czwartek, 28 kwietnia 2016

Sprawozdanie z zajęć w Tarragonie, 23 kwietnia

Grupa dzieci młodszych 

W minioną sobotę w oczekiwaniu na spóźnione dzieci przeglądaliśmy książeczki i kolorowaliśmy kolorowanki. Nasze zajęcia zaczęliśmy od części plastycznej, gdzie każde z dzieci otrzymało gazetkę promocyjną ze sklepu oraz kartkę, by ułożyć swój jadłospis. Za pomocą techniki wyrywania papieru dzieci umieszczały swoje ulubione produkty, dania, owoce, napoje pod napisami śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Wszyscy bardzo dzielnie poradzili sobie z tym zadaniem, najwięcej było jajek, bananów, kotlecików, ciastek, itd. 
Po ułożeniu jadłospisu, pani Dominika zaproponowała nam zabawę organoleptyczną naszych warzywek. Opis zabawy możemy przeczytać poniżej. Po wspólnym zgadywaniu produktów za pomocą zmysłów wzroku, węchu, dotyku i smaku oraz oględzin przeszliśmy do części praktycznej. Tutaj dzieci w swoich fartuszkach zajęły się robieniem własnych kanapek. Pachniało nam świeżym ogórkiem, rzodkiewką, sałatą.... Kanapeczki były kolorowe i dzieci z dużym apetytem zjadły wszystkie przygotowane przez siebie porcje. 
Tak posileni wyszliśmy na dwór, gdzie z panią Ewą i panią Dominiką bawiliśmy się chustą animacyjną. 
Po powrocie do klasy wypełniliśmy czas układaniem puzzli i graniem w różne gry. Na zakończenie zaśpiewaliśmy sto lat Ani, która kończyła już sześć lat! Najlepsze życzonka Aniu! 
W pogodnych nastrojach rozeszliśmy się do domów. 

Pozdrawiam, 
Małgosia 

Grupa dzieci starszych 

Na ostatnich zajęciach kontynuowaliśmy temat zdrowia. Wyjaśniliśmy sobie czym zajmuje się: stomatolog, laryngolog, pediatra, pielęgniarka, okulista, logopeda, chirurg i terapeuta. Niektóre słówka były dość trudne dla dzieci ale przy pomocy zabawy mam nadzieję, że stały im się bliższe i zrozumiałe. 
Po teorii nastała część praktyczna naszego tematu. Pani Małgosia i grupa dzieci młodszych zaprosili nas na kulinarne warsztaty. Dzieci przygotowywały sobie zdrowie, wiosenne kanapki. Apetyt dopisał wszystkim naszym uczniom. 
Po tak pysznym śniadanku wyszliśmy na zewnątrz aby pobawić się z chustą animacyjną w teatr cieni, kwity - dzieci oraz staraliśmy się zrobić spadochron. Po powrocie do sali zabraliśmy się za grę - układankę: Na łące i w sadzie. Była to doskonała okazja do nauczenia się nowych słów bądź do powtórzenia już znanych, np. ważka, buraki, kret, grzyby, jagody, gruszka, jabłko, bocian, kura, kogut, żaba, pałki, itp. 

Ewa 

Arteterapia 

Na ostatnie zajęcia mieliśmy zaplanowane robienie kanapek. Skorzystaliśmy więc z okazji, żeby zaproponować dzieciom zabawę w rozpoznawanie przedmiotów w tajemniczych kubeczkach (zwyczajne jednorazowe kubeczki z białego plastiku, przykryte białymi serwetkami). Oczywiście, nie można było podglądać (trudne wyzwanie!). Narzędziami do rozpoznawania zawartości kubeczków były nos i palce, które pozwoliły nam zgadywać poprzez zapach i fakturę przedmiotów. Zawartość wszystkich tajemniczych kubeczków to oczywiście składniki do robienia kanapek: chleb, ogórek, sałata, rzodkiewka, pomidor. Wszystkie dzieci zapoznały się z zapachem tych składników i zastanawiały się, który z nich im się podobał, a który nie. Zajęcia z zapachami wzmagają jeszcze bardziej apetyt na kanapki, więc szybko przeszliśmy do części kulinarnej, poprowadzonej przez panią Gosie. 
Kolejny raz wykorzystaliśmy podczas zajęć niezwykły sposób kontaktowania się ze zwykłym przedmiotem, elementem życia codziennego. Zachęcam Państwa do takich eksperymentów w domu, szczególnie w przypadku dzieci-niejadków. Wprowadzenie elementu niespodzianki, ekscytacji nieznanym i zabawy może być dobrym sposobem na nawiązanie innej niż dotychczas relacji z jedzeniem. 

Dominika 



środa, 27 kwietnia 2016

Uczymy trojaka we francuskiej szkole Bon Soleil w Gavà

W ubiegły poniedziałek, 25 kwietnia, ponownie odwiedziliśmy szkołę Bon Soleil w Gavà. Tym razem uczyliśmy dzieci i nauczycielki trojaka, polskiego tańca ludowego: Zasiali górale. 
Dziewczynki z ogromną przyjemnością ubrały się w bluzeczki i spódniczki przygotowane przez Panią Marylę. A swoje główki przyozdobiły wiankami. 
Krok po kroku dzieci nauczyły się podstawowych figur. Przez następnych kilka dni będą ćwiczyć ten taniec w szkole aby 11 maja wystąpić przed swoimi szkolnymi kolegami i koleżankami.

Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia.







Polecamy: „Złota kula”, Hanny Ożogowskiej

„Złota kula” to jedna z wielu powieści napisanych przez Hannę Ożogowską, znaną prozaiczkę, tłumaczkę i poetkę. Książka ta powstała w 1957 roku i należy do gatunku literatury dziecięcej i młodzieżowej. Warto zaznaczyć, że powieść liczy ponad sto stron, więc jest przeznaczona raczej dla nieco starszych czytelników, których nie trzeba zachęcać specjalnie do czytania, bo sięgają po dzieła literackie sami z siebie. 
Bohaterami tej powieści są koledzy Paweł i Bronek oraz sześcioletnia Zulka. Chłopcy mieszkają w tym samym bloku, ale na różnych piętrach. Najczęściej jednak spotykają się na podwórku, które stanowi punkt wspólny ich zabaw. Jest to miejsce o tyle znaczące, że większość przygód małych bohaterów dzieje się właśnie w jego obrębie, przy ulicy Akacjowej. Ważną postacią jest także Babcia Zajączkowska, to do niej zwracają się dzieci, mając jakiekolwiek problemy czy wątpliwości. Tak było i tego razu, gdy do siedzącej na podwórku babci przyszły bawiące się nieopodal dziewczynki. Wśród nich była także siostra Bronka – Zulka. Dzieci ochoczo przystały na propozycję babci, by ta opowiedziała im historię złotej kuli. Według jednego z podań, na dawnym miejscu parku znajdował się las, na obrzeżu którego cyganie rozbili swój tabor. Jeden z cygańskich wozów, należący do króla i jego córki był wyjątkowy piękny. Ludzie twierdzili, że królowi wiodło się nadzwyczaj dobrze głównie za sprawą złotej kuli, która była w posiadaniu królewny. Jeśli wierzyć legendom, za dnia w tajemniczej kuli odbijało się światło stu słońc, w nocy zaś księżyc i wszystkie gwiazdy. Swoją opowieść babcia Zajączkowska zakończyła wzmianką o tym, że kuli nigdy nie odnaleziono. Na to nie trzeba było jednak długo czekać. Już w kolejnym rozdziale dowiadujemy się, że trójka małych bohaterów w trakcie jednej z zabaw w cegielni przypadkowo natknęła się na złotą kulkę, małych rozmiarów. Z początku nie wiedząc do kogo ma ona należeć, uznali, że znalezisko pozostanie ich wspólnym i że będą się nim wymieniać co tydzień. I o ile złota kula nie spełniała marzeń, o tyle zdecydowanie przynosiła szczęście swoim znalazcom. Jej znalezienie stanowiło jedynie początek szeregu przygód, z której każda miała swoje szczęśliwe zakończenie. 
Książka Hanny Ożogowskiej składa się z dziewiętnastu rozdziałów, opowiadających o kolejach losu trójki bohaterów z udziałem tytułowej kuli. Jestem pewna, że przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy cenią sobie powieści przygodowe i uczucie, które towarzyszy im, gdy w kolejnych wersach znajdują odpowiedź na to, co dotąd było nieodgadnione, niewiadome. Ożogowska nie bez powodu uznawana jest za jedną z ważniejszych postaci literatury dziecięcej i młodzieżowej. W mojej ocenie, jej ksią
żki (w tym także „Złota kula”) stanowią pewien kanon i należą do tych, które nie tylko warto, ale przede wszystkim należy przeczytać.
„Złota kula” napisana jest zwyczajnym, prostym językiem, który z pewnością nie sprawi trudności nikomu, kto będzie ją czytał. Ponadto bardzo interesującym wydaje mi się wątek wprowadzenia postaci autorki jako jednej z bohaterek. Taki pomysł ciekawi nie tylko ze względu na swoją oryginalność, ale także z uwagi na fakt, że czytelnik odnosi wrażenie, że Ożogowska tym bardziej była tożsama ze swoim dziełem, subtelnie wplatając samą siebie między wersy. Myślę, że w ten sposób Ożogowska osiągnęła coś, co rzadko udaje się na tyle dobrze, by efekt był podobny do zamierzonego. Wprowadzając taki wątek, udało jej się osiągnąć nieśmiertelność i ponadczasowość, czytelnik natomiast otrzymuje do rąk książkę, na której kartach zaklęty jest sam autor. 
Znakomite. Serdecznie Państwu polecam. 

Natalia Żurek

czwartek, 21 kwietnia 2016

Sprawozdanie z zajęć w Barcelonie, 16 kwietnia

Poziomki 

Ostatnie zajęcia wszystkie Poziomki spotkały się w jednej sali. W oczekiwaniu na dzieci graliśmy w gry i układaliśmy puzzle. Następnie usiedliśmy w kółeczko i przeczytaliśmy wiersz J.Tuwima pod tytułem "Rzepka".  Aby nam było wesoło dzieci razem z Panią Agnieszką odtworzyły wiersz dzieląc się rolami. 
Następnie pobawiliśmy się w zabawy takie jak: Stary niedźwiedź mocno śpi czy Jedzie pociąg z daleka...
Na śniadanie dołączyła do nas Pani Basia, która od następnych zajęć będzie prowadziła zajęcia w grupie trzylatków wraz z panią Dorotą. 
Po śniadaniu wszyscy udaliśmy się na patio gdzie bawiąc się w piłkę uczyliśmy się imion swoich nowych przyjaciół. 
Po patio zeszliśmy do klasy, gdzie czekał na nas kącik plastyczny o temacie wakacyjnym. Kolorowaliśmy zwierzęta i rośliny, które są w morzu i wymieniliśmy ich nazwy. Po kąciku plastycznym pani Basia zabrała nas na wycieczkę na wieś. Jest to gra na zrozumienie tekstu i naśladowanie odgłosu otaczającego nas krajobrazu. Na zakończeniu zajęć czytaliśmy książki. 
Na następne zajęcia bardzo byśmy poprosiły żeby posmarować dzieci kremem przeciwsłonecznym oraz o przyniesienie czapek z daszkiem.

Kinga, Agnieszka, Basia, Babcia

Tęcza 

Pierwszym zagadnieniem na ostatnich zajęciach była wiosna. Bez problemu wymieniliśmy jej zwiastuny takie jak: zielone liście, kwitnące kwiaty, zielona trawa, coraz bardziej przygrzewające słońce, dłuższe dni, jaskółki i bociany. Następnie przedstawiliśmy wiosnę w pracach plastycznych.
Po przerwie śniadaniowej wymienialiśmy znane nam zabawy podwórkowe: w chowanego, w berka, w piłkę , w gumę, w skakanie na skakance, w podchody, w klasy i w ciuciubabkę. Tę ostatnią zabawę od razu przećwiczyliśmy na patio, gdzie udaliśmy się , aby zażyć świeżego wiosennego powietrza. 
Po powrocie z relaksu odwiedziliśmy naszą szkolną bibliotekę. Pani Ewa - Dyrektorka Szkoły Polskiej, opowiedziała dzieciom o tym, w jaki sposób powstaje książka, jak książki zmieniały swój wygląd na przestrzeni wieków, jak zachowujemy się w bibliotece, w księgarni, w jaki sposób powinniśmy dbać o książki. Po tej bardzo interesującej i ważnej lekcji udaliśmy się do sali lekcyjnej i opracowaliśmy Kodeks Małego Czytelnika. 
Praca domowa 
Wypełnić z Babcią, Dziadkiem lub obojgiem ankietę przesłaną e-mailem do Rodziców. 

Pozdrawiamy,
Ania i Maria

Jarzębina 

Bohaterami ostatnich zajęć w grupie Jarzębina były zwierzęta. Rozmawialiśmy o zwierzętach, które mamy w domu lub, które mieszkają z naszymi rodzinami w Polsce. Zapoznaliśmy się z powiedzeniami takimi jak: 
- Wierny jak pies 
- Pisać jak kura pazurem 
- Uparty jak osioł. 
Pozostając w temacie, przeczytaliśmy wiersz A. Przemyskiej "Masz tu kotku" a następnie próbowaliśmy przeczytać wiersz z podziałem na role odpowiednio intonując zdania. 

„MASZ TU KOTKU” A. PRZEMYSKA
 - Masz tu, kotku,
Owies na spodku,
Zjedz go sobie ze smakiem.
 - Dziękuję, nie jestem ptakiem.
- Masz tu, kotku,
marchew na spodku,
schyl się nad talerzykiem.
-Dziękuję, nie jestem królikiem.
-Masz tu, kotku,
miodek na spodku,
pachnie jak wiosną kwiatki.
-Dziękuję, miód jedzą niedźwiadki.
-Masz tu, kotku,
mleczko na spodku,
co byś lepszego chciał?
-Nic nie ma lepszego, miau....

Jak co roku Szkoła Polska została zaproszona do udziału w konkursie "Przyroda w kolorach". W tym roku tematem konkursu były "Ptaki". Dzieci wykonały prace plastyczne spośród których wybierzemy te, które wyślemy na konkurs. 
Lekcje zakończyliśmy zabawą: "Jakim zwierzęciem jestem?". Wybrany uczeń miał za zadanie odgadnięcie jakim jest zwierzęciem zadając pytania, na które klasa odpowiadała tylko "tak" lub "nie". Było przy tym dużo śmiechu i dobrej zabawy. 

Ania

Klub Malucha - spotkanie 16 kwietnia

W ostatnią sobotę spotkaliśmy się w licznym gronie w Klubie Malucha. Przyszło 13 rodzin, w tym nowi klubowicze. 
Na początek przy wesołej muzyce wszyscy bawiliśmy się na sali gimnastycznej wykorzystując różne przyrządy. Następnie usiedliśmy w kręgu, by się nawzajem przywitać. Do grupy zawitał nowy klubowicz: Tęczowa Papuga, którą wspólnie nazwaliśmy Bobek. Witanie i żegnanie się z naszą maskotką będzie odtąd stałym elementem spotkań. Dzieci zareagowały entuzjastycznie na interaktywną pacynkę. Zaśpiewaliśmy piosenkę powitalną "Wszyscy są" oraz trzy piosenki z Muzycznych Pudełek. 
Tego dnia również uczestniczyliśmy w Rodzinnym czytaniu bajki. Jedna z naszych mam przygotowała wspaniałą prezentację wiersza "Kwoka" wraz z obrazkami zwierząt występujących w utworze. Słuchaliśmy aktywnie podnosząc obrazki zwierząt o których była mowa oraz naśladując ich odgłosy. Mieliśmy bardzo dużo śmiechu. Potem bawiliśmy się chustą animacyjną. 
W naszej grupie zabawami, które sprawiają najwięcej radości są przebieganie pod chustą i bieganie po chuście. 
Po energicznej gimnastyce i śpiewie przyszedł czas na aktywność plastyczną. Z kolorowych kawałków papieru w kształcie figur geometrycznych tworzyliśmy różne obrazki przedstawiające przedmioty znane dzieciom z życia codziennego: dom, drzewo, słońce, chmury... 
Po śniadanku dzieci bawiły się swobodnie w kącikach tematycznym a rodzice mieli moment na kawę i rozmowę. Zakończyliśmy spotkanie zabawami w kręgu: Kółko graniaste, Rolnik sam w dolinie oraz Boogie Woggie. Pożegnaliśmy się z papugą Bobkiem i życząc sobie dobrego tygodnia rozeszliśmy w bardzo dobrych nastrojach. 
Dziękuję Wszystkim Rodzinom za uczestnictwo i pomoc w organizacji naszych spotkań. 

Monika

środa, 20 kwietnia 2016

Polecamy: "Dziwna staruszka", Roksany Jedrzejewskiej-Wróbel

Oglądaliście kiedyś „Starsza pani musi zniknąć” z Benem Stillerem i Drew Barrymore? Uwielbiam ten film. Oglądałam go wiele razy i zaśmiewałam się do łez, aż w końcu zamieszkałam w Krakowie z pewną sympatyczną, starszą panią… I się zaczęło: budzenie na wspólną kawkę o 7 rano, umoralniające opowiastki, dziwne zapachy, złośliwe komentarze, wysyłanie do apteki trzy razy z rzędu, bo pamięć już nie ta… Kiedy żegnałam się z panią Krysią przed wyjazdem do Barcelony, ucałowałam ją pięć razy z radości, że prawdopodobnie już nigdy się nie spotkamy. Bo chodzi o to, że nie wszystkie babcie są sympatyczne. A już na pewno nie wszystkie staruszki, sąsiadki i cudze babcie. Czasem aż cisną nam się na usta niesympatyczne słowa albo odwracamy głowę, gdy ta wredna małpa z naprzeciwka czeka aż ktoś przeprowadzi ją przez ulicę, ale nie zmienia to faktu, że każdy zasługuje na szacunek. 
O szacunku właśnie jest 6. Książeczka Roksany Jedrzejewskiej-Wróbel pod tytułem Dziwna staruszka. Dziwna staruszka mieszka zaraz przy przedszkolu i zabiera dzieciom piłki, kiedy kopną je za mocno i te przelecą przez płot. Wygląda groźnie i bardzo niesympatycznie, a w dodatku podnosi głos nawet na panią. Nikt jej nie lubi. Dzieci nawet podejrzewają, że pani Gawrońska jest Babą-Jagą i tym oto chlubnym imieniem za nią wołają, gdy zabiera ostatnią piłkę, jaka została w przedszkolu. Nie podoba się to pani przedszkolance i po pysznym podwieczorku dzieci czeka rozmowa o szacunku wobec starszych osób. Tymczasem Plastelinek postanawia odkryć, czy sąsiadka naprawdę jest czarownicą. Zupełnie przypadkiem odkrywa, że ta starsza pani, która ciągle prosi o spokój jest skarbnicą opowieści, które mogłyby się spodobać przedszkolakom. Do tego ma dość sympatycznego kota, czerwone kapcie z pomponami i mnóóóstwo książek. Czyli nie jest taka zła. 
Moja pani Krystyna też w sumie nie była taka zła. Choć siedem razy musiałam malować ściany w kuchni, to robiła najpyszniejsze faworki na świecie i herbatę z imbirem i cytryną, kiedy nie mogłam wstać z łóżka z powodu strasznej grypy. Może jednak wyślę jej pocztówkę z Barcelony… 
Tymczasem kolejna historyjka z Serii z Plastelinkiem pomaga rozwiązywać wielkie problemy naszych najmniejszych. Na pewno chętnie razem z Felicją, Marcelkiem, Julkiem i innymi pozastanawiają się, dlaczego nawet, jeśli kogoś nie lubisz, nie wolno go obrażać. Kolejna fajna pozycja w naszej Biblioteczce! Oby było ich coraz więcej! 

Paulina Lipiec

czwartek, 14 kwietnia 2016

Sprawozdanie z zajęć w Tarragonie, 9 kwietnia

Grupa dzieci młodszych 

W minioną sobotę przywitaliśmy dwoje nowych uczniów: Alicję i Marcela. Po krótkim przedstawieniu się sobotnie zajęcia zaczęliśmy od układania puzzli dotyczących pór roku. Omówiliśmy sobie owe pory i czym każda z nich się charakteryzuje. Dzieci prawidłowo wymieniały wiosna, lato, jesień, zima. Przy okazji przypomnieliśmy sobie dni tygodnia. 
Następnie przyszła pora na małe co nieco i krótką przerwę. Tak posileni udaliśmy się do grupy starszaków, gdzie wspólnie z nimi obejrzeliśmy filmik '' Wywiad z bocianem'' oraz wysłuchaliśmy piosenki ''Była sobie żabka mała''. Dowiedzieliśmy się,że bociany odlatują na zimę do ciepłych krajów, ale zawsze wracają na wiosnę do swojego gniazda, które może nawet mieć sto lat. Po zapoznaniu się z takimi ciekawostkami przyszła pora na zajęcia plastyczne. 
Jako, iż obecnie mamy wiosnę, postanowiliśmy zrobić bocianie opaski. Każde z dzieci otrzymało biały podłużny karton, wcześniej wymierzony dla każdego ucznia według obwodu głowy, następnie dzieci zrobiły oczka i poprzyczepiały je do opaski. Na koniec przymocowaliśmy czerwone dzioby i tak w bocianim gronie odlecieliśmy na łono natury by poszukać żabek.... 
Po powrocie do klasy dzieci otrzymały prace domową. Należy pokolorować i podpisać warzywo wklejone do dzienniczka. 
Przypominam że na koniec roku będą nagrody za staranne prowadzenie dzienniczka. Na następnych zajęciach będziemy robić kanapki wiosenne, dlatego bym prosiła o przyniesienie desek do krojenia oraz fartuszków dla dzieci. 

Dziękuję i pozdrawiam, 
Małgosia 

Grupa dzieci starszych 

Ostatnie zajęcia rozpoczęliśmy tematem wiosny. Odpowiedzieliśmy sobie na kilka pytań, np.: Skąd wiemy, że już jest wiosna? Czym się różni ta pora roku od innych? Jak zachowuje się przyroda, a jak ludzie? Następnie z grupą młodszą obejrzeliśmy następujące filmy: 
- '' Wywiad z bocianem'': https://youtu.be/PMUUm7Xx-Fw 
- Zdrojek i Pory Roku: https://www.youtube.com/watch?v=C862SI4O8Sw 
- oraz wysłuchaliśmy piosenki ''Była sobie żabka mała'': https://youtu.be/HAgdfTsCmSI 
Po zajęciach z arteterapii z Panią Dominiką powróciliśmy do sali aby porozmawiać na poważne tematy: zdrowie, lekarze i części ciała. Pokazaliśmy na sobie różne części ciała i nazwaliśmy je po polsku w liczbie pojedynczej i mnogiej. Porozmawialiśmy też dlaczego i kiedy chodzimy do lekarza. Okazało się, że nasze uczennic w miarę potrzeby potrafiłyby doskonale opowiedzieć lekarzowi po polsku co je boli i co im dolega. Temat ten będziemy kontynuować na kolejnych zajęciach. 
Zapraszam do obejrzenia zdjęć: https://goo.gl/photos/9j8P9piYyxux5ZCQA 

Pozdrawiam, Ewa 

Arteterapia 

Motywem przewodnim ostatnich zajęć była przyroda. Bonusem możliwości spotykania się na terenie szkoły La Salle jest łatwy dostęp do przyrody – budynki szkolne otaczają pięknie zadbane trawniki i fragmenty terenu porośnięte drzewami iglastymi oraz owocowymi. Do przeprowadzenia zajęć wybrałam kawałek terenu obsadzonego pięknie przyciętymi drzewami liściastymi, które właśnie niedawno wypuściły świeże, wiosenne liście. Pogoda dopisała, dzięki temu swobodnie i z przyjemnością mogliśmy poruszać się po świeżym powietrzu. Materiałem pomocniczym do zajęć, genialnym w swojej prostocie, było kartonowe pudło pełne dużych kawałków materiału o różnorodnej fakturze i w różnych kolorach. 
Grupa dzieci starszych otrzymała zadanie, by wybrać sobie któreś z rosnących na terenie drzew. Najpierw nawiązywałyśmy znajomość, każda ze swoim drzewem, przedstawiając mu się i nadając mu imię. Potem, pod gościnnym drzewem, każda z dziewczynek budowała swój „domek”, używając do tego kolorowych kawałków materiału oraz przedmiotów pochodzących z przyrody: patyków, kamieni itd. Grupa dzieci młodszych wyszła na dwór w swoich pięknych, bocianich opaskach. I jako stado bocianów, dzieci otrzymały zadanie – aby każde uwiło sobie swoje gniazdo, korzystając z takich samych materiałów jak grupa starsza. 
Zarówno starsze, jak i młodsze dzieci wykazały się niezwykłą kreatywnością, tworząc zaskakujące, nieraz skomplikowane i estetyczne konstrukcje. A nauczycielki i rodzice mieli okazje przenieść się pamięcią do czasów, kiedy sami bawili się na podwórkach, konstruując „coś z niczego”. Przyroda jest niewyczerpanym źródłem inspiracji, materiałów, oraz – jeśli potrafimy się z nią obchodzić z otwartością i szacunkiem – pozwala nawiązać kontakt z samym sobą i z otaczającym światem w zdrowej, relaksującej atmosferze. I tego warto uczyć nasze dzieci. Oraz towarzyszyć im, kiedy tylko się da! 

Pozdrawiam wiosennie i słonecznie, 
Dominika


wtorek, 12 kwietnia 2016

Polecamy: „Cukierku, Ty łobuzie” Waldemara Cichonia

Jak już mieliśmy okazję się przekonać w „Nie martw się, Cukierku!”, życie kota Cukierka jest pełne niesamowitych przygód. Nie należy on do najgrzeczniejszych czworonożnych futrzaków, a jednak wciąż pozostaje ulubieńcem Marcela i jego rodziny. Jak to robi? Zobaczcie sami! 
Książka „Cukierku, Ty łobuzie” W. Cichonia to powrót do pierwszych kroków kota Cukierka w rodzinie Marcela. Odpowie ona na pytanie „ Jak kot Cukierek znalazł się w ich domu?” Następnie poznamy historię jego pierwszej samodzielnej wyprawy, która przysporzyła wszystkim wiele trosk, oczywiście poza Cukierkiem! Okaże się, że nasz zuch, jednak czegoś się boi i wtedy potrafi siedzieć cicho, jak mysz pod miotłą. Książka przybliży nam historię, w której dowiemy się jak kot Cukierek został bohaterem literackim oraz kibicem drużyny hokeja na lodzie. Następnie opowiadanie przeniesie nas na pole walki, gdzie to Cukierek zmierzy się z groźnym przeciwnikiem – nowym swetrem mamy Marcela z angory – nie możecie przegapić tego pojedynku! Na koniec będziemy świadkami zabawy Cukierka z choinką, co oczywiście skończy się kotastrofą, a kot zyska nowe imię Cukrzycy.
Książka Waldemara Cichonia to zbiór fantastycznych opowiadań o przygodach kota Cukierka, które potrafią rozweselić wszystkich, bez wyjątku. Serdecznie polecam tę pozycję miłośnikom futrzanych czworonogów. Bajki wzbogacone są kolorowymi ilustracjami, dzięki czemu łatwiej będzie Wam, drodzy czytelnicy przenieść się do świata naszego bohatera- kota Cukierka! 

Aftyka Karolina

czwartek, 7 kwietnia 2016

Sprawozdanie z zajęć w Barcelonie, 2 kwietnia

Poziomki 3-latki 

Nasze pierwsze zajęcia w kwietniu poświęciliśmy na rozmowę o tym, jak dbać o nasze zdrowie. 
Przy pomocy chusty animacyjnej uczyliśmy się, które owoce i warzywa mają najwięcej witamin. Następnie zaśpiewaliśmy piosenkę Fasolek „Szczotka, pasta” aby dzieci uświadomiły sobie jak ważne jest systematyczne mycie zębów. 
Po przerwie na śniadanie i zabawie na patio powtórzyliśmy nazwy podstawowych figur geometrycznych. Na koniec, każde z dzieci miało za zadanie stworzyć rysunek – wyklejankę przy użyciu kwadratów, prostokątów, kółek i trójkątów. 

Pozdrowienia od Doroty i Babci Sabiny. 

Poziomki 4-latki 

Po przerwie wielkanocnej nasze pierwsze spotkanie zaczęło się od wspólnego opowiadania na temat wakacji świątecznych. Następne przeszliśmy do dalszego czytania o stworkach , duszkach i potworkach. Zrobiliśmy też rysunki naszym strachom. Opowiadaliśmy też o tym, jak rozwiązać problem naszego strachu.
Po przerwie śniadaniowej poszliśmy na patio a potem zaczęliśmy czytać opowiadanie "Strach ma wielkie oczy". 
Pobawiliśmy się też w "Stary niedźwiedź mocno śpi " czy "Jedzie pociąg z daleka". Każdy mógł być lokomotywą.
Po zabawach ruchowych zaprosiliśmy dzieci do gier tematycznych takich, jak
"Kot w worku". Tutaj każde dziecko wybierało z zamkniętymi oczami obrazek o różnych kształtach ukryty w woreczku, bez podpatrywania (rozpoznawanie za pomocą dotyku). Obrazek powinien zgadzać się z posiadanym rysunkiem.  Natomiast gra Marchewka pomagała dzieciom poznawać słownictwo świata zwierząt. 

Kinga i Asia 

Tęcza 

Na pierwsze poświąteczne, wiosenne zajęcia dzieci stawiły się prawie w komplecie. Rozpoczęliśmy od wspomnień z minionych Świąt Wielkanocnych, następnie przeszliśmy do kontynuacji naszych spotkań z zamkami i ich mieszkańcami. Bohaterem dnia był rycerz . Obejrzeliśmy zbroję rycerską, nazwaliśmy poszczególne jej elementy i rysowaliśmy zamki, rycerzy, królewny oraz tarcze i miecze. Ułożyliśmy także podstawowy kodeks rycerski. Oświadczyliśmy zgodnie, iż rycerz powinien być: 
- Rycerski, tzn. honorowy, przestrzegający zasad, dbający o dobre imię swoje i swoich bliskich. Przykład: Obiecałeś komuś przysługę? Zachowaj się po rycersku i spełnij ją.
- Dobry, tzn. życzliwy, skłonny do pomocy, godny naśladowania. Przykład - Ktoś potrzebuje Twojej pomocy? Nie zastanawiaj się - pomóż!
- Szlachetny, tzn. postępujący uczciwie, w sposób wspaniałomyślny, bezinteresowny . Przykład: Masz możliwość zrobić coś dobrego dla innych ? Nie wahaj się, zrób! 
- Odważny, tzn. dzielny, pokonujący problemy i przeszkody, nie zważający na trudności. Nie bojący się przyznać do popełnionego błędu. Przykład: Boisz się ciemności? Bądź odważny - pokonaj strach!
- Uczciwy, tzn. rzetelny, sumienny w postępowaniu, szanujący cudzą własność. Przykład: Zrobiłeś coś, czego nie powinieneś? Bądź uczciwy i przyznaj się do tego.
- Wytrwały, tzn. nieugięty w dążeniu do celu. Przykład: Czujesz, że zaczyna brakować Ci sił? Nie poddawaj się, bądź wytrwały i osiągnij cel. 

Wszystkie te cechy bardzo potrzebne są także obecnie. 
Po przerwie śniadaniowej udaliśmy się na dużą salę gimnastyczną, gdzie ćwiczyliśmy sprawności rycerskie m.in. takie, jak rzucanie do celu, utrzymywanie równowagi na dużej piłce, przewroty w przód, biegi. Na zakończenie ćwiczeń zrobiliśmy grupowe zdjęcie, które wyślemy razem z naszymi rysunkami do dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 6 im. Orła Białego w Ostrołęce (Polska) z którymi korespondujemy. 
Trochę zmęczeni wróciliśmy do sali lekcyjnej gdzie Pani Maryla poprowadziła część artystyczną zajęć. Powtórzyliśmy piosenkę " Płynie Wisła, płynie" i uczyliśmy się pląsu " Mam chusteczkę haftowaną". 
Na zakończenie spotkania dzieci otrzymały karty pracy z literkami, które zabrały ze sobą. Jest to praca domowa.

Pozdrawiamy, 
Maria i Pani Maryla

Jarzębina 

Ostatnie zajęcia w grupie Jarzębina rozpoczęliśmy wyjaśnieniem zapisanego na tablicy przysłowia „Kwiecień plecień bo przeplata trochę zimy trochę lata”. Stało się ono punktem wyjścia do rozmów o pogodzie.
Wspólnie próbowaliśmy określić pogodę za oknem. Następnie uczniowie w grupach próbowali opisać pogodę na wybranym zdjęciu wypisując: pogoda: jaka? oraz pogoda: na co? Wszystkie określenia pogody oraz sposoby spędzania czasu zostały wypisane na tablicy a część z nich przepisana do zeszytu.
Rozmawialiśmy też w jaki sposób pogoda wpływa na nasz nastrój (kiedy świeci słońce jesteśmy weseli i kiedy pada deszcz trochę się nudzimy i jesteśmy smutni) .
Po przeczytaniu wiersza Juliana Tuwima “Cuda i dziwy” zastanawialiśmy się czym jest „pogoda ducha” oraz jak można na nią wpływać. Doszliśmy do wniosku, że czasem zamykając oczy możemy wyobrazić sobie przeróżne rzeczy, które mogą zmieniać nasz nastrój.
Zastanawialiśmy się też czy sytuacje opisane w wierszu mogą się zdarzyć w rzeczywistości.
Na zakończenie dzieci losowały fragmenty wiersza i przekształcały go tak aby brzmiał „realnie” używając czasu teraźniejszego.
Podsumowaniem naszych rozważań i pogodzie były prace plastyczne: „pogoda ducha”, pogoda, pogodne dziecko, pogodni ludzie.

Julian Tuwim

Cuda i dziwy

Spadł kiedyś w lipcu
Śnieżek niebieski,
Szczekały ptaszki,
Ćwierkały pieski.
Fruwały krówki
Nad modrą łąką,
Śpiewało z nieba
Zielone słonko.
Gniazdka na kwiatach
Wiły motylki.
Trwało to wszystko
Może dwie chwilki.
A zobaczyłem
Ten świat uroczy,
Gdy miałem właśnie
Przymknięte oczy.
Gdym je otworzył,
Wszystko się skryło
I znów na świecie
Jak przedtem było.
Wszystko się pięknie
Dzieje i toczy...
Lecz odtąd - często
Przymykam oczy. 

Pozdrawiam,
Ania

wtorek, 5 kwietnia 2016

Polecamy: ”Potwór DYZIO i Kraina Zabawy”, Elżbiety Pałasz

Potwory były zmorą dzieciństwa każdego z nas, podobnie jest z naszymi pociechami. Kiedy dorastamy okazuje się, że strach ma wielkie oczy, bo przecież one nie istnieją. Jednak bardzo trudno jest wytłumaczyć to małym dzieciom. Autorka książki dla dzieci pt.”Potwór DYZIO i Kraina Zabawy”, Elżbieta Pałasz, znalazła na to świetny sposób. Posłuchajcie… 
Dyzio jest malutkim potworem, który boi się..wszystkiego! Razem ze swoimi trzema siostrami Kornelią, Prunelią i Zezolindą oraz mamą i tatą, Dyzio wiedzie szczęśliwe życie. Mały potworek jest bardzo nieśmiały ale siostry chętnie uczą go jak mówić dzień dobry, jak odpowiadać na czyjeś powitanie, tłumaczą mu również, jak odróżnić prawą stronę od lewej. Dyzio szybko się uczy i z dnia na dzień nabiera odwagi oraz staje się coraz to mądrzejszym potworem. Pewnego dnia maluch spotyka zagubionego chłopca – Felka, który to przez pomyłkę zawędrował do świata potworów. Chłopcy od pierwszego spotkania zostają najlepszymi przyjaciółmi. Okazuję się, że ludzie nie są tacy straszni! Pewnego razu, Dyzio szukając Felka, trafia do Krainy Zabawy (tak nazywał on plac zabaw pełen dzieci takich jak Felek). Mały potwór jest pod wrażeniem huśtawek, karuzel, drabinek..i wielu innych rzeczy, których Dyzio nigdy wcześniej nie widział. Wszystkie dzieci witają Dyzia bardzo serdecznie, równocześnie będąc bardzo ciekawym jego osoby. One też zawsze bały się potworów, ale ten wydaje się im zupełnie niegroźny. Od tej chwili świat ludzi i potworów przeplata się ze sobą. Ludzie okazują się świetnymi kompanami do gier i zabaw, a potwory– to przesympatyczne, małe stworzonka, poza tym, bynajmniej niestraszne. 
Serdecznie polecam książkę wszystkim dzieciom. Jest ona bowiem zbiorem wspaniałych opowiadań o przygodach Dyzia i jego przyjaciół. Wzbogacona obrazkami pozwala zbudować w wyobraźni nasz mały, własny, całkiem przyjazny świat potworów. 

 Aftyka Karolina

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Klub Malucha - spotkanie 2 kwietnia

Na naszym ostatnim spotkaniu Klubu Malucha bawiliśmy się przednio. Jak zawsze zaczęliśmy od wspólnego przywitania piosenką „Wszyscy są, witam was”. Mieliśmy tą przyjemność poznać nowych członków naszej grupy. Zjawili się rodzice Oliwii, która ma dopiero 10 miesięcy oraz Alberto, już niemal 2-letni chłopczyk wraz z rodzicami. Witamy was serdecznie i wraz ze wszystkimi! 
By tradycji stało się zadość, po zapukaniu w magiczne pudełka wspólnie odśpiewaliśmy i zatańczyliśmy „Głowa, ramiona”, „Autobus” oraz „Pociąg”. Zaraz potem w ruch poszła chusta animacyjna a wraz z nią „Kółko graniaste" „Balonik” (tu Monika prowadząca chyba chciała bawić się dłużej;) i zabawa w chowanego pt. „Gdzie są dzieci?”. By pozostać w ruchu, dzieci i dzielni rodzice zamienili się w samochody i inne pojazdy, podróżowali raz szybciej przez autostrady, a raz ostrożniej przez góry, by w końcu na znak tamburyna znaleźć wolny garaż i zaparkować! 
Później ćwiczyliśmy rączki i zmysł równowagi, by przy rytmach muzyki utrzymać piłeczkę pingpongową na łyżeczce. A nie było to proste zadanie! Dzielnie dzieci słuchały dalej i tym razem, część grupy zamieniła się w kotki, a druga w pieski, i na znak, zadaniem było odnaleźć członków swojej grupy po odgłosach, mimice, gestykulacji i zachowaniu. Została nam już tylko część artystycznej. A w niej wiosna i kolorowe motylki, wykonane z drewnianych klamerek i różnego koloru bibułek muffinkowych. Efekty pracy można zobaczyć na zdjęciach. 
Po śniadanku wróciliśmy do sali zabaw i tam odśpiewaliśmy piosenkę „Ogórek”. Pani Monika przeczytała nam bajkę i obejrzeliśmy przedstawienie pt.: ”Pan Hilary” z Sofią i jej mamą w rolach głównych. Bardzo dziękujemy! 
Pożegnaliśmy się wspólną zabawą z chustą animacyjną oraz zabawą śpiewaną „Rolnik”, którą wprowadziliśmy po raz pierwszy. Na pewno w przyszłości ją powtórzymy. 

Raz jeszcze dziękujemy i do zobaczenia!:) 
2x Monika