piątek, 25 października 2013

Sprawozdanie z zajęć z 19 października

Poziomki
Och, ta jesień! Jak tu opowiadać dzieciom o polskiej jesieni kiedy za oknem słoneczko radośnie świeci? W związku z tym na ostatnich zajęciach z Poziomkami opowiadaliśmy o jesieni w Hiszpanii i w Polsce. Mówiliśmy o podobieństwach i różnicach. Rozprawialiśmy o owocach, warzywach, darach natury, zwyczajach. Był to doskonały moment do powtórzenia kolorów. Dużym powodzeniem cieszył się film: Reksiowa jesień. Podaję link dla dzieci, które nie były obecne na zajęciach bądź dla tych, które chcą obejrzeć bajeczkę jeszcze raz: https://www.youtube.com/watch?v=7C-dlJZKZcU
Potem nastał czas na różne zabawy planszowe, a następnie na śniadanko.
Po śniadaniu wróciliśmy do jesiennego tematu. Na sali gimnastycznej pobawiliśmy się w dobrze rodzicom znaną zabawę: stary niedźwiedź mocna śpi.
Już dwa tygodnie temu do zajęć wprowadziliśmy stały element czyli minutowy relaks i wyciszenie się wszystkich dzieci i nauczycieli. Wszyscy w ciszy i spokoju kładziemy ramiona na stole, na ramiona głowę i zamykamy oczy. Cisza, jak makiem zasiał. Następnie poświęciliśmy też trochę czasu na prace plastyczne.
Pozdrawiamy w jesiennym ale słonecznym nastroju,

Kasia, Pani Maryla, Babcia i Ewa

Tęcza
Na początku spotkania, po wzajemnym przywitaniu się zrobiłam dzieciom mały test sprawdzający rozumienie czytanego przeze mnie tekstu. Ja czytałam, a uczniowie mieli za zadanie namalować to, co słyszą. Powstały piękne obrazy słowem malowane. A oto treść opowiadania. Jest to fragment utworu Anny Świerczyńskiej pt.`` Mały raczek``.
 Była sobie wielka woda, co się nazywa morze. Na dnie tej wody była wielka skała.
 A przy tej skale - wielki głaz.
A przy tym głazie - wielki kamień.
A przy tym kamieniu  - mały kamyk.
A w tym kamyczku dziurka. A ta dziurka to był pokoik raczka. Tam raczek spał.
Następnie podczas  krótkiej przerwy  na korytarzu pobawiliśmy się przy użyciu dmuchanej dużej kostki w skojarzenia do wyrazów znajdujących się na kostce. Muszę przyznać, że nie było to łatwe zadanie, ale większość dzieci poradziła sobie bardzo dobrze. Wyrazami do których wymyślaliśmy skojarzenia były: szkoła, las, zabawa, ubranka, kolory, dom.
Głównym tematem tzw. przewodnim naszego sobotniego spotkania była troska o ząbki. Okazało się, że temat ten jest bardzo dobrze znany, a wizyta w gabinecie dentystycznym ( stomatologicznym ) nie jest rzadkością. Dzieci doskonale wiedziały , co trzeba robić, żeby zęby były zdrowe, a jeśli już będą bolały , gdzie szukać dla nich pomocy. Wszystkie dobre wskazówki i rady zapisaliśmy na tablicy. Cytuję dosłowne wypowiedzi :
1. Nie jeść dużo słodyczy, bo będą chore zęby
2. Codziennie dużo myć zęby
3. Zanim wyjdziemy do dentysty trzeba się najeść.
4. U dentysty trzeba robić to, co dentysta karze
5. W gabinecie dentysty trzeba zachowywać się grzecznie
Po tak dużej porcji wiedzy i szkolnym śniadaniu przyszedł czas na salę gimnastyczną i zabawy ruchowe.
W części plastycznej zajęć dzieci otrzymały kartki z narysowanym ząbkiem , którego  należało pokolorować według własnego pomysłu. I w tej pracy mali uczniowie wykazali się niezwykłą pomysłowością. Podczas zajęć wysłuchaliśmy również piosenki pt "Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda" w wykonaniu zespołu Fasolki. Wrócimy do tej piosenki na kolejnych spotkaniach.
Pozdrawiam i do zobaczenia,
Maria
Zadanie domowe.
Dzieci otrzymały arkusze do czytania bądź opowiadania treści przedstawionej na obrazku.
Na zajęciach poćwiczymy znajomość polskiego alfabetu i umiejętność wypowiadania się na konkretny temat (opis ilustracji ).

Jarzębina

Ostatnie zajęcia w grupie Jarzębina były bardzo intensywne. Po sprawdzeniu pracy domowej (zawody - przedmioty, przedmioty - zawody) opowiedzieliśmy dzieciom, które nie były na poprzednich zajęciach, historię Tomka Wilmowskiego z książki Alfreda Szklarskiego "Tomek w krainie kangurów". Następnie dzieci miały za zadanie powiedzieć kim chcą zostać w przyszłości używając słów odpowiadających na pytanie: "co robi?", np: strzela, broni, itp. Dzieci poradziły sobie bardzo dobrze zarówno opisując jak i odgadując zawody. Zadałam też kilka zagadek, z których niektóre były bardzo podchwytliwe, np:

Biała bluza, spodnie białe,
ubielone ręce całe.
Nawet czapka biała też.
Kto to jest? Czy wiesz? (PIEKARZ)

Następnie wypisaliśmy na tablicy kilka zawodów i odpowiadaliśmy ponownie na pytanie: "co robi?",
np: lekarz - co robi? - leczy. Wyjaśniłam dzieciom, że część mowy, która odpowiada na to pytanie to czasownik. Utworzyliśmy też czasowniki do innych słów np: śpiew - śpiewać, gra - grać.

Następnym punktem naszych zajęć był list, który otrzymaliśmy od dzieci z polskiej szkoły w Sztokholmie. Wspólnie odpowiedzieliśmy na list, który podpisały wszystkie dzieci.
Zaprezentowane zostały kolejne ciekawe miejsca w Polsce, poznaliśmy min. kopalnię soli w Wieliczce.

Jako pracę domową proszę żeby dzieci zrobiły zadania z kartki, którą otrzymały ode mnie.
Proszę również aby dzieci zawsze przynosiły ze sobą coś do pisania (zeszyt i długopis).

Pozdrawiam,
Ania Lintner

poniedziałek, 21 października 2013

Jesienny list i zagadka dla dzieci ze szkoły Lilholmsskolan w Sztokhomie







Specjanym zadaniem dla dzieci ze Sztokholmu jest odgadnięcie co przedstawiają zdjęcia. Podpowiem tylko, że są to tutejsze jesienne dary natury.

Pozdrawiam jesiennie,

Ewa




niedziela, 20 października 2013

Co to jest Castañada? Specjalna dedykacja dla dzieci polskich i hiszpańskojęzycznych ze szkoły Kastanjen w Sztokhomie.


Castañada

Jesień to między innymi spadające liście z drzew i kasztany. Kasztany można spożywać przez cały jesienny sezon ale nie można o nich zapomnieć podczas nocy Wszystkich Świętych.
Castañada jest ściśle związana ze Wszystkimi Świętymi.
Okazuje się, że wiele lat temu kasztan był starożytnym posiłkiem pogrzebowym spożywanym w rodzinie. Wierzono, że każdy zjedzony kasztan tej nocy uwalnia jedną duszę z czyśćca.

Zimną jesienią kuchnia dostosowywała się do potrzeb czasu. Kasztany można było kupić na ulicach wszystkich wsi, miasteczek i miast. Na straganach gdzie pieczono i sprzedawano kasztany, zawsze były też słodkie ziemniaki, tzw. moniatos. Produkty te na straganach najczęściej sprzedawały starsze panie z chustami na głowie i długimi spódnicami.
Castañada to też noc panallets. Typowe słodycze, które tradycyjnie spożywano podczas nocy Wszystkich Świętych.
Inna tradycja mówi, że dawno, dawno temu, nocą Wszystkich Świętych dzwoniły dzwony we wszystkich kościołach aby przypomnieć ludziom o ich zmarłych krewnych i aby pamiętali o nich w swoich modlitwach.
Ponieważ bicie w dzwony przez całą noc było męczącym zadaniem, rodzina dzwonnika przynosiła mu kasztany, inne owoce typowe o tej porze roku i wino, aby biedak nabrał sił.
W XVIII wieku, zwyczaj ten rozprzestrzenił się w całej Katalonii i stał się popularną praktyką.
Obecnie jednak, Castañada jest świętem, podczas którego zbiera się rodzina i przyjaciele aby miło spędzić czas i zjeść dobrą kolację. A na deser oczywiście je się kasztany i panallets popijając słodkim winem, tzw. moscatel.




Castañada


¿Qué es otoño? Otoño entre otras cosas son las hojas caídas de los árboles y las castañas. Las castañas se pueden comer durante toda la temporada de otoño, pero no se puede olvidarlas durante la noche de Todos los Santos.


Castañada está estrechamente relacionada con la fiesta de Todos los Santos.
Resulta que castañas, hace muchos años, fueron un manjar funerario comido por los familiares. Además se creía que cada castaña comida esa noche liberaba un alma del purgatorio.


La cocina de frío otoño se adaptaba a las necesidades de la época. Las castañas siempre se podían comprar en las calles de todas las aldeas, pueblos y ciudades. En los puestos donde se vendían castañas asadas también se podían encontrar las patatas dulces: moniatos. Por lo general estos productos los vendían unas ancianas con pañuelos en la cabeza y con faldas largas.

Castañada es también una noche de panallets. Panallets son típicos dulces que se comían tradicionalmente durante la noche de Todos los Santos.


Otra tradición dice que hace mucho tiempo, en la noche de Todos los Santos sonaban campanas en todas las iglesias para recordar a la gente sobre sus parientes muertos y para que los recuerden en sus oraciones.
Como tocar las campanas durante toda la noche fue un trabajo muy duro la familia del campanero le traía castañas, otras frutas típicas de esta época del año y el vino para que el pobre hombre ganara la fuerza.
En el siglo XVIII, esta costumbre se extendió por toda Cataluña y se ha convertido en una práctica popular.


Hoy, sin embargo, Castañada es una celebración familiar, reúne los amigos y la familia para pasar un buen rato y disfrutar de una buena cena. Y de postre, por supuesto: panallets, castañas y vino dulce llamado moscatel

wtorek, 15 października 2013

Słodkie targi w Agramunt


Ale było słodko! 12 i 13 października 2013 roku odbyły się 25. Targi Turrón w Agramunt, prowincja Lleida.
Wszystkie dzieci, które mieszkają w Hiszpanii wiedzą co to jest turrón. Jest to typowa bożonarodzeniowa słodycz wykonana głównie z migdałów,cukru i miodu. Często też można spotkać turrón, którego składnikami są: żółtka, karmelizowane owoce, orzechy, kokos, marcepan, śmietana. Coraz częściej się eksperymentuje dodając nowe składniki, np. stewia zamiast cukru czy miodu. Dodaje się też alkohole jak rum, whisky czy wino.
Turrón przeważnie ma podłużny kształt, jak tabliczka czekolady ale zdarzają się też okrągłe, np. typowy turrón z Agramunt
Jedzenie turrón w okresie bożonarodzeniowym jest już wielowiekową tradycją w Hiszpanii prawdopodobnie wprowadzoną przez Arabów.
Turrón jedzą i dzieci, i dorośli. Zależnie od składników jest bardzo twardy albo miękki. Dla diabetyków też jest wersja bez cukru bądź ze stewią.

Podczas targów w Agramunt przez dwa dni można było spróbować i kupić turrón różnych firm, np. Vicens, Roig, Félix. A do tego odbyło się kilka degustacji win i cavas (tak się nazywa szampan w Hiszpanii) połączonych z degustacją turrón.
Poza tym w hali targowej, w części dla dzieci, zorganizowano kuchnię dla najmłodszych. Zdradzano tam pewne tajemnice wyrobu czekolady i turrón. Natomiast na ulicach miasta ustawiono mnóstwo straganów z różnego rodzaju produktami żywnościowymi, gospodarczymi, kosmetycznymi, zabawkami i odzieżą. Był też ogromny piec do wyrobu chleba, karuzela i koniki pony.

Już teraz zachęcam całe rodziny do wzięcia udziału w kolejnych targach w Agramunt.

Ewa










niedziela, 13 października 2013

Po pierwszych zajęciach kursu języka polskiego dla dorosłych, 5 października

Oto co zrobiliśmy na pierwszych zajęciach z języka polskiego dla dorosłych:

-ćwiczyliśmy alfabet, wymowę samogłosek i spółgłosek, skupiliśmy się na syczących i szeleszczących (porównaliśmy z katalońskimi), czytanie na przykładzie nazw miast i miejscowości (mapa Polski).
-powtórzyliśmy zwroty grzecznościowe, powitania, pożegnania formalne i nieformalne, poćwiczyliśmy w jakich kontekstach się je używa.

Cena kursu: 30 euro na miesiąc. Jeżeli uzbiera się większa grupa to może uda się obniżyć cenę do 20 euro. We wtorek uaktywni się grupę w platformie online.

Dziękuję i do zobaczenia,

Agnieszka Mejnartowicz

środa, 9 października 2013

Sprawozdanie z zajęć z 5 października

Poziomki
Ostatnie spotkanie z Poziomkami były bardzo kolorowe. Bawiliśmy się w kolory niemal przez całe zajęcia. Najpierw dzieci poznały podstawowe kolory i je głośno powtarzały. A tam gdzie mówi się o kolorach nie można zapomnieć o tęczy. Prawda?
Przypomnę nasze zabawy:
Rozwiązanie zagadki o tęczy.
Na niebie pojawił się wielobarwny łuk. Kto go zrobić mógł?
Kto się dzisiaj tak namęczył? Nikt! To niebo lśni kolorami…
Zabawy ruchowe z chustą animacyjną:
- Kolory- dzieci nazywają kolory ubrań, jakie mają na sobie. Stoją wokoło chusty trzymając ją za brzegi. Nauczyciel podaje nazwę jednego koloru. Dzieci, które mają na sobie coś w tym kolorze przechodzą pod chustą zamieniając się miejscami
- Słońce i deszcz- dzieci stoją wokół chusty trzymając ją za brzegi. Na hasło nauczyciela „Słońce” przekazują sobie chustę w lewą stronę tak, aby się poruszała. Na hasło „Deszcz”- podrzucają chustę do góry i chowają się pod nią.

Zabawa:
Zielona jak.....? - dzieci siedzą w kole. Nauczyciel rzucając piłkę do dziecka mówi: „Zielona jak? - dziecko kończy zdanie: trawa,liść, żaba ( wszystkie kolory tęczy)
Jeszcze przed pójściem na boisko uczyliśmy się kolorów i różnych postaci przy wykorzystaniu piosenki „Kolorowe kredki”. Natomiast po powrocie wykonaliśmy prace plastycznej związanej z tematem tej piosenki.
Na sam koniec pobawiliśmy się w magiczny worek, w którym były bardzo ciekawe przedmioty: jabłko, piłka, łyżka, skarpeta, kamień, muszelka i moneta. Dzieci z zamkniętymi oczami, tylko po dotyku, musiały odgadnąć jaki przedmiot wybrały.
Pozdrawiamy serdecznie i do zobaczenia za dwa tygodnie,
Anita, Ewa, Maryla i Sabina

Tęcza

Sobotnie, październikowe zajęcia rozpoczęliśmy od powtórki w jaki sposób powstała rzeka Wisła.
Przypomnieniem nich będzie treść wiersza Stanisława Pagaczewskiego pod ciekawym tytułem:
Śmieszna góra

Jest taka jedna góra
Szeroka, długa - i która
chyba pół nieba przysłania,
a zwie się śmiesznie:
Barania.

Barania – choć nie ma wełny i rogów,
chociaż jak baran nie beczy,
a jednak jest całkiem do rzeczy.
Bardzo ją lubią narciarze,
kiedy jest cała w śniegu,
a oni w szybkim biegu
suną ze szczytu w doliny.
I w tej to górze – kochani -
w tej pięknej górze Baraniej
dwa źródła biją przeczyste
o wodzie jak śnieg srebrzystej...
Dwa źródła, dwa potoki,
płyciutkie, niegłębokie,
a każdy w inną stronę
gna swoje fale szalone.

Jeden jest ciemny , gdyż lasem
pędzi jak jeleń spłoszony,
drugi jest jasny , bo w słońcu
płynie w nizinne strony
(…)
A teraz w wielkim sekrecie
powiem wam, moi drodzy,
bo może o tym nie wiecie,
że owe dwa potoki
płyciutkie, niegłębokie
wpadają sobie w ramiona
jak bracia stęsknieni, którzy
z dalekiej wrócili podróży,
i odtąd piękną doliną
szumią wesoło i płyną
radosne, roztańczone,
na zawsze już złączone.

Wstydzę się bardzo, bo chciałem
rzec wam, jak zwie się ta rzeka.
Nic z tego , niestety -
z a p o m n i a ł e m!
Może kto zgadnie?
Zaczekam...
(Te dwa potoki to oczywiście : Czarna i Biała Wisełka, rzeka to Wisła)


Następnie przystąpiliśmy do zabawy z językiem polskim. Każde dziecko otrzymało karty pracy z ćwiczeniami o różnym stopniu trudności w zależności od poziomu znajomości języka polskiego. W większości przypadków uczniowie nie mieli większych problemów z wykonaniem zadań. Dla chętnych dzieci były jeszcze ćwiczenia na komputerze.
Po przerwie śniadaniowej kontynuując nasz cykl „Ciekawe miejsca w Polsce” powędrowaliśmy wirtualnie w góry Tatry, a konkretnie nad piękne górskie jezioro zwane Morskim Okiem. Po obejrzeniu filmu padło natychmiast pytanie, dlaczego tak właśnie nazywa się to jezioro. Próbując odpowiedzieć obejrzeliśmy jezioro z lotu ptaka. Pytanie nie zyskało odpowiedzi, dlatego też pozostawiam je otwarte. Może na kolejnych zajęciach komuś uda się to wyjaśnić? Z Morskim Okiem związana jest piękna legenda o żeglarzu , który podczas burzy na morzu gubi skarb potrzebny do wykupienia swoich rodziców z niewoli. Znajduje go właśnie w wodach górskiego jeziora Morskie Oko. Podobno Morskie Oko połączone jest pod ziemią z wodami morskimi. Tak przynajmniej głosi legenda, którą opowiedziałam dzieciom.
Wędrując górskimi szlakami zatrzymaliśmy się przy trzech potokach, z szumu których dowiedzieliśmy się o pięknie krajobrazu górskiego, o szanowaniu przyrody i o życiu górali.
Po konkursie biegów na korytarzu szkolnym ( sala gimnastyczna w tym dniu niestety była zajęta ze względu na odbywające się w niej zawody sportowe) powróciliśmy do sali , aby porozmawiać jeszcze o polskich krajobrazach górskich.

Do zobaczenia na kolejnych październikowych zajęciach,
Maria

Jarzębina

Na ostatnich zajęciach mieliśmy dużo pracy.
Rozpoczęliśmy od prezentacji kolejnego ciekawego miejsca w Polsce i dowiedzieliśmy się co zostało po huraganie w lesie Szast w okolicy Piszu.
Następnie poznaliśmy strony świata i wskazaliśmy naszych sąsiadów na wschodzie, zachodzie i południu. Na mapie Polski wskazaliśmy największe rzeki i miasta.
Po zapoznaniu się z mapą Polski rozpoczęliśmy pracę nad własną mapą. Narysowaliśmy kontury, zaznaczyliśmy rzeki i największe miasta. Nie wszyscy dokończyli kolorowanie mapy. Poprosiłam dzieci aby zrobiły to w domu. Ich zadaniem jest też odpowiednio podpisać tajemnicze punkty na mapie (miasta, o których rozmawiamy).
Następnie pracowaliśmy trochę nad słowotwórstwem i ortografią. Dzieci miały nazwać zawody pochodzące od przedmiotów takich jak: las, stół, kamera .
Ułożyliśmy też domino ortograficzne.
Na zakończenie przeczytaliśmy fragment książki Alfreda Szklarskiego pt "Tomek w krainie kangurów". Przy okazji dzieci poznały znaczenie zwrotów takich jak: wodzić rej, sprać kogoś na kwaśne jabłko, zimować w tej samej klasie, czy puszyć się jak paw.
Jako praca domowa proszę aby dzieci zrobiły zadanie ze słowotwórstwa, które dostały ode mnie oraz aby dokończyły mapę i przyniosły ją na kolejne zajęcia. Proszę również, aby dzieci miały ze sobą zeszyt. Poznajemy wiele nowych słów, uczymy się ortografii i wierzę, że słowo zapisane będzie lepiej zapamiętane.

Pozdrawiam,
Anna Lintner 

poniedziałek, 7 października 2013

Weekend z Iberami


5 i 6 września odbyła się 13 edycja weekendu z Iberami. W całej Katalonii w niemal wszystkich wykopaliskach kultury iberyjskiej można było posłuchać ciekawych historii związanych z ich życiem, tradycjami, poznać architekturę miast oraz nekropolia.
Kultura iberyjska ukształtowała się na Półwyspie Iberyjskim w V wieku p.n.e. Cechą charakterystyczną jest usytuowanie ich miast w strategicznych miejscach otoczonych potężnymi kamiennymi murami. W tym roku właśnie mury i uzbrojenie żołnierzy były głównymi tematami gdyż tegoroczna edycja poświęcona była wojnom.

W tym roku zwiedziłam wyjątkowe miejsce, Olèrdola, Alt Penedès. Wyjątkowe dlatego, że w obrębie miasta znajdują się aż trzy rodzaje murów. Jeden to właśnie najstarszy mur iberyjski z V wieku p.n.e., drugi to rzymski z II wieku p.n.e. i ostatni średniowieczny z X wieku n.e.




Natomiast w niedzielę udałam się do Coll del Moro, Terra Alta. Jak zawsze, miasto znajdowało się w strategicznym miejscu mając na uwadze ówczesne szlaki handlowe. 150 metrów od miasta znajduje się wyjątkowo dobrze zachowany cmentarz iberyjski. To właśnie na terenie nekropolia odbył się pokaz iberyjskich żołnierzy, ich strojów, narzędzi i sposobu walki. 




 


 























Zachęta dla przyszłych archeologów: w obydwu miejscach jest jeszcze wiele do odkrycia. Większość terenu tych miast nie została jeszcze odkopana i zbadana.

Pozostałe miasta Iberów, które można zwiedzać przez cały rok:
-Ullastret, Baix Empordà
- Puig Castellet, Lloret de Mar, La Selva
- Castell, Palamós, Baix Empordà
- Ca n'Oliver, Cerdanyola del Vallès, Vallès Occidental
- Puig Castellar, Santa Coloma de Gramenet, Barcelonès
- La Ciutadella, Calafell, Baix Penedès
- El Castellet de Banyoles, Tivissa, Ribera d'Ebre
- Sant Miquel, Vinebre, Ribera d'Ebre
- La Moleta del Remei, Alcanar, Montsià
- La Fortalesa dels Vilars, Arbeca, Les garrigues
- El Molí d'Espígol, Tornabous, Urgell
- Fortificació Ibèrica del Montgròs, El Brull, Osona
- El Casol de Puigcastellet, Folgueroles, Osona
- L'Esquerda, Roda de Ter, Osona
- El Cogulló, Sallent, Bages


Ewa H.

Pożegnanie Barcelony


Po trzech miesiącach wspaniałego doświadczenia ze Szkołą Polską w Barcelonie oraz obcowania z samym miastem przyszło mi się pożegnać. Muszę przyznać, że przyjeżdżając do Barcelony miałam bardzo okrojony jej obraz, jednak po takim czasie zaaklimatyzowałam się do tego stopnia, że najchętniej już planowałabym powrót tutaj. Trzy miesiące życia zupełnie innego niż w Polsce zmieniło diametralnie mój sposób postrzegania np. czasu. Czasu, gdyż przestałam się śpieszyć, na co zwróciłam uwagę dopiero po powrocie do kraju. Mam wrażenie, że czas w Barcelonie płynął wolniej, bardziej leniwie, umykał mimochodem, dopiero w Polsce zdałam sobie jednak sprawę, że oznacza to również, iż pojęcie „na czas” zmieniło nieco swoje znaczenie. To, czego również będzie mi niezwykle brakować, to paradoksalnie rzeczy, które na początku najbardziej mnie irytowały: zgiełk na ulicach, sklepikarze wesoło zagadujący do obcych ludzi, jakże odmienne od polskich pory posiłków, a nawet te niewiarygodne mieszkania!
Dzięki pomocy Pani Ewy Hojny miałam wprost niepowtarzalną okazję, aby poznać nie tylko to przepiękne miasto, ale również pracę nauczycieli w Szkole Polskiej w Barcelonie. Dzięki praktykom w Szkole poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi, dowiedziałam się wielu nowych rzeczy i zyskałam bardzo istotne doświadczenia. Będzie mi niezwykle brakowało również dzieci, z którymi miałam przyjemność mieć zajęcia.
Poza pracą dla szkoły moje praktyki obejmowały również zadania polegające na tłumaczeniu tekstów. Chcąc wyjść naprzeciw Polakom mieszkającym w Barcelonie i okolicach pierwotnym pomysłem było tłumaczenie informacji znajdujących się na stronach internetowych najważniejszych muzeów w Barcelonie oraz w samych muzeach. Po licznych telefonach w tej sprawie oraz wizytach we wspomnianych przybytkach okazało się, że nie jest to zadanie proste. Wprawdzie z początku propozycja tłumaczeń spotykała się z zainteresowaniem, jednak po dłuższej (bądź kolejnej) rozmowie osoby odpowiedzialne odsyłały mnie z informacją, że nie planują tego typu przedsięwzięć. Finalnie okazywało się, że albo nie jest planowane rozszerzenie wersji językowej o język polski, albo przeszkodą są finanse (zaznaczę, że chciałam podjąć się wspomnianych tłumaczeń zupełnie nieodpłatnie, w ramach praktyki). Plan ten spełzł niestety na niczym, mam jednak nadzieję, że może w przyszłości wspomniane instytucje ułatwią wizyty turystów wzbogacając informacje w Internecie, czy na ulotkach o język polski.
Dziękuję za niezapomniany czas
Marta Smarul

środa, 2 października 2013

Sprawozdanie z zajęć z 28 września

Poziomki

W sobotni poranek do Szkoły Polskiej przybyło aż 17 naszych słodkich Poziomek aby wspólnie bawić się i pracować. Niektórym jeszcze ciężko przychodziło rozstanie z ukochanymi rodzicami i tu i ówdzie łezka się zakręciła się w oku. Uspokajamy jednak Rodziców- uśmiechy wkrótce zagościły na twarzach maluchów i nawet najmłodsze dzieci okazały się bardzo dzielne. Spotkanie rozpoczęliśmy specjalną piosenką powitalną, która pozwoliła nam wszystkim lepiej się poznać i zapamiętac swoje imiona.

Witaj (…imię dziecka…)!!! 2X
Jak się masz? 2X
Wszyscy Cię witamy,
Wszyscy Cię kochamy,
Bądź wśród nas. 2X

Każde z dzieci zostało powitane przez kolegów i nagrodzone oklaskami. Odbyliśmy też krótką pogadankę na temat tego czym jest Polska Szkoła, dlaczego do niej przychodzimy i co będziemy robić na zajęciach. Niektórzy powrócili jeszcze wspomnieniami do minionego lata oraz wakacji i opowiedzieli nam o swych przygodach i podóżach.
Ponieważ nasza szkoła uczestniczy w konkursie z okazji rocznicy urodzin Bolka i Lolka, to właśnie dwójka niesfornych chłopców stała się głównym tematem zajęć. Wspólnie spróbowaliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie jak wyglądają bohaterowie tej popularnej bajki oraz który z chłopców to Bolek, a który Lolek. Przypomnieliśmy też tytuły innych znanych Polskich bajek animowanych i okazało się, że niektore z dzieci są z tematem bardzo zaznajomione. Po krótkim wstępie wspólnie z grupą starszych dzieci obejrzeliśmy dwa odcinki przygód Bolka i Lolka, które miały stać się inspiracją do konkursowych prac plastycznych. Dzieci podeszły do zadania bardzo poważnie i wykonały piękne rysunki.
Ponieważ bardzo trudno było nam już dłużej wysiedzieć w skupieniu, na pozostałą część zajęć przenieśliśmy się do sali gimnastycznej gdzie wspólnie bawiliśmy się w takie zabawy jak "Stary Niedźwiedź", "Balonik" czy "Gąski".
Pozdrawiamy serdecznie, 
Ania, Marta i Sabina
Tęcza 
Na sobotnich zajęciach w grupie Tęcza bardzo dużo się działo. Najpierw wykonaliśmy imienne wizytówki na ławki, aby szybciej poznać się wzajemnie, ponieważ jest dużo nowych dzieci w grupie. Następnie obejrzeliśmy wspólnie z pozostałymi grupami filmy rysunkowe z serii „ Bolek i Lolek” mając na szczególnej uwadze wygląd zewnętrzny bohaterów bajki. Spostrzeżenia te wykorzystaliśmy do malowania portretów Bolka i Lolka. Najciekawsze, najstaranniejsze i najładniejsze prace skierowane zostaną na konkurs do Wytwórni Filmów Rysunkowych w Bielsku Białej z okazji obchodów 50 rocznicy powstania filmów rysunkowych o Bolku i Lolku.
Po przerwie śniadaniowej zajęliśmy się naszym głównym tematem, będącym kontynuacją programu nauczania w 2013r.
Ciekawe miejsca w Polsce. KRÓLOWA POLSKICH RZEK - WISŁA
Rozpoczęliśmy od bardzo poważnego zagadnienia , a mianowicie zastanawialiśmy się "Co by było, gdyby... nie było wody, nie było rzek?" Wypowiedzi dzieci były bardzo trafne i ciekawe.
Następnie wyjaśniliśmy skąd się bierze rzeka i co znaczy pojęcie „ źródło”. Te treści były trochę trudniejsze do zrozumienia i dlatego bardzo proszę rodziców o powtórzenie z dziećmi tego zagadnienia.
Z kolei ilustrowana fotografiami opowieść o dwóch źródłach, którą zaprezentowałam dzieciom bardzo ich zainteresowała.
A oto treść opowieści:
Okolica, gdzie Wisła bierze swój początek jest górzysta. Góry mają łagodne zbocza porośnięte pięknymi lasami. Jedna z gór nosi nazwę Barania Góra. Z Baraniej Góry wypływają dwa strumienie. Jeden to Biała Wisełka, a drugi Czarna Wisełka. Czarna Wisełka wysącza się z ziemi, która w tym miejscu jest ciemna, dlatego nazywa się Czarna. Biała Wisełka wytryska ze skały, woda jest jasna, srebrzy się na tle skał i stąd nosi nazwę Biała Wisełka. Spływają do niej różne górskie strumyki, przybywa jej wody, spływa po zboczu Baraniej Góry, skacze po kamieniach. Rosną tu piękne lasy. Miejsce, w którym Czarna Wisełka spotyka się z Białą i tworzą Wisłę jest położone wśród pięknych lasów. Wisła jest tu jeszcze płytka, niezbyt szeroka, wodę ma bardzo czystą. Do Wisły wpada wiele różnych strumieni, rzek, przybywa jej wody, staje się coraz większą, szerszą i potężniejszą rzeką. Płynie przez całą Polskę, przez jej środek , z gór aż do morza Bałtyckiego.
Po wysłuchaniu opowieści prześledziliśmy bieg Wisły od jej początku do końca. Obejrzeliśmy fotografie rzeki w różnych miejscach jej biegu. Dzieci trafnie zauważyły, że „rzeka nie jest taka sama przez cały czas” (dosł. cytuję ). Wymieniliśmy cztery miasta mijane przez Wisłę, a mianowicie Kraków, Warszawę, Toruń i Gdańsk i powiedzieliśmy, co jest charakterystycznego w tych miastach, z czym nam się kojarzą. Po zabawie na sali gimnastycznej powróciliśmy do sali lekcyjnej, aby trochę odpocząć, uporządkować nasze miejsca pracy oraz pobawić się językiem polskim poprzez obrazkowe ćwiczenia dydaktyczne.
Zadanie domowe:
Bardzo proszę Rodziców o wyszukanie w internecie na stronie www.bajkowyzakatek.eu legendy
"O powstaniu Wisły" i przeczytanie bądź opowiedzenie dziecku jej treści.
Do zobaczenia na październikowych zajęciach,
Maria
 
Jarzębina
Kolejne zajęcia i kolejne wyzwanie!
To był dzień, w którym dzieci nieustannie mnie zaskakiwały!!!
Ale przede wszystkim był to dzień Bolka i Lolka!!!! Zaczęliśmy od krótkiego wprowadzenia na temat bajki. Okazało się, że dzieci nie tylko ją znają ale także część z nich potrafiła powiedzieć, który to Bolek, a który Lolek (przyznaję, że ja zawsze mam z tym problem!!!).
Rozmawialiśmy o studiu filmowym i o tym co się w nim robi. Dzieci powiedziały mi co jest potrzebne do nakręcenia filmu i jakie zawody są z nim powiązane. Niektóre wiedziały także jak powstawały kiedyś filmy rysunkowe!
Po wprowadzeniu odbył się krótki seans filmowy. Następnie dzieci rozpoczęły intensywną pracę nad rysunkami Bolka i Lolka. Film o Bolku i Lolku w Hiszpanii stał się dużą inspiracją, a Lolek został jednym z zawodników FC Barcelona! Prace będziemy kończyć na kolejnych zajęciach.
Część dzieci przygotowała prezentacje. Wiemy już gdzie znajduje się "krzywy domek", ile lat ma dąb Bartek oraz skąd się wzięła nazwa "krzywy las". Z braku czasu przerwaliśmy podróż po zamkach w których straszy ale kolejne zajęcia rozpoczniemy od historii księżniczki Kunegundy.

Pozdrawiam,
Anna Lintner