sobota, 28 kwietnia 2012

Sprawozdanie z zajęć z 21 kwietnia

Poziomki
W minioną sobotę chyba bardzo trudno było naszym Poziomkom wstać z łóżeczek żeby przyjść na zajęcia w Szkole Polskie, ponieważ wyjątkowo dużo czasu minęło zanim zebrała się cała grupa. Zajęcia rozpoczęliśmy od zadania plastycznego. Każde z dzieci otrzymało do pokolorowania wycięte wzory kwiatów. Kiedy kwiaty było gotowe dzieci wspólnie stworzyły piękny plakat przedstawiający wielkie wiosenne drzewo. Po tym zadaniu odpoczęliśmy bawiąc się przy muzyce. Niektóre piosenki były już nam znajome, więc śpiewaliśmy razem z radiem. Okazało się, że wyjątkowo dużo fanów wśród naszych przedszkolaków ma piosenka „Jagódki”. Po zabawie udaliśmy się na śniadanko. Następnie zebraliśmy się w kółeczku, żeby porozmawiać o głównym temacie naszych dzisiejszych zajęć - o wiośnie. Dzieci pięknie opowiadały o cechach tej pory roku i o tym jak zmienia się świat na wiosnę. Poznaliśmy też wiersz Jana Brzechwy „Wiosna”.
Wiosna/ Jan Brzechwa
Naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosna.
Kret skrzywił się ponuro: - Przyjedzie pewno furą
Jeż się najeżył srodze: - Raczej na hulajnodze.
Wąż syknął: - Ja nie wierzę, przyjedzie na rowerze.
Kos gwizdnął: - Wiem coś o tym, przyleci samolotem.
- Skąd znowu - rzekła sroka - ja z niej nie spuszczam oka
i w zeszłym roku w maju widziałam ją w tramwaju.
- Nieprawda wiosna zwykle przyjeżdża motocyklem!
- A ja wam tu dowiodę, że właśnie samochodem.
- Nieprawda, bo w karecie!
- W karecie? - Cóż pan plecie?
Oświadczyć mogę krótko, że płynie własną łódką!
A wiosna przyszła pieszo.
Już kwiaty za nią śpieszą, już trawy przed nią rosną
i szumią - Witaj wiosno!
Ponieważ w wierszu pojawiło się wiele zwierzątek postanowiliśmy przypomnieć sobie i utrwalić polskie ich nazwy. Wykorzystaliśmy do tego szkolne rekwizyty. Czasami pojawiały się jeszcze w naszych wypowiedziach hiszpańskie słówka, ale z większością słownictwa świetnie sobie poradziliśmy. Zabawy było przy tym sporo, gdyż przy okazji dzieci prezentowały odgłosy wydawane przez poszczególne zwierzątka. Po zakończeniu tego zadania wyszliśmy na szkolne boisko aby się rozruszać przy prostych ćwiczeniach fizycznych i ulubionych zabawach. Ostatnie minuty spędziliśmy na zabawach w sali w oczekiwaniu na rodziców.
Z wiosennymi pozdrowieniami,
Ania i Jagoda

Krasnoludki
Zgodnie z obietnicą daną  na poprzednich zajęciach  tańczyliśmy i śpiewaliśmy " po góralsku", ale nie tylko.
Z racji, że  na spotkaniu były nasze dwie dziewczynki: Natalka i Mila - mogłam rozpocząć  naukę tańca " Zajączek ". Jest to taniec kurpiowski, regionu poznawanego na marcowych  lekcjach. Chłopcy  pod czujnym okiem i instruktażem pani Maryli  uczyli się prawdziwego "Zbójnickiego". W ramach podsumowania poznawanych krain oraz  folkloru kurpiowskiego i podhalańskiego  Krasnoludki miały za zadanie " malować" własnymi słowami krajobrazy  przedstawione na fotografiach. Najpierw każde  dziecko  wybrało sobie fotografię , a następnie opisywało co znajduje się na niej. Pozostałe dzieci miały w tym czasie zamknięte oczy. Opisywanie  nie było łatwe, należało tak opisać zdjęcie, żeby pozostali uczniowie mogli  wyobrazić sobie to wszystko, co zawiera fotografia. W wypowiedziach występowały różnorodne określenia i nazwy kolorów, co świadczy o coraz bogatszym słownictwie dzieci. Poszło całkiem dobrze. Dzieci  były bardzo zadowolone ze swoich osiągnięć. Po tych słownych zmaganiach już "z otwartymi oczyma" Krasnoludki  malowały pejzaże górskie.
    W czasie spotkania nie zabrakło oczywiście wspólnego posiłku i integracyjnej zabawy z pozostałymi grupami na sali gimnastycznej. 

 Pozdrawiam i do zobaczenia na kolejnych zajęciach. 
 Tym razem z polskich gór powędrujemy nad morze :-) Bliżej fal Bałtyku.
 Maria 

Praca domowa
Bardzo proszę  o  ćwiczenie poznanych tańców.

Pszczółki

Ostatnie sobotnie zajęcia rozpoczęliśmy, jak to w zwyczaju, od bardzo trudnego labiryntu jako porannej pobudki umysłowej.
Następnie wysłuchaliśmy wiersza Jana Brzechwy pt.:"Wrona i ser" kilkakrotnie, wytłumaczyliśmy sobie trudne wyrazy. Wypisaliśmy także na tablicy wszystkich bohaterów jak: indyk, kogut, owca, baran, koń, pies, kot, myszy, wrona. Tłumaczyliśmy go sobie także zdanie po zdaniu, aby dobrze zrozumieć jego sens. Zadaniem było oczywiście stworzyć pracę plastyczną do usłyszanego tekstu.

Następnie, po przerwie śniadaniowej i krótkim, integracyjnym pobycie na sali gimnastycznej wróciliśmy do sali.

Aby nieco się się uspokoić po wyczynach sportowych rozwiązaliśmy rebus słowny.

Następnie przeszliśmy do wysłuchania kolejnego wiersza Jana Brzechwy, pot.:" Na straganie".
W podobny sposób omówiliśmy cały wiersz, jak i poprzedni, tłumacząc każdy trudny wraz i przesłanie każdego zdania.
Wypisaliśmy także na tablicy wszystkich bohaterów z utworu, a były to warzywa jak np.: pietruszka, koper, cebula, fasola, brukselka, groch, burak, rzepa itp.
Przy okazji urządziliśmy sobie pogawędkę na temat ulubionych warzyw.

Dla rozrywki wysłuchaliśmy utworu "Skarżypyta" i "Samochwała" z ciekawymi morałami. Porozmawialiśmy też chwilkę o "skarżeniu" i "chwaleniu się". Napisaliśmy te słowo także na tablicy.

Na sam koniec rozwiązaliśmy jeszcze jeden rebus słowny i każdy wybrał sobie też jakieś zadanie z wydrukowanych na papierze.

Joanna i Jagoda

Wisła
Pierwszą część zajęć przeznaczyliśmy tym razem na rewizję przyswojonej podczas ostatnich kilku spotkań wiedzy, a także na utrwalenie faktów, które bądź to umknęły naszej uwadze bądź pamięci.
Rozwiązując najpierw samodzielnie, a następnie wspólnie, test wiedzy o omawianych przez nas polskich artystach, autorach i innych wielkich Polakach, wzajemnie pomagaliśmy sobie uzupełnić naszą wiedzę.
W drugiej części zajęć staraliśmy się oddać muzyce Chopina, także innymi zmysłami poza słuchem. Poddaliśmy więc analizie utwór autorstwa Jerzego Zajączkowskiego pt. ,,Zaczarowany fortepian’’ a następnie wsłuchując się w chopinowski koncert fortepianowy , staraliśmy się wyrazić obudzone w nas emocje ruchem a także przelać je na papier.

Do zobaczenia na następnych zajęciach,

Diana i Karolina

Dziesiąte spotkanie z językiem polskim na luzie


Na ostatnich zajęciach przywitaliśmy w grupie nową uczestniczkę - Cecilię.
Pierwszą część zajęć poświęciliśmy na rozwiązanie pracy domowej, jaką było rozumienie tekstu opowiadającego o zwyczajnym dniu pewnej rodziny. Jeszcze raz przeczytaliśmy i przetłumaczyliśmy tekst, a następnie odpowiedzieliśmy na różne dodatkowe pytania.
Następnie rozpoczęliśmy główną część lekcji, którą poświęciliśmy na opowiadanie o naszym zwyczajnym dniu. Wspólnymi siłami udało nam się ułożyć dość szczegółowy opis poszczególnych czynności, które wykonujemy codziennie (mówiliśmy: o której wstajemy, co jemy na śniadanie, o której jemy obiad, co robimy po pracy etc.).
Kontynuując tę samą tematykę: wysłuchaliśmy słuchanki pt. Jak często? (a następnie przeczytaliśmy i przetłumaczyliśmy jej tekst), poznaliśmy związane z tym wyrażenia (od zawsze do nigdy) i przypomnieliśmy dni tygodnia.
Na końcu zajęć rozpoznawaliśmy godziny na zegarze i odpowiadaliśmy na pytania: Która godzina? i O której godzinie? Okazało się to dość skomplikowane!
Na następnych zajęciach poćwiczymy zapraszanie i umawianie się na spotkania.
Pamiętajcie o odrobieniu pracy domowej (ćwiczenia z kartki) i do zobaczenia w sobotę, 5 maja.

 Ania

wtorek, 17 kwietnia 2012

Sprawozdanie z zajęć z 14 kwietnia

Poziomki

W sobotnie przedpołudnie grupa Poziomek, gotowych do pracy i zabawy zgromadziła się w naszej szkolnej sali. Zajęcia rozpoczęliśmy od ćwiczeń grafomotorycznych –zadaniem dzieci było połączenie kropek i kresek na obrazkach w taki sposób, aby powstały piękne rysunki wiosennych kwiatów i kolorowych motyli. Gdy zebrały się już wszystkie dzieci usiedliśmy w kółeczku, przywitaliśmy się naszą tradycyjną piosenką i porozmawialiśmy na temat minionych Świąt Wielkanocnych. Przypomnieliśmy sobie słownictwo związane ze świąteczną tematyką, takie jak pisanki, święconka, baranek. Niektóre dzieci pięknie opowiedziały, jakie tradycje wielkanocne obchodzone są w ich domu i jakie smakołyki pojawiają się na świątecznym stole, inne skupiły się na podarunkach, jakie w tym roku otrzymały od wielkanocnego zająca. Wspomnienie świątecznych pyszności sprawiło, że poczuliśmy, iż czas na śniadaniową przerwę. Po przerwie kilkanaście minut spędziliśmy na dowolnej zabawie, po czym zabraliśmy się do pracy. Poznaliśmy nazwę kolejnego, ważnego polskiego miasta – Krakowa, po czym z uwagą wysłuchaliśmy legendy, jaka się z tym miastem wiąże -Legendy o Smoku Wawelskim. Dzieci wymieniły też inne tytuły znanych im bajek, w których występują smoki i stwierdziły, że niektóre z nich są całkiem przyjazne. Każde z dzieci powiedziało, w jaki sposób wyobraża sobie smoka wawelskiego, po czym otrzymało jego rysunek do pokolorowania. Powstały piękne i kolorowe prace. Po wykonaniu zadania przenieśliśmy się na szkolne boisko żeby trochę się rozruszać w wiosennym słoneczku. Wykonaliśmy serię prostych ćwiczeń fizycznych i przystąpiliśmy do naszych ulubionych zabaw w grupie – Balonika i Niedźwiedzia. Poznaliśmy też nową zabawę Gąski, gąski do domu, która bardzo się spodobała naszym maluchom. W oczekiwaniu na rodziców, resztę czasu spędziliśmy na wspólnej zabawie w sali. Do zobaczenia następnym razem!

Ania i Jagoda

Krasnoludki

Kontynuując zapoznawanie Krasnoludków z polskim folklorem  na ostatnich zajęciach zajęliśmy się PODHALEM. Poznawaniu tej pięknej krainy towarzyszyły nam fotografie  Tatr, Zakopanego ( miasta - zimowej stolicy Polski), Morskiego Oka ( jeziora górskiego), górskiego wodospadu i potoku, hal ( czyli góralskich pastwisk) z wypasanymi na nich owcami. Przyglądaliśmy się dokładnie strojowi góralki i górala. Bardzo ciekawym zajęciem okazało  się "ubieranie" papierowej dziewczyny i chłopca w oryginalne stroje ludowe. Krasnoludków  tak bardzo pochłonęło to zajęcie, że nawet atrakcje sali gimnastycznej  nie zagłuszyły  chęci kontynuowania kompletowania strojów.
 Prace  uczniów  wyeksponowaliśmy na wystawie umieszczonej na ścianie  sali szkolnej. Z ciekawostek  o  Podhalu dzieci dowiedziały się, że do dziś w góralskich domach mówi się gwarą ( swoisty dla danego regionu język ), często widzi się strój regionalny ( najczęściej z okazji świąt). Muzyka i taniec góralski , jak dawniej towarzyszą obrzędom ludowym np. weselom. Na Podhalu wciąż są opowiadane dawne legendy i gawędy. Coraz częściej są one spisywane ( aby nie uległy zapomnieniu), czasami tłumaczone są z gwary góralskiej na język ojczysty  (polski). Dzieci wysłuchały legendy " O śpiących rycerzach w Tatrach ". Na Podhalu  w dawnych czasach grasowali zbójnicy. Informacja ta bardziej oczywiście zainteresowała chłopców, z zapałem uczyli się zbójeckiej piosenki " W murowanej piwnicy...". Z wiadomości podhalańskich  dzieci dowiedziały się  jeszcze o serze " oscypku ". Jest to twardy, owczy ser , osolony i wędzony, wyciskany w drewnianych , często rzeźbionych artystycznie formach. 
   Na zakończenie zajęć uczyliśmy się bardzo ładnego   wiersza J. Porazińskiej pt." Góry"

    Góry nasze góry,  
    Hale nasze hale!
    Kto was zna tak dobrze,
    Jako my górale!
             Góry nasze góry!
             Wy wysokie szczyty!
             "Kto was przewędrował?"
             Góral rodowity.

  Na kolejnych zajęciach potańczymy, posłuchamy i pośpiewamy "po góralsku".

 Do zobaczenia
 Maria

Pszczółki

Ostatnie sobotnie zajęcia, jak to już w zwyczaju, zaczęliśmy od krótkich łamigłówek i labiryntów, aby nieco się rozruszać, a także zrobiliśmy sobie małą dyskusję na temat świąt Wielkanocnych, jak je spędziliśmy.

Następnie przeszliśmy do głównej części naszych zajęć jaką było uczestnictwo w Projekcie
"Bohaterowie polskich utworów literackich oczami dzieci".
Tym razem omawialiśmy Jana Brzechwę.

Wysłuchaliśmy więc kilkakrotnie wiersza "Tańcowała igła z nitką".
Opowiedzieliśmy dokładnie, o czym jest i wytłumaczyliśmy trudne słowa zapisując je lub rysując na tablicy,
a także powtórzyliśmy wiersz razem za panią nauczycielką.
Oczywiście zadaniem było "narysowanie" usłyszanego tekstu i własna, oryginalna interpretacja.

Gdy wszyscy już skończyli, zrobiliśmy przerwę śniadaniową i wyszliśmy na chwilę na salę gimnastyczną, aby nieco się zintegrować i wyszaleć.

Po sportowo-edukacyjnych zajęciach wróciliśmy do sali, aby omówić kolejny utwór Jana Brzechwy:
"Kaczka dziwaczka". W ten sam sposób, przeczytaliśmy wiersz kilkakrotnie, wytłumaczyliśmy trudne wyrazy i opowiedzieliśmy sobie o czym jest i co się tam dzieje. Dzieci nie mogły wyjść z podziwu jak w aptece można zapytać o mleko, albo u fryzjera o ser!

Do obydwu utworów prace artystyczne powstawały przy akompaniamencie polskich piosenek dla dzieci.

Na sam koniec przeczytaliśmy wiersz Jana Brzechwy pt. "Tydzień" i ze względu na jego trudność postanowiliśmy
ograniczyć się jedynie do powtórzenia wszystkich dni tygodnia. Jak się okazało, tylko nieliczni potrafili wymienić je wszystkie w prawidłowej kolejność dlatego też wypisaliśmy je na tablicy i powtórzyliśmy kilkakrotnie, a następnie bawiliśmy się w zabawy mające na celu utrwalenie wszystkich dni tygodnia jak np. wskazywanie kolejnej osoby, która ma wymienić następny dzień z rzędu lub recytowanie dni z zamkniętymi oczami.

Kolejną rzeczą był rebus z nazwami miast Polski. Rebus przedstawiał różne przedmioty i literki, które należy wykreślić z wyrazów. Dzieci zgadywały jak dany przedmiot się nazywa, a następnie po napisaniu go na tablicy, podawały literki, które mają być skreślone - oczywiście przy użyciu wcześniej przygotowanych kopii z rebusem, dla każdego.
Kiedy wszystkie miasta zostały odgadnięte, wskazywaliśmy je na mapie Polski, gdzie się znajdują.

Praca domowa:
Naucz się wszystkich dni tygodnia w odpowiedniej kolejności.

Joanna i Jagoda

Wisła

Na ostatnich zajęciach staraliśmy się przybliżyć sobie sylwetkę Fryderyka Chopina. Ten wielki pianista, od najmłodszych lat przejawiający fascynującą wrażliwość muzyczną, był także niezwykle interesującą osobowością w życiu prywatnym. Od najmłodszych lat, zmuszony przez różne okoliczności do ciągłej wędrówki, z łatwością zjednywał sobie sympatię otaczających go ludzi.
W trakcie zajęć wcieliliśmy się w rolę dziennikarzy biorących udział w konferencji na temat wielkiego pianisty. Każdy starał się skupić i wychwycić prezentowane informacje w takim zakresie, by móc je następnie ująć w jak najciekawszy materiał, charakteryzując postać muzyka z subiektywnej perspektywy.
Inne ćwiczenie, które pochłonęło nas w trakcie spotkania, polegało na odegraniu roli biografa udzielającego wywiadu na temat Fryderyka, bądź też alternatywnie dziennikarza, którego zadaniem przeprowadzenie wywiadu i zdobycie odpowiedzi na szereg szczegółowych pytań odnoszących się do życia i twórczości pianisty.

UWAGA:
Uczniowie obecni na zajęciach : proszę o przyniesienie materiałów z ostatnich zajęć, na najbliższe zajęcia!!!

Do zobaczenia w sobotę,
Karolina

Dziewiąte spotkanie z językiem polskim na luzie, 14 kwietnia


Na ostatnich zajęciach przywitaliśmy w grupie nowego uczestnika - Andresa. Każdy z nas się przedstawił i powiedział dlaczego uczy się języka polskiego. Potem przeczytaliśmy czytankę o tym samym tytule ("Dlaczego uczysz się polskiego?").
Pierwszą część zajęć poświęciliśmy na temat: RODZINA. Każdy z nas narysował na tablicy swoje drzewo genealogiczne i opowiedział o swojej rodzinie. Nauczyliśmy się wielu nowych słówek i zwrotów (mama, tata, brat, siostra, ciocia, wujek… etc., ale też szwagier, siostrzeńcy, rodzeństwo, żonaty, zamężna, bliźniacy, jedynak… i wiele innych). Wysłuchaliśmy kilka słuchowisk o tematyce rodzinnej i rozwiązaliśmy kilka ćwiczeń.
Po przerwie, podczas drugiej części zajęć, rozpoczęliśmy temat, który będziemy kontynuować na następnym spotkaniu: uczyliśmy się opowiadać o swoim dniu. Zaczęliśmy od przyporządkowania gotowych zdań do obrazków (używając słownictwa: rano, przed południem, po południu, wieczorem, w nocy), a skoczyliśmy na trudnym zadaniu polegającym na ułożeniu z rozsypanych zdań opowieści o rutynowym dniu pewnej osoby.
Na następnych zajęciach będziemy kontynuować ten temat.
Praca domowa:
- ćwiczenie z kartki (uzupełnić na podstawie tekstu)
- opowiedzieć, jak wygląda wasz dzień

Ania

niedziela, 8 kwietnia 2012

Siódme Rodzinne Malowanie Jajek w Barcelonie


SIÓDME RODZINNE MALOWANIE JAJEK

Sobotnie spotkanie które odbyło się 24 marca rozpoczęliśmy od krótkiej historii obchodów Wielkanocy. Po czym przystąpiliśmy do corocznego rodzinnego malowania jajek. Wszyscy uczestnicy zarówno nasi podopieczni jaki i rodzice , dziadkowie, siostry i bracia wykazali się dużą kreatywnością, talentem i pomysłowością. W ruch ruszyły pędzle , farby, brokaty, rysiki do ozdabiania pisanek.
Prace oceniali wszyscy uczestnicy malowania jajek, na podstawie zebranych głosów wyłoniono trzech zwycięzców. Jednogłośnie pierwsze miejsce zajęła rodzina „PLA PENEDES”: Barbara Starczewska, Bartłomiej Stodko, Marzena Dąbrowska.
Spotkaniu towarzyszyły konkursy typowo świąteczne na zasadzie rywalizacji. Dla urozmaicenia spotkania postanowiliśmy sprawdzić również wiedzę uczestników , na temat Świąt Wielkanocy. Przystąpiliśmy do rozdania tajemniczych kopert z rebusami. Uczestnicy podzieleni na rodziny po otrzymaniu kopert z rebusami, musieli rozwiązać je w jak najszybszym czasie, rodzina która pierwsza rozwiązała zadanie podnosiła jajeczko. Rebusy ku naszemu zaskoczeniu zostały rozwiązane błyskawicznie i bezbłędnie.
Kolejny konkurs przeznaczony był wyłącznie dla dzieci, polegał na prawidłowym ułożeniu puzzli w jak najkrótszym czasie. W zabawie udział wzięły 3 drużyny. Dzieciom zabawa nie sprawiła większej trudność, dzięki sprytnym małym rączkom puzzle zostały ułożone prawidłowo w szybkim tempie.
Po tak wyczerpującej zabawie przystąpiliśmy do skromnego poczęstunku.
Wszyscy uczestnicy konkursów zostali nagrodzeni czekoladowymi zajączkami, oraz własnoręcznie wykonanymi pocztówkami w kształcie jajka z życzeniami świątecznymi od grona pedagogicznego Szkoły Polskiej.
Całemu spotkaniu towarzyszyły piosenki związane z Wielkanocą, jak również projekcja filmy. Aurę dopełniła wspaniale przyozdobiona sala wykonana przez naszych nauczycieli i niezastąpioną Panią Marylę.

Wszystkim serdecznie dziękujemy za przybycie na VII. Rodzinne Malowanie Jajek w Barcelonie i zapraszamy do obejrzenia filmu ze zdjęciami: