byłby skory pożyczyć brakujący przedmiot swojemu koledze, czy koleżance i zawsze znajduje się chętny. Często jest to sąsiad siedzący łokieć w łokieć z zapominalskim. Zastanawiam się wtedy co sprawia, że uczeń woli zapytać mnie niż skierować się z bezpośrednią prośbą do kolegi obok? Czy oznacza to, że dzieci przebywając tyle czasu razem, dzieląc ławki, tak naprawdę rzadko się komunikują? Jak my, nauczyciele i rodzice, możemy pomóc im w podjęciu próby wyznaczenia swoich własnych limitów, granic i jednocześnie zachęcić je do współtworzenia grupy, kolektywu i stanowienia ważnego elementu w zespole? 
Kilka ostatnich zajęć z arteterapii, we wszystkich klasach, poświęcone były właśnie tym zagadnieniom, które są ze wszech miar naglące i podstawowe nie tylko dla sprawnego funkcjonowania grupy, ale i każdego indywidualnego ucznia. 
Zajęcia z najmłodszymi, Jagódkami i Poziomkami, jak zawsze rozpoczęliśmy od wspólnego tańca i zabaw psychomotorycznych. Po takiej rozgrzewce zaproponowałam dzieciom stworzenie „mapy rąk”, na której uczniowie odrysowywali swoje dłonie. 
Zabawa ta umożliwiła każdemu z dzieci znaleźć swoją własną przestrzeń, która oddzielona była od reszty granicą odcisku i i jednocześnie, otoczona przez inne ślady, tworzyła integralną część całej mapy. Zabawa ta pozwoliła nam na grę z przestrzenią wokół i dystansem wobec innych dłoni, na próbę respektowania terytorium kolegi i jednoczesne ustanowienie własnego obszaru, i wreszcie, na symboliczne stwierdzenie: oto Ja! 
Po zostawieniu odcisków rąk, przy wtórze muzyki, dzieci ubarwiły swoją mapę kolorami, sprawiając że zamieszkały ją również rozmaite zwierzęta, rośliny i stwory. 

W grupie Malinek kontynuowaliśmy zabawę z odciskaniem dłoni. Tym razem jednak każdy z uczniów odrysowywał jedną z rąk, po czym wycinał ją i ozdabiał indywidualnie według własnego uznania. Gdy wszystkie prace były skończone, na stworzonym uprzednio z gałęzi drzewku, uczniowie zawieszali swoje prace na sznurkach, które niczym listki ubierały i upiększały pień drzewa. Nie gubiąc wkładu i pracy każdego z uczniów, zachowując jednostkowy i jedyny w swoim rodzaju styl każdego z nich, powstało tym samym dzieło wspólne, które bez swoich listków byłoby jedynie suchym badylem. 

 W najstarszej grupie rozciągnęliśmy na podłodze długą kartkę papieru. Każdy z uczniów zajął przy niej wybrane miejsce i wybierając kolory farb, które najbardziej mu odpowiadały rozpoczynał odbijać na niej swoje dłonie. Multiplikować odciski można było w nieskończoność a jedyną zasadą było nie niszczyć pracy kolegi. 

Na zajęciach z arteterapii nie istnieją jedynie słuszne kanony i recepty. Moje uwagi są nieznaczne tak aby nie ograniczać wyobraźni uczniów i jednocześnie wspomóc ich kreatywność. Celem jest zawsze zachęcanie ich do poszukiwania swoich własnych reguł i zwiększania granic indywidualnych możliwości. Również i tym razem kiedy już cały papier pokryty był odciskami, zaprosiłam dzieci do tego by namalowali wspólne dzieło o wymyślonej przez siebie tematyce. 

Zabawa z farbami szybko przekształciła się w wielką frajdę a mieszanie kolorów i eksperymentowanie z nimi stało się wspólnym projektem dla grupy, a „temat” obrazu, jego cel przestał mieć znaczenie. Jednym przychodziło łatwo dzielić się swoją przestrzenią, drudzy przodowali w wynalezieniu nowych, niespotykanych odcieni i kolorów, inni znów, trzymając się nieco z boku, szukali azylu w indywidualnych poszukiwaniach. Każdy odkrywał swoją przestrzeń i swoje warunki współpracy z resztą klasy. 

Każdy posiada dziś swój komputer, swój telefon komórkowy, a „wspólne gry” odbywają się coraz częściej w internetowej sieci i tym samym w samotności własnego pokoju. Współczesne miasta nierzadko też dziś nie zachęcają do zabaw „podwórkowych”. W czasach, kiedy silna i pewna siebie indywidualność jest umiejscawiana niezwykle wysoko, trudno znaleźć narzędzia, które pozwoliłyby kształtować rozwój kolektywu, grupy czy też zespołu. Uciekając od jednoznacznej oceny tej sytuacji, stwierdzić jednak możemy, że wpływa ona znacząco na kształtowanie się stosunków między ludźmi, a kształtować je i uczyć się ich zaczynamy już we wczesnym dzieciństwie. 

W Santa Cruz w Argentynie znajduje się Cueva de las Manos. Malowidła naścienne, które tam się znajdują powstały 7350 lat przed naszą erą, a tworzą je właśnie odciski dłoni. Ich niezwykła ekspresja porusza po dziś dzień: czy dawni mieszkańcy tamtej ziemi próbowali pozostawić ślad po sobie? Oto ja, oto my, zostawiamy po sobie znak, zdają się mówić ich malowidła. 
Nauka własnych granic, własnych limitów i jednoczesne dzielenie się przestrzenią, tworzenie grupy, zespołu i kolektywu, wymaga czasu i jest pracochłonne ale przynosi efekty. Oto ja, oto my, tworzymy swój znak. 


Marta Pawlikowska

czwartek, 24 listopada 2016

Zajęcia w Barcelonie, 19 listopada

Poziomki 

Ostatnie zajęcia rozpoczęliśmy od zabaw. Następnie razem z Babcią która na początku nam towarzyszyła, pojechaliśmy do stacji "Andrzejki".
Na początku, jak to zwyczaj nakazuje zaczęliśmy wróżyć. Wzięliśmy miskę z wodą i monety, potem z pewnej odległości rzucaliśmy do miski - kto trafił oznaczało, że spełni się jego życzenie. 
Drugą naszą wróżbą było rzucanie dużą kostką. Pytaliśmy kostkę ile prezentów nam przyniesie Święty Mikołaj. Poznaliśmy liczby od 1 do 6 i zapamiętaliśmy imiona naszych kolegów. 
Na śniadanie zjedliśmy naleśniki z dżemem truskawkowym a po nim odwiedziła nas Pani Marta. Po zajęciach z arteterapii udaliśmy się do sali zabawkowej .
Po przerwie wróciliśmy do sali i zrobiliśmy kartkę dla Świętego Mikołaja. 
Po zajęciach plastycznych dzieci odebrały książeczki i rozeszły się do domów. 

Zadaniem domowym dla naszych kochanych rodziców jest pokazanie dzieciom tradycji andrzejkowych.

Do zobaczenia na spotkaniu świątecznym,
Kinga, Jowita,Marta, Babcia i Marylka.

Jagódki 

Sobotnie zajęcia zaczęliśmy tradycyjnie od przywitania się. Mieliśmy nowe zabawki więc każde dziecko losowało jedną,którą musiało później opisać: jaki ma kształt, kolor oraz nazwać co to za zabawka (były samochody, misie, domki dla lalek).
Świąteczne prace plastyczne Jagódek
Następnie przeszliśmy do zajęć plastycznych. Z powycinanych żółtych trójkątów każde dziecko na kolorowej kartce papieru musiało nakleić kształt choinki i ją udekorować. Prace, jak zawsze, były przecudne. 
Później przeszliśmy do sali Pani Mari i obejrzeliśmy bajkę pod tytułem Miś Uszatek "Bałwanek", która była kontynuacją następnych zajęć. 
Po powrocie do sali zaczęliśmy śniadanko i zajęcia z Panią Martą. 
Aby nico się rozruszać przeszliśmy śpiewnym krokiem na kolorową sale na zajęcia ruchowe. Były więc zawody w biegu przez przeszkody, wyścigi, itd. Dzieci były zmęczone ale szczęśliwe!!!! 
Nasze zajęcia zakończyliśmy pracą plastyczną. Robiliśmy bałwanki z pomponów wełnianych i dekorowaliśmy je gałązkami, oczkami i kapelusikami. 

Dziękuje serdecznie za cudnie spędzone zajęcia i zapraszamy na spotkanie świąteczne 17 grudnia!!! 
Edyta i babcia Sabina 

Malinki 

Kolejne zajęcia w Szkole Polskiej rozpoczęliśmy od przywitania się i sprawdzenia listy obecności. Po sesji arteterapii z panią Martą i pożywnym śniadaniu, przeszliśmy do głównej części zajęć, która była poświęcona tematyce Świąt Bożego Narodzenia. Dzieci obejrzały bajkę pt. Mis Uszatek ´´Bałwanek´´. Uczniowie zapoznali się z nową porą roku oraz jej charakterystycznymi cechami. 
Wraz z grupą starszą -Jarzębiną- uczestniczyliśmy w próbie jasełek. Był to dobry sposób, aby wdrożyć dzieci do odpowiedniego zachowania podczas ważnych wydarzeń szkolnych. Przećwiczyliśmy śpiewanie kolęd, tj., Gdy się Chrystus rodzi, Przybieżeli do Betlejem, Cicha Noc, Dzisiaj w Betlejem, Mędrcy Świata Monarchowie.  
Po wyczerpującej próbie rozpoczęliśmy zajęcia rekreacyjne na sali zabaw. Był to dobry sposób, aby utrwalić mowę spontaniczną podczas zabawy w sklep, konstruowanie budowli z klocków, zabawy w teatr, dom. 

Pan Maryla rysuje Caga Tió
Czytamy list z Polski
Następnie powróciliśmy do klasy i odczytaliśmy list, który dostaliśmy od dzieci z Polski. Postanowiliśmy odpisać dzieciom z Polski i stworzyliśmy przepiękną kartkę świąteczną, która przedstawia nasze tradycje bożonarodzeniowe. Zadaniem dzieci było narysowanie Caga Tió. Dzieciom z pomocą przyszła pani Maryla, która narysowała na tablicy ową postać i przybliżyła jej znaczenie. Powstały przepiękne rysunki, które dołączyliśmy do naszej kartki świątecznej. Na zakończenie dzieci brały udział w obrazkowych zagadkach. Zadaniem uczniów było nazwanie typowych potraw wigilijnych i zwyczajów świątecznych. Wszyscy rozchodzili się z uśmiechem na twarzy do domu. 

UWAGA Prosimy o zapoznanie dzieci z polskimi kolędami oraz o nauczenie dzieci odpowiednich ról na przedstawienie jasełkowe. 

Pozdrawiamy. 
Maria i Gabrysia

Jarzębina 

Zajęcia w grupie najstarszej, tradycyjnie już rozpoczęliśmy od zwołania naszego Kółka czytelniczego. Tym razem rozmawialiśmy o komiksach: Tytus, Romek i Atomek oraz "Kajko i Kokosz". 
Następnie przypomnieliśmy sobie, kim był Mieszko I oraz jakie było najważniejsze wydarzenie za czasów jego rządów (chrzest Polski). Dzieci pamiętały że Mieszko nie był władcą legendarnym tylko prawdziwym oraz, że nie był królem tylko księciem. Wspólnie zastanawialiśmy się, co to znaczy że "kraj się ochrzcił". 
Kolejnym tematem były cechy charakteru prawdziwego rycerza. Po wysłuchaniu krótkiego tekstu, wraz z uczniami stworzyliśmy słoneczko, w którego centrum znajdowało się słowo „rycerz”, a jego promieniami były cechy rycerza: pomocny, dzielny, wierny, honorowy, prawdomówny, łaskawy, uprzejmy. Zastanawialiśmy się czy każdy z nas posiada wymienione cechy . Pojedynczo może nie do końca, ale jako grupa możemy śmiało stwierdzić ze jesteśmy rycerscy! Dowiedzieliśmy się że, aby zostać rycerzem trzeba było przejść długa drogę. Poznaliśmy też sławnego polskiego rycerza: Zawiszę Czernego oraz jego czyny. Znając już tę postać zastanawialiśmy się, co oznacza powiedzenie: polegać jak na Zawiszy. Część zajęć poświęciliśmy też na przygotowanie tegorocznych jasełek. Bardzo proszę aby dzieci poćwiczyły w domu swoje role i kolędy. 

Pozdrawiam, 
Ania

środa, 23 listopada 2016

Polecamy: „W Dolinie Muminków”, T. Jansson

„W Dolinie Muminków” T. Jansson, to zdecydowanie moja ulubiona pozycja z półki dziecięcej w naszej bibliotece. Książka ta pozwoli każdemu czytelnikowi przenieść się na chwilę do muminkowego świata i oderwać się od rzeczywistości. 
A świat ten jest naprawdę niezwykły, humorystyczny, pełen ciepła, przyjaźni i oczywiście niezwykłych przygód, które spotykają naszych Muminków każdego dnia. A wszystko rozpoczyna się naprawdę niepozornie. Na pierwszych stronach książki Muminki zapadają w długi, zimowy sen, a spokojna aura tych dni nie zapowiada niczego nadzwyczajnego. Jednak już w pierwszych chwilach po długiej drzemce w życiu Muminków zaczyna dziać się cała masa nadzwyczajnych rzeczy, jak np. odnalezienie czarodziejskiego kapelusza, który na długo odmienił życie naszych bohaterów… 
„W Dolinie Muminków”, to doskonała pozycja, która nauczy Twoje dziecko przyjaźni i tolerancji, a przy okazji zafunduje wszystkim ogromną dawkę śmiechu. 
Polecam. 

Jowita Jędras