poniedziałek, 20 grudnia 2010

Sprawozdanie ze spotkania świątecznego, 10 grudnia

To było wyjątkowe spotkanie. W udekorowanej ozdobami sali ( wykonanymi przez dzieci, rodziców i przede wszystkim Panią Marylę) zebraliśmy się licznie (ok. 100 osób), aby podzielić się opłatkiem i złożyć sobie wzajemnie życzenia. Przy śpiewie polskich kolęd, prezentach rozdawanych uczniom przez Świętego Mikołaja i stolach zastawionych potrawami wigilijnymi spędziliśmy milo czas. Interesującym elementem tego wieczoru było opowiadanie pana Adama- taty Karen i Cameron, o bohaterskim czynie Jego dziadka w czasie II wojny światowej i wdzięczności ludzkiej za uratowanie życie. Opowieść ta przywiodła zapewne niejedno wspomnienie z przeszłości wśród zebranych rodziców i dziadków. Wzruszenie i zaduma były widoczne na wielu twarzach. Zwyczajem ubiegłego roku rozlosowana była również loteria dla rodziców. Wśród podniosłego i radosnego nastroju szybko minął nam czas spotkania. W świątecznej atmosferze żegnaliśmy się z nadzieją spotkania w następnym roku.

Maria

Chciałam podziękować tym wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tego wyjątkowego spotkania świątecznego: Pani Maryli, Pani Monice i Pani Kasi - nauczycielkom Poziomek, Pani Marysi - nauczycielce Krasnoludków, Pani Dianie i Pani Karolinie - nauczycielkom Pszczółek, Pani Asi - nauczycielce Wisły, Panu Dominikowi - nauczycielowi muzyki, Pani Iwonie i Panu Darkowi ze Stowarzyszenia Kulturalnego Katalońsko-Polskiego w Barcelonie, wszystkim rodzicom i Pani Teresie - polskiej babci, za pyszności świąteczne przygotowane w domu, Świętemu Mikołajowi - za znalezienie czasu dla dzieci ze Szkoły Polskiej i za te wszystkie emocje, które wywołałeś wśród dzieci. Chciałam też podziękować wszystkim gościom, za przybycie i za włączenie się do naszej świątecznej kolacji.

Relację ze spotkania można obejrzeć w: www.btvnoticies.cat/2010/12/19/info-polones-29/

Wesołych Świąt,

Ewa Hojna

Dyrektor Szkoły Polskiej


czwartek, 16 grudnia 2010

Polskie wędliny w Barcelonie

Szanowni Państwo,
Oto lista sklepów w Barcelonie mających w swojej ofercie polskie wędliny, idealne miejsca na świąteczne zakupy.

LES CORTS

Agla, C/ Felipe de Paz, 1-3, tel. 934093848


ENSANCHE IZQUIERDO

Cansaladeria Montse i Angel, C/Valencia, 190, tel. 934530928

Carnisseria Roig C/Arbiau 70, tel. 934539270

Mantegueria Lasierra C / Rosellon 160, tel. 934533575

Xarcuteria Hom, Provença, 79, tel. 934398235

Mercado San Antonio, Sendra Font Cansaladers, parada N°2, tel. 933253448


SANT GERVASIO

Hernando, C/Balmes 296, tel. 932003948

La Xarcu, Plaza Molina 1-3, tel. 932005769

Rabasseda Carnsselects C/Madrazo 97, tel. 932094562

Mercado Galvany, C/ Madrazo, 112, Encarna Mauri, parada 66 (287 i 288), tel. 932091964

Casa Pepe, C/Balmes, 377, tel. 934171176

Joaquim Imma, Plaza Joaquim Folguera, 9, tel. 934172915


VALLCARCA Quimet Avda. República Argentina 189, tel. 934172654


GRACIA

Sicart, Gran de Gracia, 111, tel. 934157192

L’Agla Xarcuteria, Plaza de la Vila de Gràcia 3, tel. 93415527

Manjares Sabors del Mon, C/Torrent de l’Olla 146, tel. 934158017

Xarcuteria Anna, Travessera de Gracia, 337, tel. 932071397

Bragulat, Plaza de Libertad, 25, tel. 932375979


BARRIO GOTICO

La Boqueria, Aroma Iberic, parada 183, tel. 933176887

La Pineda , C/ del Pino 16, tel. 933024393


ENSANCHE DERECHO/ Clot

Ferran Xarcuteria Selecta, c/Pau Claris 108, tel. 933187533

Queviures J. Serra, C/ Gerona, 13, tel. 933177688

Xarcuteria Albert, C/ Sardenya 364, tel. 934356855

Casa Tobella, C/ Valencia , 555, tel. 93 246 40 29

Mercado del Clot, Bosch, C/del Clot, 65, tel. 932650513

Carns Selectes el Clot, C/Clot, 170, tel. 932656183

Clotiberi, C/ Clot, 100,tel. 932470128


PUEBLO NUEVO Recasens, C/Llull, 201, tel. 934854074


SAN ANDRES Charcutería MANU, C/ Cardenal Tedechini, 22, tel. 933496562


Udanych zakupów i smacznego

wtorek, 14 grudnia 2010

Sprawozdanie z zajęć 11 grudnia

Poziomki

Nasze ostatnie
szkolne spotkanie w tym roku rozpoczęliśmy od zrobienia paru zadań na logiczne myślenie i spostrzegawczość. Mięśnie buzi rozgrzaliśmy przy opowiadaniu logopedycznym pt. Mała Mysia.

Następnie oglądaliśmy kartki świąteczne i uczyliśmy się słówek związanych ze Świętami Bożego Narodzenia. Zapoznaliśmy się także z polskimi wierszami o tematyce zimowej i świątecznej. Potem słuchając polskich kolęd robiliśmy ozdoby choinkowe. Dzieci wykonały śliczne dzwoneczki używając pojemników po jajkach, plasteliny, bibuły, włóczki, koralików i drutu.

Rozruszaliśmy się przy piosenkach i zabawach ruchowych, po czym zjedliśmy drugie śniadanko.

Po śniadanku przystąpiliśmy do inscenizacji wierszyka Tadeusza Kubiaka „Biegały ptaszki”.

Następnie dzieci opowiedziały nam o swoich oczekiwaniach w stosunku do tegorocznych prezentów od Mikołaja.

Na koniec zajęć wykonaliśmy dekoracje świąteczną – choinki przystrojone kuleczkami i łańcuchami z bibuły.


Praca domowa:

- utrwalenie słownictwa, które przerobiliśmy od czerwca do grudnia czyli:

pory roku, kolory, pojęcia: mniejszy/większy, słodki/słony, twardy/miękki, nazwy zwierząt, nazwy owoców i warzyw, części ciała, słownictwo związane z rodziną i różnymi zawodami.

- liczenie od 1 do 10.

Pozdrawiamy serdecznie,

Kasia i Monika


Krasnoludki

Ostatnie zajęcia z Krasnoludkami w bieżącym roku kalendarzowym poświeciliśmy powtórzeniu wiadomości i rozmowie o nadchodzącym Nowym Roku. Na początku dzieci wysłuchały bajkowej zagadki pt Domek Baby Jagi.

Pod lasem stoi mały domek.

Jest to słodki, cukrowy domek.

Komin i okna są piernikowe.

Płotek koło domku jest marcepanowy.

To domek Baby Jagi.

W tym domku bywają Jasiek i Małgosia.

Oni lubią słodkie cukierki i ciastka.

Dzieci bez trudu odgadły tytuł bajki i opowiedziały jej treść. Zauważyły także, że Jaś i Małgosia niechętnie przebywali w domku Baby Jagi. To spostrzeżenie dowodzi , ze niektórzy uczniowie dobrze rozumieją czytany im tekst i potrafią wychwycić różnicę w treści opisującej te same wydarzenia ,w naszym przypadku przygody Jasia i Małgosi. Po takim wstępie bawiliśmy się w autorów książeczek. Każde dziecko wykonało książeczkę obrazkową i nadało jej tytuł. Muszę przyznać, że niektóre mnie zaskoczyły. Następnie wygrywaliśmy rytm na instrumentach perkusyjnych i śpiewaliśmy. Zdecydowanie najlepiej wychodziła nam piosenka Kolorowe kredki. Tu rytm , melodia i słowa były niemalże zgodne. Kontynuując ćwiczenie rytmu oraz wymowę słów polskich uczyliśmy się wyliczanki-rymowanki pt. Wpadła gruszka do fartuszka

WPADŁA GRUSZKA DO FARTUSZKA

A ZA GRUSZKĄ DWA JABŁUSZKA

A ŚLIWECZKA WPAŚĆ NIE CHCIAŁA

BO ŚLIWECZKA NIE DOJRZAŁA!

Kolejnym tematem tych zajęć były dary Nowego Roku (miłość, pokój, dobroć, zdrowie,szczęście) i obchodzenie pożegnania Starego i witania Nowego Roku. Okazało się, że świętujemy podobnie w tym czasie. W tym momencie zastosowałam również literacką zagadkę czytając dzieciom fragment z wiersza Magdaleny Wosik Nowy Roczek. Krasnoludki i z tego zadania wywiązały się znakomicie odgadując bezbłędnie , że Nowy Roczek przedstawiony został jako dziecko.

Mróz mu kołyskę pobielił,

W puchowej, śnieżnej pościeli

o zaspach zaspany śni.

Nie bodźcie go jeszcze...Ciiii..Ciiii....

Lodowy ssie sopel jak smoczek

malutki ::::::::......? ( odp: Nowy Roczek )

Ukoronowaniem naszych szkolnych zmagań było czytanie krótkich zdań przez uczniów.

TO LALKA ALI.

TA LALKA TO MILA.

TA LALA MA KOK, A TAMTA LALA MA LOKI.

TU STOI AUTO TATY ULI.

TOMEK MA SAMOLOT.

TO DOM DLA LALKI.

TO SAD TATY TADKA.

Do zobaczenia już w Nowym 2011 Roku.

Maria

Praca domowa.

Bardzo proszę swoich uczniów o nauczenie się na pamięć wyliczanki-rymowanki. Będziemy jej używać do naszych zabaw na kolejnych zajęciach. Niektóre dzieci bardzo ładnie czytały powyższe zdania. Pozostałym, którym czytanie sprawiało jeszcze trudności zalecam poćwiczenie z Rodzicami w domu

Pszczółki

To były bardzo interesujące i owocne spotkanie. W pierwszej jego części wspólnie rozwiązywaliśmy świąteczne zagadki. Pszczółki wręcz zaskoczyły nas sprawnością z jaką uporały się ze wszystkimi zadaniami.

Za sukces kolejnej części zajęć znowu docenić musimy wszystkich członków rodzin, którzy pomogli naszym zdolnym uczniom tak kreatywnie się na nie przygotować. Otóż pracowaliśmy na bazie historii, które według pewnego, znanego już wszystkim schematu każdy za zadanie miał (bądź w dalszym ciągu ma, jeśli z jakiegoś powodu się zagapił lub był tym razem nieobecny) przygotować. Efekty tej pracy w dalszym ciągu objęte są tajemnicą i dopiero nasza mała publikacja stanie się ich oficjalną premierą w Nowym Roku.

Na koniec wysłuchaliśmy dość mrocznej legendy ,,O Księciu Popielu i Mysiej Wieży’’. Już w trakcie słuchowiska powstały do niej piękne ilustracje. Legenda zmroziła nam krew w żyłach.. . Na szczęście zbliżają się święta więc mamy czas żeby się jakoś otrząsnąć

DiK



Wisła
Na grudniowych zajęciach rozpoczęliśmy lekcje od przypomnienia pracy domowej oraz
pisowni świątecznych wyrazów takich jak: kolęda, święta, grzyby, miód, Boże Narodzenie, szopka betlejemska, wieczerza, ziarna zbóż. Następnie każde z dzieci odpowiadało na pytania zadane w pracy domowej odnośnie świąt, np. jakie elementy świąt pochodzą z tradycji słowiańskiej (zboże, miód, grzyby, zostawianie pustego miejsca przy stole). Przeczytaliśmy także wiersz Leopolda Staffa pt.:"Gwiazda". Każde z dzieci opowiedziało o swoim największym życzeniu, jakie ma.
Po przypomnieniu pracy domowej zrobiliśmy małą pobudkę w postaci wyszukiwania różnic na obrazkach.
Po tej małej rozgrzewce zabraliśmy się do poznania kolejnej ważnej postaci z historii Polski - Bolesława Krzywoustego. Przeczytaliśmy opowieść dla dzieci o Bolesławie oraz o tym, czego dokonał. Zapoznaliśmy się z ciekawostkami odnośnie tego władcy i dlaczego nazywany był Krzywoustym, zapoznaliśmy się również z mapą Polski oraz z tym, gdzie znajduje się przyłączone przez Bolesława - Pomorze.
Następnie zrobiliśmy kolejną łamigłówkę, tym razem słowną: Znajdź na obrazku:
kota w szaliku, dwie żaby, liszkę z guzików, gębę na miotle, chmury z druciaków, rower i tęczę, pięć ślimaków, zwierzątko, które lata do nieba, aby przynieść kawałek chleba, kotka za płotkiem, jabłka w koszyku, siedem czerwonych, różnych guzików, cztery motyle (po dwa bliźniaki), trzy cytrusowe, żółciutkie ptaki, kreta i krowę, łódkę w sadzawce, cały ogórek i dwa latawce. Zadanie zaabsorbowało każdego, a wszystkie zwierzątka i rzeczy zostały odnalezione.
Następnym zadaniem było uzupełnianie brakujących wyrazów w wyrażeniach, dla przykładu:
Wpaść / Wyciągnąć / Wziąć / Pójść / Siedzieć / Żyć
_ _ _ _ _ _ _ _ _ rękę do zgody –
_ _ _ jak pies z kotem –
_ _ _ _ _ jak śliwka w kompot –
_ _ _ _ _ _ _ _ jak mysz pod miotłą –
_ _ _ _ _ nogi za pas –
_ _ _ _ _ w siną dal –

Kłócić się / pogodzić się / być w sytuacji bez wyjścia / cicho / daleko / uciec

Następnie wyszukiwaliśmy znaczenie powyższych wyrażeń.
W sumie poznaliśmy takie wyrażenia jak:
Wyciągnąć rękę do zgody, Żyć jak pies z kotem, Wpaść jak śliwka w kompot, Siedzieć jak mysz pod miotłą, Wziąć nogi za pas, Pójść w siną dal, Przekomarzać się, Raczyć się, Zacietrzewić się, Zasępić się, Osowieć, Dać drapaka, Słaniać się, Rozindyczyć się, Zbaranieć, Gołębie serce, Sokoli wzrok, Orli nos, Mysi ogonek, Kocie pazurki.
Po wykonaniu tego zadania każde z dzieci, w celu utrwalenia, odpowiadało na pytania o znaczenie poznanych wyrażeń.
Kolejnym zadaniem było połączenie przez każde z dzieci wyrażeń oraz ich znaczeń na kartce. Jak się okazało, było to już znacznie łatwiejsze zadanie a dzieci zapoznały się z sensem zwrotów. Następnie rozmawialiśmy wszyscy wspólnie na temat sytuacji, które nas spotkały. Kto ostatnio wpadł jak śliwka w kompot? Przekomarzał się z kimś? Wyciągnął rękę do zgody? A może siedział jak mysz pod miotłą? A kto raczył się pysznym ciastem na świątecznym spotkaniu w Szkole Polskiej? A kto zna kogoś o gołębim sercu? Każde z dzieci opowiadało własne historie.
Następnie z zamkniętymi oczami posłuchaliśmy audiobooka "Legenda o czarodziejskim młynku z Wieliczki". Liczne efekty dźwiękowe przeniosły nas w odległe krainy.
Kolejną rzeczą było wypisywanie na tablicy wyrazów z "rz" oraz poznanie, czym jest czasownik. Wspólnie podkreśliliśmy w tekście na tablicy wszystkie czasowniki. Dzieci poradziły sobie z zadaniem bardzo dobrze.
Następnie uczyliśmy się pisowni wyrazów oznaczających poszczególne elementy twarzy: brwi, oczy, usta, nos, żeby, policzki, broda, rzęsy.
Zrobiliśmy kolejną łamigłówkę "znajdź różnice na obrazku", aby po chwili powrócić do trudniejszego, logopedycznego zadania jakim było połamanie języków. Czytaliśmy jak najdokładniej trudne do wymówienia zdania, każdy po kolei. Celem było nie pomylić się. Zadanie dostarczyło wszystkim mnóstwo śmiechu i frajdy. Dzieci poradziły sobie z nim bardzo dobrze. Na pewno wrócimy do niego w przyszłości. Czytaliśmy takie zdania jak:
1.Cześć Czesiek! Czeszesz się częściej często, czy częściej czasem?
2.Czy poczciwy poczmistrz z Tczewa często tańczy czaczę?
3.Czy tata czyta cytaty Tacyta?
4.Czy trzy cytrzystki grają na cytrze? Czy jedna płacze, a druga łzy trze? 5.Dziewięćsetdziewięćdziesięciodziewięciotysięcznik.
6.Dżdżystym rankiem gżegżółki i piegże, zamiast wziąć się za dżdżownice, nażarły się na czczo miąższu rzeżuchy.
7.Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.
8.Ma mama mamałygę.
9.Mała Małgosia szła na służbę do Głuszyna przez gładką kładkę.
10.Poczmistrz z Tczewa, rotmistrz z Czchowa.
11.Przecież cietrzewie w dżdżysty dzień przesiadują na drzewie.
12.Przyszedł Herbst z pstrągami, słuchał oszczerstw, z wstrętem patrząc przez szczelinę w strzelnicy.
13.Suchą szosą Sasza szedł do Szwecji.
14.Szły pchły koło wody, pchła pchłę pchała do wody i ta pchła płakała, że ją pchała pchła.
15.Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy, wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.
16.W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie.
17.W trzęsawisku trzeszczą trzciny, trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny.
18.Wpadł ptak do wytapetowanego pokoju.
19.Żubr żuł żuchwą żurawinę.
Następnie wróciliśmy do wcześnie poznanych wyrażeń czytając wiersz Juliana Tuwima pt.: "Figielek":

Raz się komar z komarem przekomarzać zaczął,
Że widział raki co się winkiem raczą.

Cietrzew się zacietrzewił słysząc takie słowa,
Sęp się zasępił strasznie, osowiała sowa,

Kura dała drapaka, aż się kurzyło,
Zając zajęczał smętnie, kurczę się skurczyło,

Kozioł fiknął koziołka, słoń się cały słaniał,
Baran się rozindyczył, a indyk zbaraniał.

Poznane zwroty będziemy ćwiczyć jeszcze w przyszłości, proszę o poćwiczenie ich z dziećmi.
Na sam koniec zrobiliśmy łamigłówkę "połącz numerki, a zobaczysz, co jest na obrazku".

Wesołych Świąt!
Pozdrowienia świąteczne,
Joanna,

środa, 8 grudnia 2010

Zaproszenie na spotkanie mikołajkowe, 10 grudnia

Drodzy Rodzice,

Zapraszamy Was i Wasze dzieci na spotkanie mikołajkowe, które odbędzie się 10 grudnia (piątek) w Szkole Polskiej w budynku Col.legi Pare Manyanet w Barcelonie w godz. 18.00 – 20.30. Dziadkowie także są mile widziani.

W programie:

-śpiewanie kolęd,
-dzielenie się opłatkiem,
-występ artystyczny dzieci: recytowanie wierszy oraz śpiewanie piosenek
związanych ze świętami Bożego Narodzenia,
-konkurs kulinarny,
-Święty Mikołaj: prezenty dla dzieci i uczestników konkursu
-kolacja świąteczna.


Również w tym roku liczymy na Waszą współpracę i pomoc w organizacji spotkania.
Proponujemy udział w konkursie kulinarnym. Jest nas spora gromadka, pochodzimy z różnych regionów Polski i świata dlatego też reprezentujemy ogromne bogactwo kulinarne. Na Wigilię i Boże Narodzenie często przygotowujecie coś specjalnego, typowego, świątecznego i przede wszystkim domowego. Poświęćcie temu trochę czasu i podzielcie się z nami rezultatem oraz przepisami! Będzie nas dużo do próbowania dlatego, radzę przygotować kilka kopii przepisu. Mogą to być ciasta, pierniki, sałatki, kompot wigilijny, potrawy rybne oraz inne dania. Będzie możliwość odgrzania potraw z tym, że poproszę o przyniesienie ich w odpowiednich garnkach czy pojemnikach.

Liczymy na Waszą pomoc. Pamiętajcie, że Wasze dzieci aktywnie przygotowują się do spotkania mikołajkowego.


Pozdrawiamy już świątecznie,

Asia, Diana, Ewa,Karolina, Kasia, Marysia, Monika

Wycieczka do Torrelles, Catalunya en Minatura

W ostatnią listopadową niedzielę mieliśmy okazję do wspólnego zwiedzania parku Catalunya en Miniatura.
Jako, że tego dnia pogoda dopisała spędziliśmy ten dzień na słonecznym spacerze po parku. Rodzice, dzieci oraz nauczyciele mieli okazję spędzić miło czas a także lepiej poznać się. Mogliśmy zapoznać się z ważnymi miejscami Katalonii i podziwiać uroki miniaturowych budowli. Urządziliśmy także mały poczęstunek, dzieci grały w piłki, bawiły się instrumentami. Na sam koniec rodzice i dzieci wzięli udział w konkursie rodzinnym polegającym na zadawaniu tych samych pytań dzieciom oraz rodzicom, punkty zdobywała ta rodzina, która odpowiedziała na pytania tak samo. Konkurs dotyczył upodobań członków rodziny. Wspólny spacer zaowocował planami na powtórzenie tego typu spotkań w przyszłości.

Joanna

Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

Autorem zdjęć jest Ania T.

niedziela, 5 grudnia 2010

Sprawozdanie z zajęć 27 listopada

Poziomki

Zajęcia rozpoczęliśmy od łamigłówek i rebusów ćwicząc tym samym koordynację wzrokowo-ruchową oraz precyzję ruchów dłoni i palców. W cyklu ćwiczeń logopedycznych pracowaliśmy na opowiadaniu o Indianach.

Następnie dzieci zapoznały się z polskimi symbolami narodowymi takimi jak: godło, flaga i hymn Polski.

Na zajęciach muzyczno – tanecznych powtórzyliśmy piosenkę: „My jesteśmy krasnoludki” oraz zaczęliśmy naukę nowej piosenki o listopadowym deszczyku.

Potem odbyły się ćwiczenia ruchowe z woreczkami z grochem, których celem było doskonalenie orientacji przestrzennej i słownictwa takiego jak: na, pod, obok, za, w, w sytuacjach zadaniowych.

Po przerwie i drugim śniadanku zabraliśmy się do wykonania prezentu, dla wybranego członka rodziny, w formie pracy techniczo – plastycznej o tematyce morza. Do wykonania prac dzieci użyły m.in. baloników, papieru kolorowego i muszelek. Uczyliśmy się też słówek związanych z rodziną i różnymi zawodami. Na koniec zajęć dzieci wykonały bardzo ciekawe rysunki pt. portret rodzinny.

Praca domowa:

- utrwalenie słownictwa związanego z różnymi zawodami: pielęgniarka, nauczycielka, mechanik, policjant, fryzjer.

- utrwalenie słownictwa związanego z rodziną: brat, siostra, dziadek, babcia, wujek, ciocia.


Pozdrawiamy i do zobaczenia na spotkaniu Mikołajkowym!

Kasia i Monika


Krasnoludki

Tematem przewodnim naszych ostatnich zajęć były Święta Bożego Narodzenia i przygotowania do organizowanego już 10 grudnia w Szkole Polskiej Spotkania Mikołajkowego.

Po wstępnej wspólnej rozmowie o tradycjach i zwyczajach bożonarodzeniowych, wyjaśniliśmy znaczenie związanych ze Świętem pojęć i obrzędów: BOŻE NARODZENIE, WIGILIA, PIERWSZA GWIAZDKA, CHOINKA, UBIERANIE CHOINKI, OZDOBY CHOINKOWE (BOMBKI, ŁAŃCUCH, GWIAZDKA, LAMPKI), SIANKO POD OBRUSEM, OPŁATEK WIGILIJNY, PREZENTY, MIKOŁAJ. Dzieci bardzo chętnie opowiadały o panujących w ich domach zwyczajach.

Następnie w parach przystąpiliśmy do układania słów z przygotowanych „bombek literowych” (na każdej wyciętej z papieru bombce napisana była literka). Krasnoludkom udało się szybko i sprawnie ułożyć słowa: ŚNIEG; BOŻE NARODZENIE; CHOINKA; WIGILIA; ŚWIĘTA; BOMBKI; MIKOŁAJ.

Dużo trudniejsze okazało się łączenie w pary podanych słów i układanie wyrażeń świątecznych: ŚNIEGOWY BAŁWAN, PIERWSZA GWIAZDKA, BOŻE NARODZENIE, POTRAWY WIGILIJNE, ŚWIĄTECZNE PORZĄDKI, BIAŁY OBRUS, OZDOBY CHOINKOWE, KOLOROWE BOMBKI, ŚWIECĄCE LAMPKI. Ale z pomocą nauczyciela Krasnoludki poradziły sobie i z tym ćwiczeniem. Potem mówiliśmy głośno wszystkie słowa i zwroty – wymowa niektórych polskich słów jest bardzo skomplikowana!

Nauczyliśmy się także śpiewać z panem Dominikiem kolędę „Wśród nocnej ciszy”, a pozostałą część zajęć poświęciliśmy na prace plastyczne: z kolorowego papieru robiliśmy aniołki, a z plasteliny i łupinek od orzechów włoskich – figurki dzieciątka Jezus. Jednocześnie rozmawialiśmy o zeszłorocznych prezentach, które dzieci dostały pod choinkę i słuchaliśmy różnych polskich kolęd. Świetnie się przy tym bawiliśmy!

Ania


Pszczółki

Po krótkiej powtórce z poprzednich zajęć wyruszyliśmy w podróż do dwóch prawdopodobnie najbardziej znanych miast Polski. Dokonaliśmy rzeczy, z pozoru niemożliwej. W jedno sobotnie przedpołudnie widzieliśmy zarówno Warszawskie Łazienki, budynek sejmu, Wilanów, Pałac Prezydencki i Kampinoski Park Narodowy jak i Krakowskie Sukiennice, Wawel, Kopiec Kościuszki a także Kościół Mariacki na krakowskim Rynku. Uff.. i to wciąż nie wszystko. Największe zaciekawienie wzbudził smok ziejący żywym ogniem oraz Smocza Jama.. . Dowiedzieliśmy się także jak do tego doszło, że Syrenka strzeże naszej stolicy.

Miłą przerwą w zajęciach były odwiedziny pana Dominika, który poderwał nas swoim entuzjazmem i wprowadził nas w świąteczny nastrój kolędowaniem.

Przybliżone nam zostały także nowe rodzinne historie a także fantastyczną opowieść o niebezpiecznej miłości..

Oczekujących dalszych losów naszej bohaterki informujemy, że drogą demokratyczną udało nam się ustalić dla niej imię… Mianowicie..uwaga uwaga : Andżelina, to właśnie ono podróżując po Polsce przezywać będzie niezwykłe przygody!

DiK

Zadanie domowe:

Poniżej przypominamy omawiane w tym roku miasta oraz legendy. Każdy na koniec ostatnich zajęć otrzymał jedną z historii, opowiadaną na zajęciach przez innego ucznia. Każda Pszczółka wylosowała także jedno konkretne miasto. W tej kwestii zapanował jednak mały chaos, w związku z tym poniżej ostateczny, obowiązujący podział.

Zadanie domowe polega na tym, by rodzinnie wymyślić szkielet jednej przygody, której bohaterką jest podróżująca po Polsce Andżelina. Najlepiej by było, żeby każda historia:

-odbywała się na tle charakterystycznej dla danego miasta scenerii

- splątana została z jakimiś elementami legendy związanej z danym miastem

- a także zawierała w sobie jakieś elementy historii rodzinnej


Liczymy na Waszą kreatywność. Wszystkie wymienione elementy mają stanowić inspirację i ułatwiać Wam zadanie. Nie są natomiast sztywna formą. To jak dalece odbiegać będą wasze skojarzenia od konkretnych postaci i wydarzeń zależy tylko od Waszej wyobraźni.

O to początek historii..:

Tego ranka obudziłam się bardzo wcześnie, słońce dopiero wschodziło, wszyscy jeszcze spali. Poprzedniego wieczoru mama i tato poprosili abym zastanowiła się czy odważę się pojechać na wakacje sama. Zawsze wszędzie jeździliśmy razem, ale niestety, tego lata ani mama ani tato nie dostali upragnionego urlopu.

Plan był taki, że, aby było mi raźniej wezmę swojego kundla i pojadę nad morze, gdzie mieszka moja ukochana ciotka. Przez całą noc myślałam bardzo intensywnie, gdyż odpowiedź miałam dać właśnie tego ranka.

  • Dobra, jadę – zadecydowałam.

Podczas ostatecznych przygotowań wszyscy byliśmy bardzo zdenerwowani, ale mama martwiła się chyba najbardziej. Do głowy przychodziły jej różne dziwne historie, które mogłyby mi się przydarzyć..gdyby nie tata, czasem puszczający mi oczko, w pewnym momencie gotowa byłam stchórzyć. Ostatecznie jednak spakowałam wszystkie moje ulubione rzeczy, włożyłam do plecaka również najlepsze zabawki Reksia i w końcu wyruszyliśmy na dworzec (…) .


I TUTAJ ROZPOCZYNA SIĘ PIERWSZA PRZYGODA.


ANDŻELA PODRÓŻOWAĆ BĘDZIE KOLEJNO PRZEZ:


Kraków - historia na motywach opowieści Weroniki / Amelka

Wrocław - historia na motywach opowieści Jasia /Weronika

Warszawę - historia na motywach opowieści Karen/ Laia

Poznań - historia na motywach opowieści Celinki/ Jaś

Gdańsk - historia na motywach opowieści Amelki/ Celinka

W podróży między dwoma dowolnymi miastami ­- historia na motywach opowieści Lai / Karen

W podróży między dwoma dowolnymi miastami -historia na motywach opowieści Ania/ Ania


Omawiane legendy:


Kraków/ O Smoku Wawelskim

Wrocław/ Legendy krasnalowe

Warszawa/ Legenda o Warszawskiej Syrence

Poznań/ O dwóch koziołkach

Gdański/ O Okrutniku z Gradowej Góry


Dodatkowo, o to jakie cechy przypisaliśmy na zajęciach Andżelinie:


- Może czarować jeden raz a dzień, gdyż posiada magiczną moc, o której jednak nikt prócz niej nie wie

-Jest miła, kulturalna, dobra, mocna, ma 10 lat


Nad szczegółami każdej historii będziemy pracować wspólnie, starając się nadać wszystkim opowiadaniom jedną spójną formę. Zadanie domowe jest obowiązkowe. Nieubłaganie goni nas czas.

Z góry bardzo dziękujemy za Wasz wkład. To już nasze ostatnie zadanie domowe w 2010 roku!!


Jakie kol wiek pytania czy wątpliwości:


Diana85@autograf.pl


Zajack84@gmail.com


DiK.

Legenda o Warszawskiej Syrence

Dawno, dawno temu przypłynęły z Atlantyku na Bałtyk dwie siostry - syreny; piękne kobiety z rybimi ogonami, zamieszkujące w głębinach mórz.

Jedna z nich upodobała sobie skały w cieśninach duńskich i do tej pory możemy ją zobaczyć siedzącą na skale u wejścia do portu w Kopenhadze.

Druga dopłynęła aż do wielkiego nadmorskiego portu Gdańsk, a potem Wisłą popłynęła w górę jej biegu. Podobno właśnie u podnóża dzisiejszego Starego Miasta wyszła z wody na piaszczysty brzeg, aby odpocząć, a że miejsce spodobało się jej, postanowiła tu zostać.

Rychło rybacy zauważyli, że ktoś podczas ich połowu wzburza fale Wisły, plącze sieci i wypuszcza ryby z więcierzy. Ponieważ jednak syrena oczarowywała ich swym pięknym śpiewem, nic jej nie zrobili.

Pewnego razu bogaty kupiec zobaczył syrenę i usłyszał jej piękny śpiew. Szybko przeliczył, ile zarobi, jeżeli uwięzi syrenę i będzie ją pokazywać na jarmarkach. Podstępem ujął syrenę i uwięził ją w drewnianej szopie, bez dostępu do wody. Skargi syreny usłyszał młody parobek, syn rybaka i z pomocą przyjaciół w nocy uwolnił ją.

Syrena z wdzięczności za to, że mieszkańcy stanęli w jej obronie, obiecała im, że w razie potrzeby oni też mogą liczyć na jej pomoc. I dlatego warszawska syrena jest uzbrojona - ma miecz i tarczę dla obrony naszego miasta.

Legendy Krakowskie - Legenda o Smoku

Dawno, dawno temu, za czasów panowania Księcia Kraka - legendarnego założyciela miasta Krakowa - nieustannie znikały młode dziewczyny, a nikt z Krakowian nie wiedział, co się z nimi stało. Aż pewnego razu okazało się, że u stóp Wawelskiego Wzgórza w ogromnej pieczarze żył straszliwy smok. Porywał on nie tylko bydło, trzodę chlewną i wszelaką zwierzynę, ale jego przysmakiem jednak były te młode dziewczyny.

Książę Krak zatem ogłosił: "Kto zabije smoka, dostanie ode mnie pół królestwa i moja córkę za żonę". Wielu dzielnych rycerzy stawało do walki ze smokiem. Żadnemu jednak nie udało się mu pokonać. W końcu młody szewczyk wpadł na wspaniały pomysł! Wypchał skórę owcy siarką i podrzucił pod pieczarę smoka. Głodny potwór zobaczywszy smakowitą owieczkę, nie zastanawiał się długo - pożarł ją jednym tchem.

Zaraz potem poczuł pieczenie w brzuchu. Z każdą chwilą piekło go coraz bardziej. Spragniony pobiegł na brzeg Wisły i począł łapczywie pić wodę z rzeki. Wypił jeden łyk, drugi, trzeci, ale ciągle nie mógł ugasić pragnienia. Pił więc dalej, pił, aż pękł! Miasto zostało uwolnione od straszliwego smoka, a szewczyk otrzymał od króla obiecaną nagrodę i poślubił jego córkę.

Wisła

Ostatnie zajęcia spędziliśmy bardzo miło, tworząc przepiękne szopki betlejemskie przy akompaniamencie polskich kolęd.

Przy użyciu kartonów, bibuły, kolorowych papierów, kleju, zszywacza, taśmy, waty, siana, nożyczek, ozdób świątecznych i przygotowanych wcześniej papierowych wycinanych figurek - stworzyliśmy coś z niczego. Dzieci pracowały bardzo kreatywnie. Każdego pochłonęła praca nad własną szopką. Wszystkie prace uwieczniliśmy na zdjęciach. Szopki, wraz z nazwiskami autorów będzie można zobaczyć na spotkaniu świątecznym w Szkole Polskiej.

Praca domowa - Wisła:

Wigilia Bożego Narodzenia w Polsce:

Przeczytaj tekst oraz odpowiedz na pytania znajdujące się poniżej:

Wigilia Bożego Narodzenia (wieczerza wigilijna) (z łac. vigilia - czuwanie,

straż) - w tradycji chrześcijańskiej dzień poprzedzający święto Bożego

Narodzenia, kończący okres adwentu. Tradycyjnie wieczerza wigilijna rozpoczyna się wraz z pierwszą gwiazdką na niebie. Jest to symboliczne nawiązanie do Gwiazdy Betlejemskiej, oznaczającej narodziny Jezusa, którą wg Biblii na wschodniej stronie nieba ujrzeli Trzej Królowie.

Kolację,w polskiej tradycji postną, rozpoczyna modlitwa i czytanie fragmentu Ewangelii wg św. Mateusza lub Łukasza dotyczącego narodzin Jezusa, a następnie łamanie się opłatkiem z równoczesnym składaniem sobie nawzajem życzeń.

Na stole, przykrytym białym obrusem z wiązką sianka pod spodem, ustawia się jedno nakrycie więcej niż jest uczestników wieczerzy. Jest ono symbolicznie przeznaczone dla niezapowiedzianego gościa, natomiast dawniej dla ducha przodków. Niegdyś wigilijna kolacja była mocno związana ze światem duchów, a dusze zmarłych krewnych były szczególnie wyczekiwane tego wieczoru.

W zwyczajach wigilijnych obecnych jest wiele elementów zaczerpniętych ze słowiańskiej obrzędowości, które w formie szczątkowej zachowały się do dnia dzisiejszego. Obecnie w kolacji wigilijnej związki z tymi wierzeniami zachowały się przede wszystkim w potrawach przyrządzanych głównie z: ziaren zbóż, maku, miodu, grzybów oraz w trzymaniu pustego miejsca przy stole dla nieznanego gościa. W zależności od regionu i tradycji rodzinnych zestaw wigilijnych potraw jest różny, ale zwyczajowo na wigilijnym stole powinny znaleźć się wszystkie płody ziemi, a potraw powinno być dwanaście.

Odpowiedz na pytania do tekstu:

1. Którego grudnia obchodzimy Wigilię?

2. Co oznacza łacińskie słowo "vigilia"?

3. Co ważnego wydarzyło się tego dnia?

4. Jakie elementy świąt wywodzą się z tradycji słowiańskiej?

5. Ile potraw powinno znajdować się na polskim stole tego dnia?

6.Przepisz wyrazy:

- święta
- wieczerza
- grzyby
- miód
- kościół
- ziarna zbóż
- Boże Narodzenie
- kolęda
- szopka betlejemska


Pozdrawiam,
Joanna