piątek, 27 lutego 2015

„Wojna o biały fartuch” i „Rodzeństwo starsze i młodsze, Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel

Tym razem chciałam polecić książeczki z „Serii z Pastelinkiem”. Cała seria zawiera ich sześć, dziś zachęcam do zapoznania się z: „Wojna o biały fartuch” a także: „Rodzeństwo starsze i młodsze”. 
Książeczki te poruszają tematy problemów wychowawczych, o których warto rozmawiać w domu i w przedszkolu. Dzięki „lekkiemu” tekstowi Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel i wesołym ilustracjom Joanny Jung opowiadania te nabierają życia. Mówią o rzeczach ważnych, ale dzięki humorowi łatwiej obrazują problemy w nich przedstawione. 

W „Wojnie o biały fartuch” poznajemy Julka, Marcela, Cecylkę, Zuzię, Laurę, Filipa, , Felicję i ich panią wychowawczynię, która próbuje wyjaśnić wszystkim, dlaczego nie należy się bić. Opowiadanie to dotyczy właśnie zapobiegania siłowego rozwiązywania problemów. Dzieci w przedszkolu uwielbiają czas wolny, w związku z tym postanowiły zorganizować zabawę w dentystę, jednak jak to zwykle bywa, ile osób tyle pomysłów. Julek wolał być pacjentem, Marcel wolał bawić się w weterynarza, Filip chciał robić operacją, a Felicja nie chciała być dentystką. Z takiej rozbieżności zdań już tylko krok do sprzeczki albo bijatyki. Jednak właśnie od tego jest pani przedszkolanka, aby wytłumaczyć dzieciom jak należy postępować. Mogę zdradzić, iż jej się udało, ale jakich sposobów użyła i jakimi argumentami przekonała dzieci – o tym musicie poczytać dzieciom sami. 
Kolejna książeczka czyli: „ Rodzeństwo starsze i młodsze” dotyczy, jak wskazuje sam tytuł relacji pomiędzy starszym i młodszym rodzeństwem. W tym opowiadaniu każde z przedstawionych wyżej dzieci ma indywidualne podejście do rodzeństwa lub jego braku. I tak Cecylka nie ma rodzeństwa, a bardzo by chciała, Laura ma starszego barta, ale wcale go nie chce, Zuzia choć o to nie prosiła ma starszą siostrę i młodszego brata, Julek wstydzi się przed wszystkimi narzekającymi przyznać, że ma fajnego brata, Marcel ma młodszą siostrę, ale nie wie po co, Filip wie, że niebawem będzie miał rodzeństwo, nie wiadomo czy chłopca, czy dziewczynkę i sam nie wie co ma o tym myśleć. W tym opowiadaniu pojawiają się również nowe postaci – Tytus – starszy brat Laury, który lubi nią rządzić i Amelka – młodsza siostra Marcela. Jak widzimy relacje są bardzo rozbieżne, jednak jak to często bywa: „kto się czubi, ten się lubi” dlatego choć dzieci narzekają na swoje rodzeństwo, tak naprawdę bardzo się kochają. Najważniejsze to dojście do porozumienia, kompromisu i mówienie o swoich problemach. Jak poznane dzieci rozmawiają i rozwiązują problemy wspólnego życia z rodzeństwem w rodzinie? O tym dowiecie się z dalszego ciągu książeczki. Książeczki „Serii z Plastelinkiem” są wsparciem dla rodziców i nauczycieli, którzy borykają się z problemami wychowawczymi, a dla dzieci wspaniałą lekturą, która wyjaśnia wiele spraw i wytłumaczy co należy, a czego nie, a przede wszystkim, że wszystkie problemy można rozwiązać. Zachęcam. 

Kamila Ocimek

czwartek, 26 lutego 2015

Sprawozdanie z zajęć w Barcelonie, 21 luty

Poziomki 

Ostatnie zajęcia odbyły się wśród świata bajek i fantazji. Rozpoczęliśmy, jak zwykle przywitaniem z użyciem kolorowej chusty animacyjnej oraz muzyką w tle. Każdy przypomniał swoje imię. 
Następnie zaczęły się zajęcia ruchowe, ćwiczące wyobraźnię. Za pomocą muzyki, dzieci prezentowały pantomimicznie, między innymi pływanie w morzu oraz wyprawę do lasu z szukaniem grzybów i owoców leśnych. W prowizorycznym namiocie, zrobionym z chusty animacyjnej, wysłuchaliśmy bajek oraz wierszy takich jak "Żaba" Jana Brzechwy. Porozmawialiśmy na temat ulubionych bajek i świata fantazji. 
Po śniadaniu oraz patio dzieci ćwiczyły sprawność pisania wykonując zadania graficzne. Na koniec każdy stworzył piękne prace techniką "kolaż", wyklejając postaci z bajek takimi materiałami jak papierowe figury geometryczne, bibuła i włóczka. 

Pozdrawiam,
Paulina Jeziorska

Tęcza 

Ostatnie spotkanie poświęciliśmy na powtórzenie wiadomości dotychczas zdobytych na zajęciach w Szkole Polskiej w bieżącym roku szkolnym. Po przywitaniu się i sprawdzeniu listy obecności dzieci rozwiązywały zadania testowe z języka polskiego. Muszę przyznać, że wywiązały się z tego zadania znakomicie. Test był dosyć długi, dlatego też dokończymy go na kolejnych zajęciach. Będzie to również okazja do sprawdzenia wiadomości dzieci, których dziś zabrakło w szkole. 
Po przerwie śniadaniowej udaliśmy się na dużą salę gimnastyczną, aby powyginać się , poskakać, pokopać piłkę, poprzewracać się na materacach i wspólnie pobawić. Spoceni i zmęczeni fizycznymi zmaganiami wróciliśmy do sali, gdzie czekała Pani Maryla z ciekawą propozycją plastyczną. Dzieci z zapałem zabrały się do przygotowywania dekoracji na nasze szkolne spotkanie wielkanocne. Chociaż do świąt jest jeszcze troszkę czasu, to jednak w naszej szkole musimy już myśleć o świętach. Na zakończenie zajęć zebrałam piękne, kolorowe listy naszych uczniów napisane w odpowiedzi na korespondencję koleżanek i kolegów z Polski. To bardzo interesująca wymiana. 

Drodzy Rodzice! 
Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc przy pisaniu listów. Są śliczne. Dzieci otrzymały do domu książeczki z zadaniami do ćwiczenia różnorodnych umiejętności. Proszę, aby mama lub tata poćwiczyli wspólnie ze swoim dzieckiem. Książeczek tych nie przynosimy już z powrotem do szkoły.

Pozdrawiam,
Maria

Jarzębina 

Kontynuując wątek naukowy, ostatnie zajęcia rozpoczęliśmy od poznania kolejnej wielkiej postaci zasłużonej dla nauki tj. Marii Skłodowskiej-Curie. Dowiedzieliśmy się, że Marysia (jak nazwały naszą wielką uczoną dziewczynki) była pierwszą kobietą na świecie, która otrzymała tytuł doktora nauk ścisłych oraz, że otrzymała aż dwie Nagrody Nobla!!! 
Kolejnym etapem zajęć była rozmowa o książce oraz drodze jaką przebywa ona zanim dostanie się w ręce czytelnika. Poznaliśmy różnicę między pisarzem i poetą. Zajęliśmy się wzbogaceniem słownictwa (autor, redaktor, wydawnictwo, drukarnia, księgarnia). Wspólnie spróbowaliśmy wymienić rodzaje książek. I tak na naszej liście znalazły się: słownik, encyklopedia, pamiętnik, atlas, biografia czy autobiografia. 
Temat książki był okazją do poznania kolejnego wielkiego Polaka noblisty: Henryka Sienkiewicza. Okazało się nawet, że dzieci znają książki autorstwa tego pisarza, a dokładniej powieść w "Pustyni i w Puszczy". 
Jako pracę domową uczniowie mają za zadanie napisać wypracowanie na temat: "Moja ulubiona książka". 
Po przerwie śniadaniowej (na której także świętowaliśmy urodziny jednej z naszych uczennic) zrobiliśmy krótkie powtórzenie z tematyki naukowej (kosmos, astronomia), po którym odbyła się zapowiedziana klasówka składająca się z dyktanda oraz krzyżówki z hasłami dotyczącymi wspomnianej tematyki. Część dzieci bardzo się zestresowała i przejęła sprawdzianem dlatego obiecałyśmy, że ewentualne złe oceny będzie można poprawić. Po dłuższej przerwie na sali gimnastycznej rozpoczęliśmy zajęcia artystyczne. 
Aby dzieci właściwie wykonały stojące przed nimi zadanie musiały najpierw "otworzyć się" na emocje oraz pokazać np. jak je wyrażają tylko za pomocą twarzy. 
Następnie swoje emocje dzieci przelały na glinę a dokładniej na rzeźby, które miały wykonać. Zajęcia poprowadzone przez Panią Martę nie tylko bardzo się podobały ale także zaowocowały pięknymi pracami. 

Ania, Basia, Marta

środa, 25 lutego 2015

Sprawozdanie z zajęć w Tarragonie, 21 luty

Grupa dzieci młodszych

Sobotnie zajęcia zaczęliśmy od gry w Memo, czyli szukanie dwóch takich samych obrazków i nazywanie obiektów przedstawionych na obrazkach. Dzieciom bardzo spodobała się ta zabawa. Następnie sprawdziliśmy listę obecności, gdzie pomogły nam karteczki z imionami. Dzieci już doskonale wiedzą i znajdują swoje imiona na karteczkach. 
Przewodnim tematem zajęć były zwierzęta, a dokładnie ich dokarmianie zimą. Obejrzeliśmy i przeczytaliśmy sobie opowiadania z Elementarza M. Falskiego jak to niektóre zwierzęta zaopatrują się w pożywienie. Wiewiórka robi zapasy już od lata, lis poluje na kury, niektóre ze zwierząt zapadają w sen zimowy, ale jak się dowiedzieliśmy nie tylko niedźwiedź, bo i żaba śpi zimą. Przypomnieliśmy sobie piosenkę ,,Stary niedźwiedź mocno śpi''. 
Nastąpiła przerwa na śniadanko. Po przerwie zadaniem dzieci było znalezienie ukrytych wcześniej obrazków ptaków w całej klasie, naklejenie ich na kartkę papieru i co ważne domalowanie karmika dla ptaków wraz z pożywieniem. Dzieci bardzo starannie wykonały tę pracę. Następnie opowiedzieliśmy sobie gdzie mieszkają poszczególne zwierzęta i zadaniem dzieci było doklejenie naklejki na odpowiedni obrazek, myszka w dziurze, rybka w akwarium, pies w budzie, kret mieszka pod ziemią.... 
Resztę zajęć poświęciliśmy na przypomnienie sobie piosenki ,,Jestem sobie przedszkolaczek'' oraz pośpiewaliśmy kilka różnych piosenek znanych dzieciom. Na koniec dzieci lepiły plastelinę. 

Dziękuje i pozdrawiam, 
Małgosia 

Grupa dzieci starszych 

Zajęcia rozpoczęliśmy od powtórki z wiadomości nabytych podczas ostatnich zajęć: dni tygodnia, pisownia niektórych liter oraz znajomość wiersza Katechizm polskiego dziecka. 
Następnie do grona zwierząt zamieszkujących Polskę trafił dzik. Dość dużym zaskoczeniem dla dzieci był fakt, że dziki oprócz błota lubią też wodę. Mimo swej masy potrafią pływać. Większość dzieci widziała dzika jedynie w Zoo. Mam nadzieję, że wszystkie dzieci pamiętają, że mimo kiepskiego wzroku dzik może być niebezpieczny. 
Tym razem sobotnia praca z mapą polegała na szukaniu większych miast Polski: Wrocław, Kraków, Warszawa, Szczecin, Katowice, Lublin, Poznań, Gorzów Wielkopolski, Gdańsk, Olsztyn, Rzeszów, Białystok, Łódź, Zielona Góra, Opole, Bydgoszcz i Kielce. Z pewnością na kolejnych zajęciach wrócimy do tego tematu. Potem zapoznaliśmy się z pisownią wielkiej literki L. 
Na zakończenie zajęć dzieci ponownie ułożyły z puzzli mapę Polski a potem domino graficzne. 

Zadanie domowe 
Bardzo proszę aby dzieci na kolejne zajęcia przyniosły napisane na karteczce 5 polskich słówek rozpoczynających się na literkę l. 

Pozdrawiam serdecznie, 
Ewa

Klub Malucha - spotkanie 21 lutego

Grupa Pani Asi 

Nasze ostatnie spotkanie w Klubie Malucha zaczęliśmy od zaśpiewania piosenki powitalnej i kilku piosenek z naszych muzycznych pudełeczek.
Po krótkim przywitaniu zaprosiliśmy dzieci do udziału w warsztacie plastycznym. Tym razem zadaniem dzieci było pomalowanie farbkami króliczków i trawki, ozdoby zostały stworzone z wytłaczanek po jajkach i rolkach po papierze toaletowym. Warsztat plastyczny miał na celu przybliżenie dzieciom słownictwa związanego ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocy. Na następnych zajęciach dzieci będą mogły dokończyć swoje ozdoby i zabrać je do domu. 
Po części artystycznej przyszła pora na śniadanko. Przygotowaliśmy dla dzieci pyszny sok marchewkowy, jabłuszka i ciasteczka. Podczas gdy dzieci bawiły się w sali zabawkowej, rodzice wykorzystali przerwę śniadaniową na miłe pogawędki przy kawie. 
Po chwili odpoczynku przeszliśmy na dużą salę, gdzie z użyciem chusty animacyjnej przypomnieliśmy sobie zabawy w balonika i starego niedźwiedzia. Wiele dzieci rozpoznaje proponowane zabawy i uczestniczenie w nich sprawia im wiele radości. Po tak miłej zabawie zapoznaliśmy się z kolejnymi przygodami Krówki Muuu. 
Zajęcia zakończyliśmy odrobiną ruchu, rodziny zostały podzielone na trzy grupy i zadaniem każdej z nich było wymyślenie i przeprowadzenie jednego ćwiczenia wykorzystując do tego materiał dostępny na sali. Muszę przyznać, że rodzice wykazali się dużą pomysłowością a zaproponowane przez nich zabawy na pewno wykorzystamy na kolejnych zajęciach. 

Dziękuję wszystkim za aktywny udział w zajęciach i do zobaczenia, 
Asia 

Grupa Pani Moniki 

Nasze sobotnie lutowe spotkanie w Klubie Malucha rozpoczęliśmy śpiewająco. Przywitaliśmy się krótką piosenką "Wszyscy są, witam Was", a następnie powtórzyliśmy kilka piosenek z repertuaru Muzycznych Pudełek. Animacja ruchowa wykonywana przez rodziców pomagała dzieciom w utrwaleniu i zrozumieniu tekstu. 
W dalszej części zajęć bawiliśmy się w grupie przy muzyce. Wykorzystaliśmy chustę animacyjną, przyrządy do gimnastyki i własną wyobraźnię. Dzieci przy wsparciu rodziców starały się przestrzegać prostych zasad gry. 
Przyszedł czas na śniadanko. Dziś maluszki miały okazję spróbować sok marchwiowy i jabłuszka, czyli to co zdrowe i słodkie. Po posiłku była chwila na zabawy indywidualne w kącikach zainteresowań. Rodzice mieli moment na odpoczynek i na rozmowę, ciastko i kawę. 
Ostatnim ciekawym etapem spotkania był warsztat plastyczny. Zadaniem dzieci (za pomocą rodziców) było pomalowanie farbami króliczków (wyk.z wygniotek od jajek) i trawki (wyk. z rolek papierowych). Na następnych zajęciach będziemy dokańczać wielkanocną ozdobę. 
Uporządkowaliśmy salę i pożegnaliśmy się życząc sobie dobrego weekendu. 

Dziękuję Maluszkom i Rodzinom za aktywne uczestnictwo w naszych warsztatach! 

Do zobaczenia 
Monika

czwartek, 19 lutego 2015

Polecamy: "Książka, przecinek i kropka...", Natalii Usenko

Natalia Usenko napisała opowiadanie, które ma za zadanie przekonać dzieci do częstszego sięgania po książki. Bohaterowie powieści, a wraz z nimi czytelnicy, odkrywają jak ciekawe potrafią być książki. I nie tylko opowieści w nich zawarte, ale sam proces i historia powstawania druku oraz pisma. 
Bohaterowie, czyli Bartek i jego siostra Karolina, zostają wysłani przez ciocię do biblioteki. Dzieje się tak, ponieważ dzieci zbyt dużo czasu spędzają przed komputerem i telewizorem. Ponadto dzieci niechętnie sięgają po książki, gdyż uważają je za nudne i mało interesujące. Wraz z przestąpieniem progu biblioteki, zaczyna się ich przygoda. Z początku biblioteka wygląda bardzo zwyczajnie - wszędzie książki, specyficzny zapach i cisza jak makiem zasiał. Brakuje jednak bibliotekarki, która pomogłaby w wyborze i znalezieniu książek. I tutaj zwyczajność tej biblioteki się kończy. Jak się okazuje bibliotekarka jest, nawet bardzo stereotypowa, ponieważ jest starsza, otulona szalem i troszeczkę opryskliwa. I wszystko byłoby normalne, gdyby nie fakt, że jest myszą. 
Dzięki wiedzy tego zwierzaka, dzieci dowiadują się między innymi o tym czym są hieroglify, na czym dawniej pisano, jak powstaje papier czy kim jest Gutenberg. Nagle czytanie książek z nudnego przymusu staje się przyjemnością. Bartek odkrywa, że w lekturach może znaleźć opowiadania na tematy, które go interesują. Dodatkowo Mysz Biblioteczna daje dzieciom do rozwiązania różne krzyżówki i rebusy, na które odpowiedzi można znaleźć w książkach, które nagle okazują się być przyciągające i ekscytujące. 
W opowiadaniu "Książka, przecinek i kropka..." czytelnik znajdzie mnóstwo humoru i zabawy. Czekać będą na niego różne zagadki, wierszowane fragmenty czy zadania interaktywne, dzięki którym wszystkie informacje na dłużej pozostają w pamięci. Jeśli najmłodsi czytelnicy niechętnie odwiedzają biblioteki, to po tej książce z całą pewnością wszystko się zmieni. 

Marta Niezgoda

poniedziałek, 16 lutego 2015

Sprawozdanie z zajęć w Tarragonie, 14 lutego

Grupa dzieci młodszych 

Sobotnie zajęcia zaczęliśmy od gimnastyki porannej i sprawdzeniu listy obecności. Jako iż trwał Karnawał, niektóre dzieci przyszły przebrane za
swoje ulubione postacie z bajek i opowiadały każde z kolei za co się przebrały. Następnie odbyliśmy pogadankę o Karnawale, co to jest, co robi się w tym czasie....oraz rozmawialiśmy o Walentynkach, co to za święto, jak się je obchodzi. Niektóre dzieci znały jego znaczenie. W związku z tym wykonaliśmy wraz z dziećmi masę solną, zapewniam iż wszystkie rączki brały czynny udział w zadaniu, a jednocześnie poznaliśmy smak mąki i soli. Miny dzieci były bardzo słone... Kontynuowaliśmy pracę już z ulepionej masy solnej i zadaniem każdego dziecka były uformowanie serduszka na talerzyku i
ozdobienie go ziarenkami soczewicy.
Po tak wyczerpującej pracy przyszła pora na drugie śniadanie, gdzie niespodzianką były pączki domowe. 
W dalszej zabawie skakanka posłużyła nam do przypomnienia figur geometrycznych jakie już znamy. Następnie poznaliśmy trójkąt i dzieci musiały narysować coś w tym kształcie. Wszyscy bardzo dobrze poradzili sobie z tym zadaniem. 
Na zakończenie zajęć omówiliśmy bajkę ''O czerwonym kapturku''. 
Jako pracę domową dzieci otrzymały do napisania szlaczki w formie figur geometrycznych. 
W karnawałowych nastrojach i z balonikiem w ręku rozeszliśmy się do domów. 

Pozdrawiam, 
Małgosia 

Grupa dzieci starszych 

Na ostatnich zajęciach w Szkole Polskiej w Tarragonie dzieci uczyły się dni tygodnia w języku polskim. Okazało się, że wszystkie nazwy mają logiczne wytłumaczenie, np. środa się nazywa środa bo jest mniej więcej w środku tygodnia, natomiast czwartek jest czwartym dniem tygodnia a niedziela to dzień kiedy się nie działa (czyli się nie pracuje i nie idzie do szkoły). 
Następnie poćwiczyliśmy pisownie małej literki i. Przypomnieliśmy też sobie wiersz: Katechizm polskiego dziecka. 
Stałym elementem naszych zajęć jest praca z mapą Polski. Tym razem wskazaliśmy gdzie znajduje się najgłębsze polskie jezioro: Hańcza i największe: Śniardwy. Tym samym wskazaliśmy na mapie Mazury. Dzięki tym dodatkowym informacjom dzieciom było łatwiej ułożyć układankę - puzzle z mapą Polski. Ważnym bohaterem naszego spotkania był żubr, który w Polsce głównie zamieszkuje Białowieski Park Narodowy. Obejrzeliśmy kilka zdjęć tego największego ssaka zamieszkującego tereny Polski ale nie udało nam się obejrzeć bezpośredniej transmisji on-line: 
http://www.lasy.gov.pl/informacje/kampanie_i_akcje/zubryonline 
Proszę, obejrzyjcie to razem z dziećmi. 

Poza tym dzieci zostały wprowadzone w nastrój karnawałowy omawiając piękny zwyczaj: polski kulig z końmi. Dzieci już wiedzą, że do jego organizacji potrzebne są przynajmniej: konie, sanki i przede wszystkim śnieg. Obejrzeliśmy też dwa filmy: 
https://www.youtube.com/watch?v=sMKPUAqRNQE 
https://www.youtube.com/watch?v=kCEA7k15cGI 

A pisząc o Karnawale muszę dodać, że Pani Małgosia zrobiła nam ogromną niespodziankę. Upiekła i przyniosła prawdziwie domowe pączki! Dziękuję ślicznie za te pyszności. 

Pozdrawiam serdecznie,
Ewa

sobota, 14 lutego 2015

Polecamy: „Kto z was chciałby rozweselić pechowego nosorożca?”, Leszka Kołakowskiego

Bajkę z nosorożcem w roli głównej, profesor Leszek Kołakowski napisał w latach 60. dla swojej córki. Niestety nie udało mu się opublikować jej w tamtym czasie. PRL-owska cenzura odmówiła dopuszczenia do druku niewinnej książeczki dla dzieci - powodem był prawdopodobnie fakt, że nazwisko profesora znajdowało się „na indeksie”. Dopiero w 1986 roku krakowska Oficyna Literacka wydała bajkę w tzw. drugim obiegu. Od tamtego czasu musiało minąć jeszcze kilkanaście lat, by dzięki pracy niezawodnie kapitalnych Muchomorów książka stała się dostępna w zwykłym obiegu, w formie pod każdym względem zachwycającej. 
„Kto z was chciałby rozweselić pechowego nosorożca? - krzyczą niebiesko-pomarańczowe litery z okładki, a już na pierwszej stronie możemy podziwiać bohatera w całej okazałości. Kolorowe ilustracje Doroty Łoskot-Chichockiej doskonale współgrają z tekstem autora. Mistrzowska edycja bajeczki przejawia się również w tym, jak tekst został rozplanowany. Treść podzielono na małe części, a niektóre słowa wyróżniono większą czcionką. Wszystko po to, by czytanie wspólnie z rodzicem przyniosło dziecku wielką przyjemność. Leszek Kołakowski zadbał o to na poziomie treści, przy okazji przemycając w niej filozoficzne dociekania. Na początku angażuje dziecko w lekturę niewinnym pytaniem, by już w kolejnych zdaniach nadać mu istotną rolę nie tylko w procesie czytania, ale też w samej historii. Należy przecież jak najszybciej dowiedzieć się, dlaczego nosorożec jest smutny. I skąd ten kompres na pupie? Sama książeczka zawiera mnóstwo pytań - „Czy przewrócił się na ślizgawce? Czy spadł z drzewa? Czy może rozbił sobie pupę, zjeżdżając po poręczy schodów? (Czego, jak wiadomo, nigdy, ale to nigdy robić nie należy)”. Tym samym autor pobudza wyobraźnię młodego czytelnika i zachęca do dociekań, do zadawania pytań. W innych miejscach odwołuje się też do spostrzegawczości i do zmysłu obserwacyjnego dziecka - nie raz czytamy tutaj: „spójrzcie”, „przyjrzyjcie się”. 
Leszek Kołakowski uczy nas bajką o wielkim, płaczliwym nosorożcu, który jest nieszczęśliwy, bo nie potrafi fruwać. Towarzyszymy bohaterowi podczas poszukiwań rozwiązania jego problemu. Co nosorożec musi zrobić, by jego pragnienie się spełniło i mógł wzbić się w powietrze? Za radami wróbla nieszczęśliwiec ucieka się do rozmaitych sposobów. Obserwujemy zatem kolejne nieudane próby latania, współczując sympatycznemu zwierzęciu. Przez cały czas autor dba o to, by czytające bajkę dziecko czuło się ważne i zaangażowane w historię, która stopniowo układa się w głowie. Nieszczęsne stworzenie przecież ciągle się rozkleja i byłoby warto okazać mu wówczas trochę współczucia i pomocy. Profesor Kołakowski zachęca wtedy: „dajcie mu swoje prześcieradła, żeby mógł wytrzeć nos”. Tymczasem nosorożec wciąż popełnia nowe błędy. Przez niemądre rady nauczyciela - wróbla wciąż spotykają go jakieś nieprzyjemności: to śmieją się z niego ptaki, to zostaje wyszydzony przez nieuprzejmy i zarozumiały samolot, jeszcze innym razem
dostaje klapsa od rozzłoszczonych rybaków.
Zachwycająca pod względem edytorskim i graficznym bajeczka zasługuje na miejsce na półce twojego dziecka z wielu powodów. Jednak wśród licznych zalet, które przekonują do wejrzenia w świat płaczliwego olbrzyma, należy wymienić jedną, najważniejszą. Chodzi o piękną naukę, którą autor przemyca bardzo umiejętnie i z humorem. Dzieci dowiedzą się, że należy skupiać się na swoich mocnych stronach, a nie słabościach. Przekonają się również, że w procesie nauki bardzo ważna jest rola nauczyciela - marny nasz los, jeżeli trafimy na niewłaściwego. Podczas lektury dziecko zauważy, że zachowanie bohatera nie jest mądre. Powinien przecież cieszyć się z uroków bycia nosorożcem - ogromnym, silnym zwierzęciem o pokaźnym rogu. Pielęgnujmy różnorodność, bo dzięki niej każdy z nas jest wyjątkowy, a świat obfituje w kolory. Co stanie się z nosorożcem, czy wciąż będzie pragnął niemożliwego, czy może spróbuje osiągnąć szczęście w inny sposób? 

Aneta Młynarczuk

środa, 11 lutego 2015

Klub Malucha, spotkanie 7 lutego

Ostatnie spotkanie w Klubie Malucha, było spotkaniem bardzo wyjątkowym, mianowicie wykorzystując zbliżający się koniec karnawału, zaprosiliśmy rodziny do udziału w balu przebierańców. Wiele dzieci przybyło z domu przebranych za rozmaite postacie, żółwika, Indianina, marynarza czy księżniczkę. 
Nasze zajęcia zaczęliśmy śpiewaniem i tańcami, następnie wprowadziliśmy elementy typowe dla balów karnawałowych takie jak serpentyny czy baloniki. Dzieci bardzo chętnie bawiły się kolorowymi serpentynami i balonikami. Następną niespodzianką były długie balony, które rodzice sprawnie zamieniali w szable. Zaprosiliśmy także rodziców do pomalowania dzieciom buzi specjalnymi farbkami. Niektóre maluszki także postanowiły pomalować buzie swoich rodziców.
Pierwszą część zajęć zakończyliśmy zabawami z chustą animacyjną i udaliśmy się na przerwę śniadaniową. Tym razem, także śniadanie okazało się wyjątkowe, stoły zapełniły się smakołykami przygotowanymi przez rodziców, i po zadowolonych minach maluszków widać było, że taki poczęstunek bardzo im przypadł do gustu. 
W drugiej części zajęć zaprosiliśmy rodziny do udziały w warsztacie plastycznym. Zadaniem maluszków było ozdobienie korony, wykorzystując do tego kolorowe naklejki i serpentyny. Po zakończeniu części plastycznej, rozeszliśmy się do domów, życząc wszystkim udanej zabawy karnawałowej! 

Asia i Monika

Sprawozdanie z zajęć w Barcelonie, 7 lutego

Poziomki 

Tematem ostatnich zajęć był karnawał. Przy użyciu chusty animacyjnej rozpoczęliśmy zabawę najpierw w "Kogo brakuje", podczas której dzieci stały w kółku trzymając chustę na wysokości bioder. Kilka wybranych osób schowało się pod nią kiedy wszyscy mieli zamknięte oczy. Tymże sposobem reszta miała zgadnąć kogo brakuje. Następna zabawa nazywała się "Imiona". Dzieci siedząc w kręgu turlały do siebie piłkę mówiąc przy tym swoje imię oraz osoby, do której rzucały. Po rozmowie na temat karnawału:co to jest? czym są pączki? jaki kostium karnawałowy chcieliby założyć? rozpoczęliśmy zajęcia plastyczne polegające na dekoracji przygotowanej wcześniej maski materiałami takimi jak: kolorowa bibuła, kredki i brokat. 
Po drugim śniadaniu, dzieci świetnie się bawiły przy muzyce tańcząc ze swoimi maskami. Na koniec zostały do zrobienia ćwiczenia graficzne w kształcie gitary i spirali. Zajęcia zakończyły się zabawą w zgadywanki "Co jest na obrazku?" oraz bajką o Słoniu Trąbalskim. 

Pozdrawiamy, 
Paulina, Iga, Paulina 

Tęcza 

Czas oczekiwania na przybycie wszystkich uczniów naszej grupy wypełniliśmy treściami dotyczącymi ostatnich dni karnawału. Przeczytaliśmy fragment wiersza W. Broniewskiego pt. "Tłusty czwartek"¨ 

Góra pączków, za tą górą 
tłuste placki z konfiturą, 
za plackami misa chrustu, 
bo to dzisiaj są zapusty. 

Przez dzień cały się zajada, a wieczorem maskarada. Wytłumaczyliśmy niezrozumiałe wyrazy takie jak: konfitura,chrust-ciastka faworki, zapusty. Dowiedzieliśmy się dlaczego czwartek jest " tłusty". Porównaliśmy ostatnie dni karnawału w Polsce i Hiszpanii. Następnie kontynuowaliśmy naszą wędrówkę "Szlakiem polskich legend". Zagadka, jaką przygotowała pani Marta okazała się bardzo łatwa - dzieci bez problemu odgadły po smaku, że będziemy mówić o soli. Wirtualnie "zawędrowaliśmy" do miasta Wieliczka i jednej z najstarszych kopalni soli o tej samej nazwie. Omawiane miejsce wskazaliśmy na mapie Polski. Po wysłuchaniu legendy "Wiano św. Kingi" wiedzieliśmy już w jaki sposób ( wg legendy ) sól znalazła się w Polsce i kim była św.Kinga. 
Treść legendy dzieci przedstawiły w swoich pracach plastycznych. Po przerwie śniadaniowej przeczytaliśmy wiersz Doroty Gellner, który bardzo nam się spodobał. Oto jego treść: 

Wiecie, jak tu fajnie 
w tej słonej kopalni? 
Gdybym tutaj gotowała, 
to bym sól pod ręką miała. 
Sól pod ręką i pod nogą, 
 na suficie, pod podłogą... 
Nigdy bym się nie nudziła, 
bo bym ciągle coś soliła. 
Sól bym miała z każdej strony... 
dach nad głową posolony. 
Słone ściany i uliczki - 
całkiem jak na dnie solniczki! 

Następnie po przerwie na zabawy ruchowe na korytarzu szkolnym zapoznaliśmy się z bardzo trudnymi głoskami: CH, RZ. Z pewnością powrócimy do nich na kolejnych zajęciach. 
W czasie sobotniego spotkania nie zabrakło też zabawy na dużej sali gimnastycznej z czego najbardziej ucieszyli się chłopcy, gdyż mogli pokopać piłkę. 
Po powrocie do klasy czekały na dzieci listy od koleżanek i kolegów z Polski. Bardzo się ucieszyliśmy. Zamierzamy podtrzymać i rozwinąć tę korespondencyjną znajomość. 

Drodzy Rodzice 
Prosimy o pomoc w napisaniu listu do polskiej koleżanki lub kolegi. Napisane listy (i te od kolegi bądź koleżanki z Polski ) prosimy przynieść na kolejne zajęcia, abyśmy mogły je wysłać. 

Bardzo dziękujemy za współpracę. 

Pozdrawiamy i do zobaczenia na kolejnych zajęciach,

Marta i Maria

Jarzębina 

Nasze pierwsze spotkanie w miesiącu lutym miało charakter dość naukowy. Wzbogaciliśmy nasze słownictwo dotyczące tematu "nauka, która towarzyszy nam w życiu codziennym". Dowiedzieliśmy się jaka jest różnica pomiędzy astronomią i astrologią, poznaliśmy nasz Układ Słoneczny oraz położenie planet, wymieniliśmy niektóre obiekty a także przypomnieliśmy sobie znaki zodiaku. W dalszej części zajęć zajęliśmy się gramatyką i ortografią, podczas której poznaliśmy zasady pisowni "rz". 
W drugiej części zajęć rozmawialiśmy o kosmosie i zjawiskach w nim występujących, dowiedzieliśmy się jaka jest różnica między astronomem i astronautą oraz omówiliśmy dwie kolejne sylwetki naszych sławnych Polaków: Jana Heweliusza, astronoma, który samodzielnie stworzył własne obserwatorium astronomiczne i Mirosława Hermaszewskiego, astronautę, który jako pierwszy i jedyny w dotychczasowej historii Polak, odbył lot w kosmos. Następnie, aby trochę się rozruszać, udaliśmy się na zajęcia ruchowe. 
W trzeciej części naszego spotkania odbyła się zapowiadana wcześniej kartkówka z abecadła aby sprawdzić czy wszystkie dzieci znają polskie litery. Na zakończenie przystąpiliśmy do ćwiczenie czytania na głos i ze zrozumieniem. 

Zadanie domowe: 
1. Naucz się kolejności planet w Układzie Słonecznym. 
2. Napisz w którym miesiącu urodziłeś się i jaki jest twój znak zodiaku. 
3. Podaj dwa lub trzy przykłady z "rz" wymienne na "r". 
4. Przypominamy, że na przyszłych zajęciach odbędzie się zapowiedziana wcześniej kartkówka do której obowiązuje: . słownictwo o tematyce "nauka w życiu codziennym" . dyktando z "u" i "ó" 

UWAGI: Prosimy wszystkie dzieci o systematyczne odrabianie zadań domowych i przygotowywanie się do lekcji. Prosimy o przynoszenie zeszytów na każde zajęcia. 

Basia i Ania

czwartek, 5 lutego 2015

Polecamy: „O wróbelku Elemelku”, Hanny Łochockiej

Króciutka książeczka pod tytułem: „O wróbelku Elemelku” autorstwa Hanny Łochockiej jest zbiorem krótkich, pisanych rymowaną prozą opowiadań o przygodach sympatycznego wróbelka. Elemelek jest bardzo miłym i przyjaznym stworzeniem, które jest bardzo życzliwe i serdeczne wobec napotkanych na swojej drodze ludzi i zwierząt. Jego ciekawość świata pcha go w najróżniejsze kierunki które pozwalają mu ten świat odkryć. Jednak, jak to czasem się zdarza, ciekawość prowadzi do różnych wydarzeń i tak nasz wróbelek często popada w śmieszne tarapaty. 
Opowiadania te mają bardzo pozytywny wydźwięk, a dzięki zapisaniu ich w formie rymowanej prozy na pewno przypadną do gustu maluchom. Na niecałych stu stronach książeczki poznajemy na początku samego wróbelka Elemelka, w następnej części jego przyjaciół, by na końcu móc poczytać co nieco o psotach i kłopotach naszego małego, skrzydlatego bohatera. Można przeczytać, iż wróbelek uczestniczy nawet w zajęciach szkolnych razem z innymi ptakami i podobnie jak uczniowie w szkole przeżywa wszystkie sprawdziany i egzaminy: 

„Nie ćwierkanie, nie zabawy, w głowie dziś poważne sprawy! Młodym ptaszkom zrzedły miny, bo za pasem – egzaminy! Chociaż pilnie sezon cały na naukę uczęszczały, dziś niektórym cierpnie skóra: jak wypadnie ich cenzura?” 

Zachęcam serdecznie do poczytania opowiadań o Wróbelku Elemelku. Przekazywane historie są proste w odbiorze, idealne dla dzieci, a jednocześnie napisane w bardzo ciekawy sposób, który wymagał od autorki sporo nakładu pracy, tak aby całość tekstu zawierała rymy. 
Zapoznajcie dzieci z historiami Elemelka, a na pewno będą za to wdzięczne i długo zapamiętają to małe stworzonko. 

Kamila Ocimek

środa, 4 lutego 2015

Sprawozdanie z zajęć w Tarragonie, 31 stycznia

Grupa dzieci młodszych 

Zajęcia w grupie maluchów zaczęliśmy od powitania dwóch nowych uczniów. Po krótkim przedstawieniu się, przeszliśmy do porannej gimnastyki. 
Następnie zajęliśmy się malowaniem makaronu, przy czym omówiliśmy wszystkie kolory, a następnie wyszukiwaliśmy tychże w naszej sali. Po wspólnym malowaniu nastąpiła przerwa na śniadanko i na swobodną zabawę. 
Z nowymi siłami rytmicznie przeszliśmy do nauki piosenki pt. " Jestem sobie przedszkolaczek" która się bardzo spodobała dzieciom. Jako że na przedostatnich zajęciach rozmawialiśmy o figurach geometrycznych i poznaliśmy już koło, oraz przedmioty z nim związane, przyszła pora na kwadrat. Wyobraźnia dziecięca pokazała po raz kolejny, iż dzieci znają wiele rzeczy w formie kwadrata. Następnie dzieci z dużą precyzją i uwagą nawlekały pomalowany makaron na sznurek, z czego powstały naszyjniki i bransoletki. Reszta zajęć poświęcona została na swobodne zabawy, kolorowanki oraz, co ważne, pogadanki między uczniami. 
Jeśli to możliwe proszę o odtworzenie dzieciom piosenki "Jestem sobie przedszkolaczek". 

Dziękuje i zapraszam na kolejne zajęcia. 

Małgosia 

Grupa dzieci starszych 

Na ostatnich zajęciach powtórzyliśmy sobie polskie symbole narodowe: godło, hymn oraz flagę. Większość dzieci pamiętała też o legendzie i początkach państwa polskiego. Natomiast tylko jedno dziecko zrobiło zadanie domowe związane ze słownictwem rozpoczynającym się na literkę i. 
Sobotnie południe poświęciliśmy też na pracy z mapą Polski. Poznaliśmy kierunki świata: wschód, zachód, północ i południe. Przy użyciu tego nowego słownictwa wymienialiśmy geograficznych sąsiadów Polski. Następnie nadeszła chwila na bliższe zapoznanie się z trzema największymi polskimi rzekami: Wisła, Odra i Warta. Dzieciom sprawiło wiele radości szukanie początków tych rzek. Śledzenie ich nurtu palcem po mapie okazało się wielką frajdą. Po tych zajęciach dzieci już potrafią wskazać na mapie pierwszą stolice Polski: Gniezno, oraz tą obecną: Warszawę. Wiedzą też gdzie jest Morze Bałtyckie. Poświęciliśmy też trochę czasu na ułożenie puzzli z mapą Polski. To zadanie nie okazało się łatwe. Musimy więc jeszcze trochę popracować nad mapą. 
Bohaterką naszych zajęć była też wiewiórka ruda. To urocze zwierzątko można spotkać w całej Polsce, w parkach, lasach, ogrodach, itp. Wszystkie dzieci były zaskoczone faktem, że wiewiórka ruda nie mieszka w dziuplach tylko w gniazdach. I do tego robi sobie do trzech gniazd. Jedno służy jej za sypialnię a pozostałe dwa za spiżarnie. Spiżarniami są też dziuple ale rzadko w nich śpi. Że wiewiórki jedzą orzechy to wszystkie dzieci wiedziały. Ale poza orzechami jedzą też owoce, owady, czasami ptasie jaja oraz grzyby. Z grzybami to ciekawa historia. Albo wiewiórka ruda podpatrzyła ludzi albo ludzie naśladują wiewiórki. Dlaczego? Bo wiewiórki rude suszą grzyby! Wprawdzie rozwieszają je na drzewach a nie w spiżarniach. Fakt, że wiewiórki rodzą się głuche, ślepie i gołe (tzn. bez futerka) nie przypadł dzieciom do gustu. 
Był też czas na naukę wiersza Władysława Bełzy: :Katechizm polskiego dziecka. Poniżej znajduje się tekst. Bardzo proszę aby dzieci w domu się go nauczyły. 

Katechizm polskiego dziecka. 
Władysław Bełza 

— Kto ty jesteś?
— Polak mały.

— Jaki znak twój?
— Orzeł biały.

— Gdzie ty mieszkasz?
— Między swemi.

— W jakim kraju?
— W polskiej ziemi.

— Czym ta ziemia?
— Mą Ojczyzną.

— Czym zdobyta?
— Krwią i blizną.

— Czy ją kochasz?
— Kocham szczerze.

— A w co wierzysz?
— W Polskę wierzę.

— Coś ty dla niej?
— Wdzięczne dziecię.

— Coś jej winien?
— Oddać życie.

Do zobaczenia na kolejnych zajęciach,

Ewa