niedziela, 20 listopada 2011

Drugie spotkanie z językiem polskim na luzie, 12 listopada,

Na ostatnich zajęciach spotkaliśmy się w małym, czteroosobowym gronie.


Zaczęliśmy od przypomnienia słówek i zwrotów z pierwszego spotkania oraz poświęciliśmy sporą część zajęć na ćwiczeniu wymowy trudnych polskich głosek, liter i dwuznaków: h/ch, u/ó, rz/ż, ś, ć, ń, ż, ź, cz, sz, dź, dż, j, ł, y, ą, ę etc. Staraliśmy się znaleźć przykłady polskich słów zawierających takie głoski. Okazało się, że wymowa niektórych polskich głosek jest bardzo skomplikowana!


Drugą część zajęć poświęciliśmy jedzeniu. Zaczęliśmy od obejrzenia śmiesznego fragmentu (sceny z baru mlecznego) filmu „Miś”, aby przybliżyć naszym słuchaczom życie w Polsce za PRLu.


Potem wszyscy razem bawiliśmy się w dopasowywanie rozsypanych na ławce polskich słówek i ich hiszpańskich odpowiedników (wciąż w tematyce jedzenia), m.in. chleb, śniadanie, kolacja, mięso etc. Ćwiczyliśmy też wymowę wszystkich poznanych polskich słówek. Następnie przeczytaliśmy czytankę – scenkę restauracji. Okazało się to wcale niełatwym zadaniem, ale wspólnymi siłami poradziliśmy sobie i z tym ćwiczeniem.


Poznaliśmy w ten sposób zwroty i słowa związane z jedzeniem.


Praca domowa: nauczyć się wymowy i znaczenia poznanych słówek związanych z jedzeniem.


Na następnych zajęciach dokończymy temat jedzenia i porozmawiamy o podróżach.


Do zobaczenia na następnych zajęciach.


Pozdrawiam.


Ania

Sprawozdanie z zajęć z 12 listopada

Poziomki

Legenda o powstaniu Warszawy

Ostatnie zajęcia już od samego rana zapowiadały się niezwykle i takie właśnie były aż do samego końca. Cieplutki poranek, jak na jesienną pogodę i ten cudowny, niezapomniany widok – uśmiechnięte i wyraźnie zadowolone buzie u naszych kochanych Poziomek!!!

Zajęcia rozpoczęliśmy od ćwiczeń grafomotorycznych, których celem jest pomoc dziecku w osiągnięciu gotowości do nauki pisania oraz korygowanie nieprawidłowej techniki rysowania. Zadaniem Poziomek było wypełnianie obrazka, przedstawiającego dom, poprzez łączenie punktów (kropka - kreska) oraz zamalowywanie odpowiednich pól. Po tak pracowicie rozpoczętym poranku odśpiewaliśmy naszą tradycyjną piosenkę na powitanie. Następnie przeszliśmy do zabawy z mapą Polski. Dzieci poznały wygląd Polski na mapie, dowiedziały się gdzie leży jej stolica – Warszawa. Zajęcia okazały się na tyle wciągające, że ożywiły naszych przedszkolaków, którzy coraz to śmielej uczestniczą w naszych klasowych pogadankach opowiadając o swoich bliskich, mieszkających w polskiej stolicy. Tę niezwykle zajmującą i ciekawą „burzę mózgów”, aż żal było przerwać, jednak głód zwyciężył, toteż udaliśmy się na zasłużony posiłek – drugie śniadanie.

Druga część zajęć okazała się równie atrakcyjna. Aby rozruszać nasze umysły, przystąpiliśmy do ciekawej zabawy z użyciem chusty animacyjnej, której celem było przypomnienie i utrwalenie polskich nazw kolorów. Każde z dzieci wybrało jeden kolor znajdujący się na chuście, a następnie wskazywaliśmy odpowiednio, na jakim kolorze siedzi dana osoba. Zadanie okazało się bardzo łatwe, prawie wszystkie dzieci znają już kolory i potrafią odpowiednio je nazwać. Następnie w wielkim skupieniu i z ogromną uwagą Poziomki wysłuchały legendę W. Chotomskiej o Warsie i Sawie, obejrzały przygotowaną do niej ilustrację oraz włączyły się do wspólnej pogadanki odpowiadając samodzielnie na różne pytania: Kto występował w legendzie? Jakie mieli imiona? Jak wyglądała syrena? Jak się zakończyła legenda?.

Wars i Sawa


Dawno, bardzo dawno temu nad brzegiem Wisły mieszkał młody rybak Wars. Któregoś dnia, gdy szedł nad rzekę, by zarzucić sieci, usłyszał piosenkę [...]. Piosenkę śpiewała dziewczyna. A głos miała tak piękny, słodki i dźwięczny, że Wars nie zawahał się ani chwili:

- Nie boję się niczego! - Zawołał.

Wskoczył do swojej łodzi i popłynął. Ledwo jednak odbił od brzegu, rozpętała się straszliwa burza.

- Roztrzaskamy ci wiosła! - Syczały błyskawice.

- Porwę twoje sieci na strzępy! - Ryczał wicher.

- Zatopimy łódź! - Groziły fale.

Ale Wars płynął tak szybko, że ani wicher, ani fale, ani błyskawice nie mogły go dogonić. Kiedy był już na środku rzeki, ujrzał dziwną postać: półrybę - półdziewczynę. Była to syrena. Podała mu tarczę i miecz. I nagle... zmieniła się w piękną dziewczynę.

- Na imię mam Sawa - powiedziała. Teraz broń mnie, rzeki i miasta.

Żyli długo i szczęśliwie

Dzielny Wars i Sawa.

Rosło miasto nad Wisłą

Dzielna, piękna Warszawa.

Najciekawszą i najbardziej atrakcyjną postacią okazała się syrena, a to za sprawą swojego wyglądu. Dzieci dowiedziały się, że syrena jest półczłowiekiem i półrybą, której ogon pokryty jest łuskami, a jej postać występuje na herbie Warszawy trzymając w ręce miecz i tarczę.

Po wysłuchaniu legendy i obejrzeniu ilustracji, udaliśmy się do stolików, aby przystąpić do prac plastycznych. Każdy z przedszkolaków otrzymał portret syrenki warszawskiej, po czym wszyscy przystąpili ochoczo do zdobienie syreny, używając różnych materiałów: plasteliny, flamastrów, kredek. Zadanie okazało się bardzo wciągające, a efekty były bajeczne. Pod koniec zajęć na naszych stolikach pojawiły się przepięknie ozdobione prace. Nasi podopieczni byli bardzo dumni ze swoich umiejętności, aż miło było patrzeć.

Aby trochę się rozruszać i zaczerpnąć świeżego powietrza, ostatnia część zajęć odbyła się na szkolnym boisku, na które udaliśmy się śpiewając dobrze nam znaną piosenkę „Jedzie pociąg”. Przeprowadziliśmy krótką rozgrzewkę wykonując odpowiednie ćwiczenia: krążenia głową, ramionami, dłońmi, stopami; a następnie oddaliśmy się w wir wspaniałych zabaw przypominając sobie odpowiednie części ciała przy zabawie „Głowa, ramiona”, utrwalając imiona koleżanek i kolegów, powtarzając dobrze już nam znane zabawy m.in.: „Stary niedźwiedź”; „Baloniku”, a także ucząc się nowych i bardzo atrakcyjnych m.in. recytacja wiersza z pokazywaniem:

Rączki robią klap klap klap

Nóżki robią tup tup tup

Tutaj swoją główkę mam

I na brzuszku sobie gram

Tutaj swoją główkę mam

I na nosku sobie gram


Dzisiejszym zadaniem domowym jest ponowne wysłuchanie legendy o Warsie i Sawie, utrwalenie słownictwa w niej występującego: rybak, sieć, łódź, błyskawica, wicher, fale, syrena, łuski, tarcza, miecz; utrwalanie kolorów: fioletowy, czerwony, zielony, czarny, pomarańczowy, brązowy; a także utrwalanie części ciała: głowa, oczy, usta, nos, ramiona, kolana, łokcie, szyja.


Pozdrawiamy

Basia i Ania


Krasnoludki

To było spotkanie pełne pytań.

11 listopada jest ważną datą dla wszystkich Polaków, dlatego też na początku zajęć Krasnoludki dowiedziały się, że 93 lata temu w roku 1918 Polska odzyskała niepodległość. Po 123 latach niebytu państwo polskie znów pojawiło się na mapie Europy. Mały quiz historyczny pomógł dzieciom w pełniejszym zrozumieniu haseł związanych z polskością. Nie wszystkie pytania były jednakowo łatwe dla uczniów.

1. Co to jest ojczyzna?
2. Kto to jest patriota?
3. Co to jest niepodległość?
4. Co to jest godło i jakie ma Polska?
5. Co to jest flaga, jaką ma Polska i w jakich jest barwach?
6. Co to jest hymn państwowy?

W kolejne zagadnienie sobotniego spotkania wprowadziły Krasnoludków zagadki z rozwiązaniem których nie było problemów.

To miesiąc smutny taki, bo odleciały już ptaki,
i liść ostatni już opadł. Ten miesiąc zwie się...( listopad )

Co to jest? Odgadnij!
Leci tylko w dół.
Jest tylko na dworze.
Suchy być nie może. ( deszcz )

Ma koronę, królem nie jest ( tu konieczne było wytłumaczenie, co to jest korona drzewa)
Umie szumieć, gdy wiatr wieje.
Ma zieloną szatę latem,
lecz przed zimą zrzuca szatę. ( drzewo )

Opis wyglądu jesiennego drzewa towarzyszył dzieciom przy wykonywaniu pracy plastycznej. Na kartach pojawiły się piękne, kolorowe drzewa. Pierwowzór ( obrazek przedstawiający jesienny park) oraz prace wszystkich dzieci umieściliśmy na wystawie znajdującej się w naszej sali lekcyjnej.
Z racji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia ( do których zostały nam już tylko dwa sobotnie spotkania ) pobyt na sali gimnastycznej wykorzystaliśmy do nauki polskiej kolędy " Przybieżeli do Betlejem pasterze", a następnie do ćwiczeń ruchowych.

Zabawa w "masaż jesienny" bardzo podobała się dzieciom. Powtarzaliśmy ją więc wielokrotnie. Wykonujemy go na plecach kolegi bądź koleżanki.

Przyszła jesień z deszczowymi chmurami ( "idziemy" wszystkimi palcami po plecach )
A po parku chodzą dzieci parami ( "idziemy" dwoma palcami )
Na alejkach ścielą się z liści dywany ( głaskanie całą dłonią )
I brązowe spadają kasztany ( ukłucia palcem )
My zbieramy te dary, te dary jesieni ( chwyt pięcioma palcami )
Układamy je w rządkach na ziemi ( rysowanie grzbietem dłoni linii )
W domu tata wywierci w nich dziurki ( wiercenie opuszkiem palca )
Nawleczemy je wtedy na sznurki ( dwie linie ciągłe rękoma po plecach)

Tak wymasowane Krasnoludki zakończyły listopadowe zajęcia.

Do zobaczenia za dwa tygodnie.
Pozdrawiamy
Marzena, Monika i Maria


PRACA DOMOWA
Drodzy Rodzice!
Proszę nauczyć dziecko słów ( a może i melodii ) pierwszej zwrotki Kolędy " Przybieżeli
do Betlejem pasterze".
A oto tekst:

Przybieżeli do Betlejem pasterze
Grają skocznie Dzieciąteczku na lirze
Chwała na Wysokości, chwała na Wysokości,
A pokój na Ziemi

Bardzo dziękuję za współpracę
Maria

Pszczółki


Na ostatnich zajęciach dołączyła do nas nowa pani nauczycielka - Jagoda.
Zajęcia rozpoczęliśmy, jak to już w zwyczaju, od sprawdzenia pracy domowej i małej rozgrzewki logicznej w postaci zawiłego labiryntu. Następnie przeszliśmy do głównego zadnia jakim było tego dnia zapoznanie się ze słownictwem dotyczącym zwierząt.

Każde z dzieci wylosowało po 3 obrazki ze zwierzątkami. Zadaniem było wyjść na środek klasy i przy pomocy nauczyciela opowiedzieć jak dane zwierze wygląda, jaki ma kolor, jakie dźwięki wydaje. Zadaniem klasy było odgadnąć o jakim zwierzęciu mowa. Następnie nazwę każdego zwierzęcia wypisywaliśmy na tablicy z podziałem na zwierzęta domowe oraz dzikie. Zabawa ta, połączona z poznawaniem nowych słówek, dostarczyła wszystkim wiele śmiechu.

Kolejnym zadaniem była krótka zagadka logiczna pt."znajdź różnice na obrazku".

Po przerwie i zabawach z chustą animacyjną powróciliśmy do klasy i aby nieco się uspokoić wysłuchaliśmy wiersza pt. "Dom zwierząt" Aleksandra Rymkiewicza.

Następnie, powracając do wcześniej poznanych słówek każde z dzieci otrzymało krzyżówkę wraz z obrazkami zwierzątek. Nazwę każdego z nich wypisywaliśmy na tablicy, aby każdy mógł dokładnie przepisać. Czytaliśmy również każde ze słówek. Na sam koniec powstało hasło: ogród zoologiczny.

Kolejną rzeczą było wysłuchanie audiobooka z bajką pt."Zwierzęca chatynka".
Po wysłuchaniu rozmawialiśmy sobie o zwierzętach, o tym kto ma zwierzątka w domu i jakie albo jakie chcieliby mieć.

Na sam koniec jeszcze raz, wraz z nauczycielem, powtórzyliśmy na głos nazwy wszystkich zwierząt próbując je przeczytać z tablicy.
Trzeba przyznać, że wszyscy poradzili sobie świetnie z tym zadaniem.

Praca domowa:
Przygotować wypowiedz na temat jakie zwierzątko chciałbym mieć i dlaczego.

Powtórzyć znajomość wszystkich poznanych na ostatnich zajęciach nazw zwierząt - patrz krzyżówka.


Pozdrawiamy,
Joanna



Wisła

Po powtórzeniu poznawanych w cyklu ostatnich zajęć przysłów, zapoznaliśmy się z wierszem Aleksandra Fredry pt. „Paweł i Gaweł”. Praca z utworem obejmowała: rozumienie ze słuchu, czytanie ze zrozumieniem, czytanie na głos. Po próbie wstępnej analizy treści, utwór rozłożyliśmy na części pierwsze tworząc przy tym skrypt nowego słownictwa. Następnie dzieliliśmy się własnymi doświadczeniami, z których wyprowadzić można morał.
W ramach rozluźnienia oraz odświeżenia umysłów udaliśmy się na salę gimnastyczną.
Po powrocie do klasy, w parach zmierzyliśmy się z zadaniem rozwiązania jesienno-zimowych krzyżówek. Zadaniu temu towarzyszyło polecenie dokonania analizy struktury pytań. W ten sposób przygotowywaliśmy się do następnych zajęć, podczas których będziemy starali się samodzielnie układać pytania do podanych haseł.
Diana i Karolina