Posty

Polecamy „Bajki i baśnie polskie”, Marty Berowskiej, Elżbiety Safarzyńskiej i Elżbiety Wójcik

Obraz
Książka: „Bajki i baśnie polskie” zawierająca teksty Marty Berowskiej, Elżbiety Safarzyńskiej i Elżbiety Wójcik jest zbiorem historii o dawnej Polsce. Zamierzchłe czasy Piastów, Lecha i Kraka są bardziej tajemnicze niż nam się wydaje. Zastanówmy się jak lub czy w ogóle znamy legendarne dzieje Polski. Przecież mamy się czym pochwalić, każdy region posiada swoje bardziej lub mniej prawdziwe opowieści o królach, księżniczkach, o powstawaniu miast, grodów, o dziwnych stworzeniach i… ciii. Nie będę więcej zdradzać. Warto zajrzeć do książki i zauroczyć dzieci baśniami i legendami z Polskich stron. Czytając im, rozbudzimy ich wyobraźnię i pozwolimy stanąć sam na sam ze smokiem, poczuć się jak księżniczka, usłyszeć śpiewającą syrenę lub zobaczyć złotą kaczkę. Bohaterowie opowiadań są uniwersalni, tak jak i legendy są uniwersalne. Spotykamy się z przedstawicielami kultur, grup społecznych, stanów itd., z rycerzami, mieszczanami, szlachtą, kmieciami, władcami. Natomiast podszyte ...

Sprawozdanie z zajęć z 22 marca

Obraz
Poziomki Zajęcia rozpoczęliśmy od utrwalenia wyliczanki o zoo z poprzednich zajęć, ułatwiającej zapamiętywanie cyferek. Następnie nawiązaliśmy do zbliżających się Świąt Wielkanocnych poprzez kolorowanie i wyklejanie obrazków przedstawiających jajka wielkanocne z różnymi wzorami. Po zjedzeniu drugiego śniadania udaliśmy się na salę gimnastyczną gdzie bawiliśmy się w berka, skoki przez przeszkody, wspinaczki po materacach i uczyliśmy się kręcić kołem hula hop. Po powrocie do sali zrelaksowaliśmy się czytając bajkę. Zaraz później zajęliśmy się robieniem naszych własnych bransoletek z kolorowych koralików i gumki, ćwicząc nasze zdolności manualne. Następnie powtórzyliśmy konkurs z nagrodami (naklejkami) który cieszył się dużą popularnością na ostatnich zajęciach. Polegał on na opisaniu obrazka minimalnie w trzech zdaniach. Na zakończenie zajęć bawiliśmy się z chustą Klanza odwzorowując odgłosy natury. Pozdrawiamy, Iga i Kasia  Tęcza 21 marca rozpoczęła się ...

Polecamy „Rady nie od parady”, Małgorzaty Strzałkowskiej

Obraz
Kolejnym utworem Małgorzaty Strzałkowskiej, który chciałabym zaproponować jest książka „Rady nie od parady czyli wierszyki z morałem”. To króciutka książeczka zawierająca kilkanaście rymowanych wierszyków dla dzieci opatrzonych ilustracjami Marcina Bruchnalskiego. Wiersze autorki zwierają cenne rady i wskazówki jak „przetrwać” w dzisiejszym świecie. Owo przetrwanie to po prostu zrozumienie kilku ważnych zasad odnoszących się do wzajemnych relacji między ludźmi. Dzięki jasnym przykładom autorka wyjaśnia na czym polegał błąd bohatera opowiadania i obrazowo wyjaśnia co należałoby zrobić w takiej sytuacji. Wszystkie opowiadania kończą się jasnym i zrozumiałym morałem, a wszystkie utwory dzięki rymowanej formie, są łatwe w przekazie. Tak poznajemy Alę, Olę, Ewę, Basię, Zochę, Jurka, Krzyśka, Michała, Tadka, Grześka, a to dopiero połowa. Każdy z nich ma swoją historię, czasem tworzą ją razem, czasem w pojedynkę. Historie te mówią o tych niepozytywnych cechach jak samolubstwo, ba...

Polecamy „Leśne głupki” Małgorzaty Strzałkowskiej

Obraz
Przyznaję szczerze, iż tytuł książki; „Leśne głupki” niemało mnie zaskoczył. To jest książka dla dzieci? O głupkach? Musiałam to sprawdzić, przecież nie mogę zarekomendować czegoś, czego nie znam, tym bardziej o takim, dosyć kontrowersyjnym tytule. Książka Małgorzaty Strzałkowskiej jest książką wpisaną przez fundację ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom na Złotą Listę książek rekomendowanych do głośnego czytania dla dzieci od lat czterech. Opatrzona w ilustracje: „kolaże autorki wyklejane we wtorki” – jak dowiadujemy się z pierwszej strony książki. Do końca pozostajemy w takim klimacie – świadomej i celowej „niepowagi”. Przygody „leśnych głupków” to rymowane i bardzo szybko wpadające w ucho historyjki: o smoku, o potworze, o jędzy. Napisane płynnie i melodyjnie, są łatwe w odbiorze dla maluchów i dzieci starszych. To zbitka dialogów postaci, które przeżywają swoje mniejsze lub większe przygody. Dużym plusem są krótkie i zwięzłe zdania wypowiadane do siebie przez bo...

Classes de polonès, 22.02.2014

Dobry wieczór, Ahir vam ser molt poquets i vam terminar la LEKCJA 5 del llibre de text, sobre les activitats del lleure. Vam fer exercicis de gramàtica, lèxic i auditius de les pàgines 44-49. Intenteu durant aquesta setmana fer els exercicis 5,10, 12a-15b. Els audios els teniu penjats al curs online. A finals de la setmana que ve us penjaré les solucions i la transcripció de l'exercici auditiu 15a - b. Intenteu captar els números d'aquest últim exercici: sobre tot els preus. Ens serà útil aquesta part per a la propera sessió: parlarem de menjar, restaurants i bars. Penseu els productes i els plats polonesos que coneixeu: quins us agrades i quins no tant. Parlarem de tot això a la propera classe. Do zobaczenia, Agnieszka

Biblioteka Szkoły Polskiej w Barcelonie

Zapraszam dzieci i rodziców do korzystania z biblioteki Szkoły Polskiej w Barcelonie. W chwili obecnej posiadamy prawie 400 egzemplarzy bajek, legend, wierszy, opowiadań, lektur szkolnych, atlasów, słowników, itp. Biblioteka znajduje się w budynku szkoły Col.legi Pare Manyanet i otwarta jest w godzinach zajęć Szkoły Polskiej. Poniżej znajduje się link do katalogu biblioteki: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1ukIWEwCR7i8sphER3eg9mUoAl3codylzW7vMEbKv0e4/edit?usp=sharing Zapraszam i życzę miłej lektury.

O smakach, widokach i ludziach pisze nasza praktykantka, Kamila Ocimek

Wysyłając pocztówki do domu i do znajomych, kompletnie nie wiedziałam co napisać. Nie dlatego, że nie miałam pomysłu, ale dlatego, że w kilku słowach nie byłam w stanie przekazać wszystkich moich odczuć i wrażeń z Barcelony. Dlatego kartka do przyjaciółki wyglądała jak mrowisko drobnych liter, aby zapisać jak najwięcej, do tego stopnia, iż zapomniałam o miejscu na znaczek, a pisząc do mamy, że trzeci tydzień już mija, uświadomiłam sobie, że właśnie wkraczam w czwarty tydzień mojego pobytu. Czas w Barcelonie mija niespodziewanie szybko, sama tracę rachubę czasu i w okolicach czwartku uświadamiam sobie, że już zbliża się weekend, a weekend mija jeszcze szybciej niż tydzień, a od poniedziałku do czwartku to zaledwie chwila. Dlatego staram się nie tracić ani minuty. Na początku było mi trudno przyzwyczaić się do długiego spania (a śpi mi się tu bardzo dobrze), bo właśnie miałam wrażenie marnowania każdego pięknego dnia. Teraz na szczęście wróciłam do polskich zwyczajów ra...