sobota, 31 grudnia 2011

Czwarte spotkanie z językiem polskim na luzie, 17 grudnia

Ostatnie przed Świętami zajęciach spędziliśmy w luźnej atmosferze.

Najpierw zajęliśmy się sprawdzeniem pracy domowej, poznaliśmy trochę gramatyki języka polskiego i odświeżyliśmy znane nam już słownictwo.

W drugiej części spotkania rozmawialiśmy o składaniu życzeń urodzinowych i wszyscy zaśpiewali mi pięknie Sto lat, za co jeszcze raz bardzo dziękuję! :)

Po przerwie na kawę i ciasto rozmawialiśmy o zwyczajach Bożonarodzeniowych w Polsce: zaczęliśmy od trudnego zadania łączenia w pary pociętych zwrotów i wyrażeń (np. biały obrus, potrawy Wigilijne czy kolorowe bombki). Potem wymieniliśmy tradycyjne polskie potrawy i nazwy ozdób choinkowych a niektórzy opowiedzieli o swoich doświadczeniach świątecznych w Polsce.

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

Ania

piątek, 30 grudnia 2011

Sprawozdanie z zajęć z 17 grudnia

Poziomki i Krasnoludki

Ostatnie przedświąteczne zajęcia poświęciłyśmy tematyce bajek. To temat bardzo bliski i znany wszystkim dzieciom. Krasnoludki i Poziomki ( w zajęciach uczestniczyli uczniowie z obydwu grup) chętnie wymieniały tytuły znanych bajek i dzieliły się swoimi przemyśleniami związanymi z ich lekturą. Własne przeżycia dzieci utrwaliły w pracach plastycznych i zabawie ruchowej. Z treści bajki o zarozumiałym zajączku , przeczytanej małym słuchaczom dzieci bez trudu wyciągnęły trafne wnioski i spostrzeżenia. Potrafiły odnieść je do własnego dziecięcego świata i swoich relacji z rówieśnikami. To była bardzo pouczająca lekcja.

Strach pomyśleć, jak nudny byłby świat bez bajek! Bo bajki, to kraina pełna fantazji, opowieści z morałem, chwytające za serce historie, zawierające mądrości ludowe legendy. Czy świat bez bajki mógłby w ogóle istnieć? Na pewno nie. I dlatego bajki są niemal tak stare, jak świat. Od dawien dawna opowiadały je wszystkie narody. Najstarsze bajki powstały w Indiach i dlatego niektórzy ten kraj uważają za ich kolebkę. Bardzo długo bajki istniały jako anonimowe opowieści ludowe, którymi dorośli zabawiali dzieci i siebie samych. Zaczęto je spisywać stosunkowo niedawno, bo dopiero około trzysta lat temu. Pierwszym słynnym autorem bajek był Francuz – Charles Perrault. Spisał on i opracował ludowe podania. Takie tytuły jak Czerwony Kapturek”, „Śpiąca królewna”, „Kopciuszek”, „Kot w butach” należą do bajek najbardziej znanych na świecie. Historię bohaterów baśni autorstwa Charlesa Perraulta zna niemal każde dziecko. Ale przecież bajki opowiadali nie tylko Francuzi. Tak samo robili mieszkający z nimi po sąsiedzku Niemcy. Niemieckie bajki spisali dwaj bracia Grimm – Jakub i Wilhelm. Ich pierwszy zbiór bajek został wydany w roku 1812, nosił tytuł „Baśnie domowe i dziecięce zebrane przez braci Grimm”. Ten oraz ich kolejne zbiory zawierające bajki do dnia dzisiejszego cieszą się wśród dzieci i rodziców ogromną popularnością. Najpopularniejsze bajki spisane przez braci Grimm to „Jaś i Małgosia”, „Królewna Śnieżka”, „Tomcio Paluch oraz te bajki które wcześniej spisał Charles Perrault, czyli „Czerwony Kapturek”, „Śpiąca królewna”, „Kopciuszek”. Niektóre bajki były wielokrotnie przerabiane przez innych autorów, a na ich podstawie zrealizowano wiele filmów, bajek animowanych i przedstawień teatralnych.

Jakie bajki wybierać dla dziecka ?

Bajki mogą być do czytania lub do oglądania, oba rodzaje mają swoje plusy. Należy wybierać bajki mądre, ciekawe, wesołe. Jeśli są to bajki do czytania, to powinny być napisane poprawną polszczyzną. Niech bajki sprawiają dziecku przyjemność, niech ich treść pomaga mu w poznawaniu świata, uczy odróżniania zła od dobra. Unikajmy bajek, które nie mają głębszego sensu lub mają wątpliwe przesłanie moralne.

PRACA DOMOWA

Bajki - inspiracją do rozmów z dzieckiem

Z serii Przygody i wędrówki Misia Uszatka

fragment pt. Każdy je to, co lubi

Miś stał na progu domu. W łapkach trzymał kromkę chleba grubo posmarowaną miodem. Otoczyli go przyjaciele. - Każdy je to, co lubi - powiedział do Misia Kogucik. - ja lubię ziarenka. - A ja trawki i zioła - dorzucił Zajączek. - Nie ma nic lepszego niż kasza! - oblizał się Kruczek. I każdy zaczął jeść to, co lubi. Miś zajadał chlebek z miodem. Kogucik dziobał ziarenka. Zajączek skubał listki ziół. A Kruczek wylizywał miskę po kaszy. - Chrum, chrum... - rozległ się naraz głos. Na podwórko wybiegło czworonożne, różowe stworzenie. - Jestem prosiaczek Różowy Ryjek - powiedziało, patrząc na przyjaciół. - Bardzo nam przyjemnie - powitali przyjaciele przybysza. - Widzę - kwiknął prosiaczek - że każdy z was je to, co lubi. - A ty, co lubisz? - zapytał Uszatek. - Wszystko. I chlebek, i kaszkę, i listek, i ziarenko, i wiele innych rzeczy. A mam przy tym zawsze wielki apetyt. Przyjaciele z podziwem patrzyli na Różowego Ryjka. A Uszatek pobiegł do domu. Za chwile wrócił, niosąc w łapce kartkę z takim napisem: Zaproszenie. Prosimy prosiaczka Różowego Ryjka, żeby przyszedł do nas jutro na śniadanie. Miś Uszatek i Przyjaciele. Miś Uszatek przykrył stół w altance białym obrusem. Zajączek postawił bukiet kwiatów na środku stołu. Kogucik i Kruczek ułożyli nakrycia. Wtedy właśnie skrzypnęły wrota. Na podwórko wszedł Różowy Ryjek. - Witamy miłego gościa! Prosimy do stołu! - zawołali przyjaciele. Prosiaczek rozsiadł się wygodnie na krześle. Zajączek wniósł półmisek sałaty. Kruczek miskę dymiącej kaszy ze skwarkami. Kogucik przyniósł w dziobie rzodkiewki, czerwone jak różyczki. Miś powiedział: - A oto piernik i budyń czekoladowy. Możemy teraz rozpocząć śniadanie. Różowy Ryjek chrząknął: - Chrum chrum... Wszystko wygląda wspaniale! - i natychmiast zabrał się do jedzenia. Zaczął cmokać, mlaskać i oblizywać się szeroko. Nie nakładał potraw na talerzyk. Jadł wprost z półmiska. Nie widelcem - ale ryjkiem i łapkami. Sałatę przegryzł piernikiem, a budyń jadł razem z rzodkiewką. - Chrum, chrum, chrum... - chrząkał przez cały czas z wielkim zadowoleniem. Przyjaciele oniemieli z przerażenia. Różowy Ryjek poplamił obrus i przewrócił kwiaty! A kiedy zjadł już wszystko i zobaczył, że stół jest pusty - usnął. Nawet nie otarł ryjka. Przyjaciele patrzyli, milcząc, na zrujnowany stół i na śpiącego obżartucha. Miś zapytał szeptem: - Czy zaprosimy jeszcze kiedyś Różowego Ryjka?

Bardzo prosimy przeczytać dziecku przytoczoną bajkę. Porozmawiać z nim o treści i morale wynikającym z bajki. Może dzięki temu odkryjecie Drodzy Rodzice w dziecku coś , co w rozgardiaszu codzienności umknęło Waszej uwadze.

Z życzeniami świątecznymi i noworocznymi

Maria i Marzena

Pszczółki

Sobotnie zajęcia rozpoczęliśmy od rozgrzewki logicznej - rozwiązania labiryntu.

Następnie przeszliśmy do nauki części ciała, dzieciaki miały za zadanie odgadnąć nazwę części ciała wskazywane przez panią nauczycielkę. Poznane wyrazy zapisaliśmy na tablicy.

Po tym zadaniu dzieci dostały szopki do pokolorowania i ozdobienia, w czasie zajęcia plastycznego słuchały Ptasiego Radia i innych bajek Juliana Tuwima.

Po dokończeniu obrazków rozmawialiśmy o dniu Bożego Narodzenia.

Po przerwie na drugie śniadanie dzieci wysłuchały opowiadania o Kocie przybłędzie a następnie odpowiadały na pytania do tekstu - dzięki temu mogłyśmy zweryfikować stopień zrozumienia tekstu przez dzieci.

Na zakończenie odbył się konkurs na jak najszybsze odgadywanie nazw części ciała, których nazwy poznaliśmy na początku zajęć. Jedno dziecko wychodziło na środek i wymyślało, którą część ciała pokazać a pozostałe miały za zadanie jak najszybciej odgadnąć jej nazwę. Dziecko z największą ilością punktów wygrywało. Wszyscy byli bardzo zaangażowani i rywalizacja przysporzyła wiele emocji. Dużo śmiechu przyniosło słowotwórstwo dzieciaków.

Joanna i Jagoda


Wisła

Sobotnie zajęcia odbyły się w bardzo swobodnej atmosferze, w nastroju świątecznym. Korzystając z odrobiny fantazji oraz możliwości urządziliśmy sobie sale kinową. Były nawet miejsca leżące, co sprawiło, że nasze kino było bardzo przytulne. Na dużym ekranie wyświetliliśmy klasyczną, świąteczną bajkę ,,Opowieść wigilijna” w najnowszej wersji.

Po filmie śpiewaliśmy kolędy oraz graliśmy w bardzo emocjonującą grupową grę.

Karolina i Diana


wtorek, 13 grudnia 2011

Zaproszenie na spotkanie mikołajkowe i szkolną kolację wigilijną

Drodzy Rodzice,

Zapraszam Was i Wasze dzieci na spotkanie mikołajkowe i szkolną kolację wigilijną, która odbędzie się 16 grudnia (piątek) w Szkole Polskiej w budynku Col.legi Pare Manyanet w Barcelonie w godz. 18.00 – 21.00. Zapraszamy również dziadków i babcie.

Bardzo prosimy o punktualność.

W programie:

- śpiewanie kolęd,
- dzielenie się opłatkiem,
- występ artystyczny dzieci,
- Święty Mikołaj: prezenty dla dzieci
- kolacja świąteczna

- sklepik szkolny,

i jeszcze kilka innych niespodzianek.


Również w tym roku liczymy na Waszą współpracę i pomoc w organizacji spotkania.
Jest nas spora gromadka, pochodzimy z różnych regionów Polski i świata dlatego też reprezentujemy ogromne bogactwo kulinarne. Na Wigilię i Boże Narodzenie często przygotowujecie coś specjalnego, typowego, świątecznego i przede wszystkim domowego. W związku z tym proszę Was o przyniesienie świątecznych potraw na nasz wspólny, wigilijny stół. Mogą to być ciasta, pierniki, sałatki, kompot wigilijny, potrawy rybne oraz inne dania. Będzie możliwość odgrzania potraw z tym, że poproszę o przyniesienie ich w odpowiednich garnkach czy pojemnikach.

Liczę na Waszą pomoc. Pamiętajcie, że Wasze dzieci aktywnie przygotowują się do spotkania mikołajkowego.

Ewa Hojna

dyrektor Szkoły Polskiej w Barcelonie

czwartek, 1 grudnia 2011

Sprawozdanie z zajęć z 26 listopada

Poziomki

Przygotowujemy się do Świąt Bożego Narodzenia

W oczekiwaniu na zebranie się wszystkich dzieci sobotnie zajęcia rozpoczęliśmy od ćwiczenia naszych umiejętności grafomotorycznych wykonując zadania polegające na łączeniu kropek i kresek, tworząc w ten sposób piękne rysunki. Na wspomnienie i uznanie zasługuje fakt, że niektóre z naszych przedszkolaków potrafią samodzielnie napisać swoje imię. Brawo! Kiedy byliśmy już w komplecie, usiedliśmy razem w kręgu i przywitaliśmy się naszą tradycyjną piosenką wyśpiewując imię każdego dziecka. Piosenka ta jest bardzo lubiana i na stałe wpisała się w scenariusz naszych zajęć.

Pozostała część spotkania przebiegła pod znakiem zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Podczas pogadanki w grupie próbowaliśmy odpowiedzieć na pytania dotyczące świątecznych tradycji, zwyczajów i symboli. Ze szczególnym zainteresowaniem omówiliśmy postać Świętego Mikołaja- jego wygląd, ubranie i wyjątkową rolę, jaką spełnia podczas świąt. Podzieliliśmy się też z innymi dziećmi naszymi marzeniami dotyczącymi świątecznych prezentów.

Po tak pracowitym poranku następne kilkanaście minut spędziliśmy na wspólnej zabawie, po czym przygotowaliśmy się do śniadania. Po posiłku ponownie usiedliśmy razem w kręgu i wysłuchaliśmy bajki o choince, która pomogła nam zrozumieć skąd się wziął zwyczaj dekorowania drzewka na święta. Następnie podzieliliśmy się w pary i przystąpiliśmy do wykonywania przygotowanego dla nas zadania. Każda z par otrzymała rysunek choinki oraz różnych kształtów i kolorów naklejki, przypominające bombki świąteczne. Zadaniem Poziomek było udekorowanie drzewka. Wszyscy znakomicie się spisali wykonując piękne prace.

W oczekiwaniu na następne zadanie postanowiliśmy się trochę rozruszać podczas ulubionych zabaw ruchowych. Kolejnym wyzwaniem, jakie przed nami stanęło było stworzenie łańcucha z pasków kolorowego papieru służącego ozdobie szkolnej choinki. Podzieliliśmy się na dwie grupy rywalizując czyja część będzie dłuższa, po czym połączyliśmy rezultaty we wspólny, imponującej długości łańcuch. Zabawa była przy tym wyśmienita. Nawet nie zauważyliśmy, że przed drzwiami zaczęli się już zbierać rodzica i nastał czas żeby skończyć nasze spotkanie. Widzimy się 16 grudnia na uroczystości świątecznej- do zobaczenia!

Jako zadanie domowe prosimy poćwiczyć z dziećmi następujący wierszyk:

Święty Mikołaj nocą wędruje

W okna zagląda i nasłuchuje

Gwiazdka w oknie świeci

Gdzie są grzeczne dzieci?


Dziękujemy i pozdrawiamy,

Basia i Ania

Krasnoludki

TRADYCJE I ZWYCZAJE MIKOŁAJKOWE były głównym tematem ostatniego listopadowego spotkania w grupie Krasnoludków. Tradycja ta nie jest znana w Hiszpanii, w Polsce zaś Mikołajki ( obchodzone 6 grudnia ) kojarzą się z wielką przyjemnością i tajemniczością. Co roku każde polskie dziecko z niecierpliwością oczekuje dnia, w którym odwiedzi go Mikołaj i przyniesie jakiś upominek. Często zdarza się jednak, że dzieci tak naprawdę nawet nie znają legendy na jego temat, a rodzice nie potrafią przytoczyć jej w całości. Dlatego postanowiłyśmy przybliżyć jej treść. Krasnoludki z dużym zainteresowaniem wysłuchały opowiadanej opowieści.

LEGENDA O ŚWIĘTYM MIKOŁAJU
Dawno, dawno temu, w bogatym domu żył pewien chłopiec imieniem Mikołaj. Rodzice uczyli go, że Pan Jezus bardzo kocha ludzi i często modlili się razem z nim. Po śmierci rodziców Mikołaj został sam. Było mu smutno, chociaż był bardzo bogaty. Pewnego dnia usłyszał, że mieszkający nieopodal sąsiedzi są w wielkiej biedzie. Postanowił im pomóc. Z domowego skarbca wyjął więc złoto i w nocy wybrał się ukradkiem do domu sąsiada. Przez okno wrzucił zawinięty w chustkę skarb i niezauważony przez nikogo wrócił do siebie. Wielka była radość, gdy ojciec obdarowanej rodziny mógł wyprawić wesele najstarszej córce. Mikołaj ponawiał swoje wyprawy do domu sąsiadów, w którym coraz goręcej dziękowano Bogu za tajemniczego darczyńcę. Pewnej nocy Mikołaja rozpoznano. Prosił jednak, aby nie rozgłaszano jego tajemnicy. Po kilku latach Mikołaj został biskupem Myry. Nowy biskup bardzo pomagał ludziom: rozdawał pieniądze, jedzenie, ubrania, opiekował się chorymi; dużo modlił się, a ludzie często otrzymywali cudowną pomoc za jego przyczyną. Mikołaj zmarł 6 grudnia i w tym dniu jest on wspominany. Dawniej mikołajki miały inny charakter niż dziś. W wigilię tego święta, tzn. dzień wcześniej 5 grudnia, pasterze zachowywali post, aby na nich nie napadały wilki. Składali ofiary z kur i baranów. Rodzice w wigilię tego święta podrzucali dzieciom różne prezenty. W końcu XVIII wieku pojawił się Mikołaj ubrany w czerwony płaszcz i czerwoną czapkę. Odwiedzał domy w towarzystwie anioła oraz diabła i obdarowywał podarunkami.

Mikołajkowy temat kontynuowaliśmy poprzez swobodne wypowiedzi dzieci na temat świętego Mikołaja ukierunkowywane pytaniami nauczycielki. -Czy dzieci wierzą w istnienie Mikołaja? - Gdzie on mieszka? - Jak jest ubrany? - Czy ma pomocników? - W jaki sposób odbiera listy od dzieci? - Jak dostarcza prezenty? - W jaki sposób każdy z nas może stać się świętym Mikołajem? Podsumowanie tematu nastąpiło w pracach plastycznych . Powstały piękne portrety świętego Mikołaja. Wszystkie prace znalazły miejsce na wystawie w naszej Szkole. Podczas zajęć nie zabrakło również ćwiczenia śpiewu polskich kolęd. Najlepiej wychodziła nam kolęda "Przybieżeli do Betlejem pasterze". Ostatnim elementem zajęć było wspólne wykonywanie kolorowych łańcuchów, które ozdobią salę podczas naszego Spotkania Mikołajkowego 16 grudnia. Pozdrawiamy!

Marzena i Maria

Pszczółki

Ostatnie zajęcia rozpoczęliśmy jak zwykle od sprawdzenia pracy domowej. Korzystając z okazji, bardzo proszę o jej pilne odrabianie!
Następnie opowiedzieliśmy sobie czym są Święta Bożego Narodzenia, rozmawialiśmy o dobrych uczynkach i Świętym Mikołaju. Potem przeszliśmy do trudniejszego tematu jakim było omówienie nowych wyrazów. Wypisaliśmy na tablicy rodzaje domowych pomieszczeń jak: salon, łazienka, kuchnia, sypialnia, pokój, garderoba po czym bawiliśmy się w zgadywankę. Pani nauczycielka czytała jakiś wyraz a zadaniem dzieci było odgadnąć, w którym pomieszczeniu go znajdziemy. Wszystkie wyrazy wypisywaliśmy na tablicy głośno czytając. A wszystko po to, aby po chwili wykonać kolejne zadanie jakim było narysowanie planu własnego pokoju wraz ze wszystkimi przedmiotami. Gdy wszystkie dzieci skończyły, chętni mogli wyjść na środek sali i opowiedzieć o swoim pokoju, pokazując jednocześnie na mapie co gdzie jest. Co jest po prawej, a co po lewej stronie. Gdzie znajduje się okno, a gdzie drzwi i reszta przedmiotów. Na sam koniec powtórzyliśmy wszystkie wyrazy jeszcze raz. Po tym ćwiczeniu zrobiliśmy przerwę śniadaniową. Po przerwie zaś, wysłuchaliśmy audiobooka z bajkami Tuwima i Brzechwy. Gdy skończyliśmy, postanowiliśmy pomóc w świątecznych przygotowaniach robiąc piękne, kolorowe łańcuchy z bibuły na nasze spotkanie Mikołajkowe.

Joanna i Jagoda

Wisła

Sobotnie zajęcia rozpoczęliśmy od zimowo – świątecznych wspomnień. Każdy miał okazję podzielić się z resztą grupy różnymi historyjkami z przeszłych lat, które były tak rozmaite, że wprawiały nas w zmienne nastroje, od śmiechu, po zadumę. Następnie, czując już atmosferę zbliżających się świąt zajęliśmy się czytaniem wiersza ,,Gwiazdka” Bronisławy Ostrowskiej. Do słowniczka wpadło kilka nowych słów, między innymi kulig, na który każdy uczeń Wisły z wielką chęcią zdeklarował się wyruszyć, jak tylko spadnie śnieg :)

Po przerwie śniadaniowej dokończyliśmy zadania krzyżówkowe z ostatnich zajęć. Tym razem zadaniem uczniów było ułożenie pytań do już wpisanych haseł. Kto by pomyślał, że będzie z tym tyle zabawy...Niektórzy nawet urozmaicili sobie zadanie, wymyślając pytania rymowane!

Nie odpuściliśmy sobie oczywiście zajęć na sali gimnastycznej, gdzie odbył się konkurs skoków na skakance, rekord – 60 skoków! Podobno do pobicia...

Diana i Karolina


Trzecie spotkanie z językiem polskim na luzie, 26 listopada

Nasze ostatnie spotkanie rozpoczęliśmy od przypomnienia słówek związanych z jedzeniem. Nie wszyscy byli jednak dobrze przygotowani i nie każdy znał polski odpowiednik hiszpańskich słówek! O wiele lepiej poszła część, w której zadaniem słuchaczy było znalezienie obrazków odpowiadającym słowom. Okazuje się, że dużo lepiej radzimy sobie z bierną znajomością języka.


Drugą część zajęć poświęciliśmy na rozmowę o transporcie i podróżach. Zaczęliśmy piosenką Ryszarda Rynkowskiego pt. Jedzie pociąg z daleka. Okazało się, że niektórym znane były słowa refrenu i melodia piosenki.

Potem rozmawialiśmy o różnych pojazdach (autobus, pociąg, samochód – tutaj wystawiona na próbę była moja znajomość różnych części samochodu!); uczyliśmy się m.in. zamawiać taksówkę po polsku oraz dowiedzieliśmy się, dlaczego nie mówi się „wziąć autobus”.


Na końcu rozwiązaliśmy ćwiczenie związane z dopasowywaniem różnych zdań do miejsc, w których można je usłyszeć bądź zobaczyć. Mieliśmy przy tym trochę zabawy i w ten sposób dowidzieliśmy się, że warzywniak nie ma jednak nic wspólnego z małą Warszawą…


Na następnych, ostatnich już w tym roku zajęciach, porozmawiamy o Świętach Bożego Narodzenia (jedzeniu i zwyczajach) oraz o składaniu życzeń, także tych urodzinowych… ;)


Zapraszam na spotkanie mikołajkowe 16 grudnia i ostatnie zajęcia 17 grudnia.


Pozdrawiam

Ania


PRACA DOMOWA:

  1. Powtarzamy wszystkie poznane słowa i zwroty, zarówno te z ostatnich zajęć, jak i te związane z jedzeniem – przydadzą się na następnych zajęciach!

  2. Prześlę Wam przed spotkaniem mikołajkowym kilka polskich kolęd (postaram się wraz z tłumaczeniem). Poćwiczcie w domu, żebyśmy mogli razem zaśpiewać!

niedziela, 20 listopada 2011

Drugie spotkanie z językiem polskim na luzie, 12 listopada,

Na ostatnich zajęciach spotkaliśmy się w małym, czteroosobowym gronie.


Zaczęliśmy od przypomnienia słówek i zwrotów z pierwszego spotkania oraz poświęciliśmy sporą część zajęć na ćwiczeniu wymowy trudnych polskich głosek, liter i dwuznaków: h/ch, u/ó, rz/ż, ś, ć, ń, ż, ź, cz, sz, dź, dż, j, ł, y, ą, ę etc. Staraliśmy się znaleźć przykłady polskich słów zawierających takie głoski. Okazało się, że wymowa niektórych polskich głosek jest bardzo skomplikowana!


Drugą część zajęć poświęciliśmy jedzeniu. Zaczęliśmy od obejrzenia śmiesznego fragmentu (sceny z baru mlecznego) filmu „Miś”, aby przybliżyć naszym słuchaczom życie w Polsce za PRLu.


Potem wszyscy razem bawiliśmy się w dopasowywanie rozsypanych na ławce polskich słówek i ich hiszpańskich odpowiedników (wciąż w tematyce jedzenia), m.in. chleb, śniadanie, kolacja, mięso etc. Ćwiczyliśmy też wymowę wszystkich poznanych polskich słówek. Następnie przeczytaliśmy czytankę – scenkę restauracji. Okazało się to wcale niełatwym zadaniem, ale wspólnymi siłami poradziliśmy sobie i z tym ćwiczeniem.


Poznaliśmy w ten sposób zwroty i słowa związane z jedzeniem.


Praca domowa: nauczyć się wymowy i znaczenia poznanych słówek związanych z jedzeniem.


Na następnych zajęciach dokończymy temat jedzenia i porozmawiamy o podróżach.


Do zobaczenia na następnych zajęciach.


Pozdrawiam.


Ania

Sprawozdanie z zajęć z 12 listopada

Poziomki

Legenda o powstaniu Warszawy

Ostatnie zajęcia już od samego rana zapowiadały się niezwykle i takie właśnie były aż do samego końca. Cieplutki poranek, jak na jesienną pogodę i ten cudowny, niezapomniany widok – uśmiechnięte i wyraźnie zadowolone buzie u naszych kochanych Poziomek!!!

Zajęcia rozpoczęliśmy od ćwiczeń grafomotorycznych, których celem jest pomoc dziecku w osiągnięciu gotowości do nauki pisania oraz korygowanie nieprawidłowej techniki rysowania. Zadaniem Poziomek było wypełnianie obrazka, przedstawiającego dom, poprzez łączenie punktów (kropka - kreska) oraz zamalowywanie odpowiednich pól. Po tak pracowicie rozpoczętym poranku odśpiewaliśmy naszą tradycyjną piosenkę na powitanie. Następnie przeszliśmy do zabawy z mapą Polski. Dzieci poznały wygląd Polski na mapie, dowiedziały się gdzie leży jej stolica – Warszawa. Zajęcia okazały się na tyle wciągające, że ożywiły naszych przedszkolaków, którzy coraz to śmielej uczestniczą w naszych klasowych pogadankach opowiadając o swoich bliskich, mieszkających w polskiej stolicy. Tę niezwykle zajmującą i ciekawą „burzę mózgów”, aż żal było przerwać, jednak głód zwyciężył, toteż udaliśmy się na zasłużony posiłek – drugie śniadanie.

Druga część zajęć okazała się równie atrakcyjna. Aby rozruszać nasze umysły, przystąpiliśmy do ciekawej zabawy z użyciem chusty animacyjnej, której celem było przypomnienie i utrwalenie polskich nazw kolorów. Każde z dzieci wybrało jeden kolor znajdujący się na chuście, a następnie wskazywaliśmy odpowiednio, na jakim kolorze siedzi dana osoba. Zadanie okazało się bardzo łatwe, prawie wszystkie dzieci znają już kolory i potrafią odpowiednio je nazwać. Następnie w wielkim skupieniu i z ogromną uwagą Poziomki wysłuchały legendę W. Chotomskiej o Warsie i Sawie, obejrzały przygotowaną do niej ilustrację oraz włączyły się do wspólnej pogadanki odpowiadając samodzielnie na różne pytania: Kto występował w legendzie? Jakie mieli imiona? Jak wyglądała syrena? Jak się zakończyła legenda?.

Wars i Sawa


Dawno, bardzo dawno temu nad brzegiem Wisły mieszkał młody rybak Wars. Któregoś dnia, gdy szedł nad rzekę, by zarzucić sieci, usłyszał piosenkę [...]. Piosenkę śpiewała dziewczyna. A głos miała tak piękny, słodki i dźwięczny, że Wars nie zawahał się ani chwili:

- Nie boję się niczego! - Zawołał.

Wskoczył do swojej łodzi i popłynął. Ledwo jednak odbił od brzegu, rozpętała się straszliwa burza.

- Roztrzaskamy ci wiosła! - Syczały błyskawice.

- Porwę twoje sieci na strzępy! - Ryczał wicher.

- Zatopimy łódź! - Groziły fale.

Ale Wars płynął tak szybko, że ani wicher, ani fale, ani błyskawice nie mogły go dogonić. Kiedy był już na środku rzeki, ujrzał dziwną postać: półrybę - półdziewczynę. Była to syrena. Podała mu tarczę i miecz. I nagle... zmieniła się w piękną dziewczynę.

- Na imię mam Sawa - powiedziała. Teraz broń mnie, rzeki i miasta.

Żyli długo i szczęśliwie

Dzielny Wars i Sawa.

Rosło miasto nad Wisłą

Dzielna, piękna Warszawa.

Najciekawszą i najbardziej atrakcyjną postacią okazała się syrena, a to za sprawą swojego wyglądu. Dzieci dowiedziały się, że syrena jest półczłowiekiem i półrybą, której ogon pokryty jest łuskami, a jej postać występuje na herbie Warszawy trzymając w ręce miecz i tarczę.

Po wysłuchaniu legendy i obejrzeniu ilustracji, udaliśmy się do stolików, aby przystąpić do prac plastycznych. Każdy z przedszkolaków otrzymał portret syrenki warszawskiej, po czym wszyscy przystąpili ochoczo do zdobienie syreny, używając różnych materiałów: plasteliny, flamastrów, kredek. Zadanie okazało się bardzo wciągające, a efekty były bajeczne. Pod koniec zajęć na naszych stolikach pojawiły się przepięknie ozdobione prace. Nasi podopieczni byli bardzo dumni ze swoich umiejętności, aż miło było patrzeć.

Aby trochę się rozruszać i zaczerpnąć świeżego powietrza, ostatnia część zajęć odbyła się na szkolnym boisku, na które udaliśmy się śpiewając dobrze nam znaną piosenkę „Jedzie pociąg”. Przeprowadziliśmy krótką rozgrzewkę wykonując odpowiednie ćwiczenia: krążenia głową, ramionami, dłońmi, stopami; a następnie oddaliśmy się w wir wspaniałych zabaw przypominając sobie odpowiednie części ciała przy zabawie „Głowa, ramiona”, utrwalając imiona koleżanek i kolegów, powtarzając dobrze już nam znane zabawy m.in.: „Stary niedźwiedź”; „Baloniku”, a także ucząc się nowych i bardzo atrakcyjnych m.in. recytacja wiersza z pokazywaniem:

Rączki robią klap klap klap

Nóżki robią tup tup tup

Tutaj swoją główkę mam

I na brzuszku sobie gram

Tutaj swoją główkę mam

I na nosku sobie gram


Dzisiejszym zadaniem domowym jest ponowne wysłuchanie legendy o Warsie i Sawie, utrwalenie słownictwa w niej występującego: rybak, sieć, łódź, błyskawica, wicher, fale, syrena, łuski, tarcza, miecz; utrwalanie kolorów: fioletowy, czerwony, zielony, czarny, pomarańczowy, brązowy; a także utrwalanie części ciała: głowa, oczy, usta, nos, ramiona, kolana, łokcie, szyja.


Pozdrawiamy

Basia i Ania


Krasnoludki

To było spotkanie pełne pytań.

11 listopada jest ważną datą dla wszystkich Polaków, dlatego też na początku zajęć Krasnoludki dowiedziały się, że 93 lata temu w roku 1918 Polska odzyskała niepodległość. Po 123 latach niebytu państwo polskie znów pojawiło się na mapie Europy. Mały quiz historyczny pomógł dzieciom w pełniejszym zrozumieniu haseł związanych z polskością. Nie wszystkie pytania były jednakowo łatwe dla uczniów.

1. Co to jest ojczyzna?
2. Kto to jest patriota?
3. Co to jest niepodległość?
4. Co to jest godło i jakie ma Polska?
5. Co to jest flaga, jaką ma Polska i w jakich jest barwach?
6. Co to jest hymn państwowy?

W kolejne zagadnienie sobotniego spotkania wprowadziły Krasnoludków zagadki z rozwiązaniem których nie było problemów.

To miesiąc smutny taki, bo odleciały już ptaki,
i liść ostatni już opadł. Ten miesiąc zwie się...( listopad )

Co to jest? Odgadnij!
Leci tylko w dół.
Jest tylko na dworze.
Suchy być nie może. ( deszcz )

Ma koronę, królem nie jest ( tu konieczne było wytłumaczenie, co to jest korona drzewa)
Umie szumieć, gdy wiatr wieje.
Ma zieloną szatę latem,
lecz przed zimą zrzuca szatę. ( drzewo )

Opis wyglądu jesiennego drzewa towarzyszył dzieciom przy wykonywaniu pracy plastycznej. Na kartach pojawiły się piękne, kolorowe drzewa. Pierwowzór ( obrazek przedstawiający jesienny park) oraz prace wszystkich dzieci umieściliśmy na wystawie znajdującej się w naszej sali lekcyjnej.
Z racji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia ( do których zostały nam już tylko dwa sobotnie spotkania ) pobyt na sali gimnastycznej wykorzystaliśmy do nauki polskiej kolędy " Przybieżeli do Betlejem pasterze", a następnie do ćwiczeń ruchowych.

Zabawa w "masaż jesienny" bardzo podobała się dzieciom. Powtarzaliśmy ją więc wielokrotnie. Wykonujemy go na plecach kolegi bądź koleżanki.

Przyszła jesień z deszczowymi chmurami ( "idziemy" wszystkimi palcami po plecach )
A po parku chodzą dzieci parami ( "idziemy" dwoma palcami )
Na alejkach ścielą się z liści dywany ( głaskanie całą dłonią )
I brązowe spadają kasztany ( ukłucia palcem )
My zbieramy te dary, te dary jesieni ( chwyt pięcioma palcami )
Układamy je w rządkach na ziemi ( rysowanie grzbietem dłoni linii )
W domu tata wywierci w nich dziurki ( wiercenie opuszkiem palca )
Nawleczemy je wtedy na sznurki ( dwie linie ciągłe rękoma po plecach)

Tak wymasowane Krasnoludki zakończyły listopadowe zajęcia.

Do zobaczenia za dwa tygodnie.
Pozdrawiamy
Marzena, Monika i Maria


PRACA DOMOWA
Drodzy Rodzice!
Proszę nauczyć dziecko słów ( a może i melodii ) pierwszej zwrotki Kolędy " Przybieżeli
do Betlejem pasterze".
A oto tekst:

Przybieżeli do Betlejem pasterze
Grają skocznie Dzieciąteczku na lirze
Chwała na Wysokości, chwała na Wysokości,
A pokój na Ziemi

Bardzo dziękuję za współpracę
Maria

Pszczółki


Na ostatnich zajęciach dołączyła do nas nowa pani nauczycielka - Jagoda.
Zajęcia rozpoczęliśmy, jak to już w zwyczaju, od sprawdzenia pracy domowej i małej rozgrzewki logicznej w postaci zawiłego labiryntu. Następnie przeszliśmy do głównego zadnia jakim było tego dnia zapoznanie się ze słownictwem dotyczącym zwierząt.

Każde z dzieci wylosowało po 3 obrazki ze zwierzątkami. Zadaniem było wyjść na środek klasy i przy pomocy nauczyciela opowiedzieć jak dane zwierze wygląda, jaki ma kolor, jakie dźwięki wydaje. Zadaniem klasy było odgadnąć o jakim zwierzęciu mowa. Następnie nazwę każdego zwierzęcia wypisywaliśmy na tablicy z podziałem na zwierzęta domowe oraz dzikie. Zabawa ta, połączona z poznawaniem nowych słówek, dostarczyła wszystkim wiele śmiechu.

Kolejnym zadaniem była krótka zagadka logiczna pt."znajdź różnice na obrazku".

Po przerwie i zabawach z chustą animacyjną powróciliśmy do klasy i aby nieco się uspokoić wysłuchaliśmy wiersza pt. "Dom zwierząt" Aleksandra Rymkiewicza.

Następnie, powracając do wcześniej poznanych słówek każde z dzieci otrzymało krzyżówkę wraz z obrazkami zwierzątek. Nazwę każdego z nich wypisywaliśmy na tablicy, aby każdy mógł dokładnie przepisać. Czytaliśmy również każde ze słówek. Na sam koniec powstało hasło: ogród zoologiczny.

Kolejną rzeczą było wysłuchanie audiobooka z bajką pt."Zwierzęca chatynka".
Po wysłuchaniu rozmawialiśmy sobie o zwierzętach, o tym kto ma zwierzątka w domu i jakie albo jakie chcieliby mieć.

Na sam koniec jeszcze raz, wraz z nauczycielem, powtórzyliśmy na głos nazwy wszystkich zwierząt próbując je przeczytać z tablicy.
Trzeba przyznać, że wszyscy poradzili sobie świetnie z tym zadaniem.

Praca domowa:
Przygotować wypowiedz na temat jakie zwierzątko chciałbym mieć i dlaczego.

Powtórzyć znajomość wszystkich poznanych na ostatnich zajęciach nazw zwierząt - patrz krzyżówka.


Pozdrawiamy,
Joanna



Wisła

Po powtórzeniu poznawanych w cyklu ostatnich zajęć przysłów, zapoznaliśmy się z wierszem Aleksandra Fredry pt. „Paweł i Gaweł”. Praca z utworem obejmowała: rozumienie ze słuchu, czytanie ze zrozumieniem, czytanie na głos. Po próbie wstępnej analizy treści, utwór rozłożyliśmy na części pierwsze tworząc przy tym skrypt nowego słownictwa. Następnie dzieliliśmy się własnymi doświadczeniami, z których wyprowadzić można morał.
W ramach rozluźnienia oraz odświeżenia umysłów udaliśmy się na salę gimnastyczną.
Po powrocie do klasy, w parach zmierzyliśmy się z zadaniem rozwiązania jesienno-zimowych krzyżówek. Zadaniu temu towarzyszyło polecenie dokonania analizy struktury pytań. W ten sposób przygotowywaliśmy się do następnych zajęć, podczas których będziemy starali się samodzielnie układać pytania do podanych haseł.
Diana i Karolina

niedziela, 30 października 2011

Pierwsze spotkanie z językiem polskim na luzie, 22 października

Tydzień temu rozpoczęliśmy nasze Spotkania z językiem polskim na luzie. Przyszło 6 słuchaczy, w tym tylko jedna kobieta!

Zaczęliśmy od przedstawienia się i nauczenia się (bądź przypomnienia sobie) różnych form witania i żegnania się po polsku, zarówno tych bardziej formalnych (Dzień dobry, Witam, Cześć, Do widzenia etc.), jak i tych nieformalnych i kolokwialnych (Siema, Hej, Na razie etc.). Poznaliśmy też różne inne przydatne zwroty (Jak się masz? Jak tam? Co tam? Super wyglądasz etc.).

Okazało się, że poziom języka polskiego naszych uczestników jest dość zróżnicowany. Ale poradziliśmy sobie jakoś z tym problemem: ci bardziej zaawansowani uczestnicy opowiadali różnego rodzaju anegdoty i uczyli się dodatkowych (kolokwialnych) zwrotów.

Dużą część naszych zajęć przeznaczyliśmy na pracę z obrazkami (do których szukaliśmy polskich znaczeń), które potraktowaliśmy jako pretekst do wprowadzania nowych zwrotów, a nawet do rozmów o polskich zwyczajach: stół (na stole, pod stołem etc. przy okazji wspomnieliśmy o regule pisania ó), pojawił się też stół z powyłamywanymi nogami; szafa (było też o wyjściu z szafy); fotel (oraz fotelik samochodowy); lustro i lusterko (przy okazji wspomnieliśmy o zdrobnieniach); kanapa (vs. kanapka); biurko (vs. biuro) i wiele, wiele innych.

Myślę, że mieliśmy przy tym sporo zabawy!

Na następnych zajęciach porozmawiamy głównie o jedzeniu i sytuacjach w restauracji (oraz słówkach i zwrotach z tym związanych). Mam nadzieję, ze uda nam się zobaczyć fragment jakiegoś polskiego filmu lub poznać jakąś polską piosenkę związaną z tym tematem. Wszelkie propozycje od słuchaczy mile widziane.

Praca domowa:

- Umieć policzyć do 20 (wymawiać, pisownia dla chętnych).

- Nauczyć się słówek z kartki z obrazkami (pisownia dla chętnych)


Do zobaczenia wkrótce!

Ania