środa, 17 marca 2010

Zaproszenie na Piąte Rodzinne Malowanie Jajek w Barcelonie

Zaproszenie


Zapraszamy rodziców, dziadków i dzieci na Piąte Rodzinne Malowanie Jajek w Szkole Polskiej w Barcelonie. Spotkanie odbędzie się w budynku szkoły na drugim piętrze, 27 marca o godz. 11.00.


W programie:
-wstęp na temat zwyczajów i tradycji wielkanocnych w Polsce (Pszczółki w akcji)
-konkurs z wiedzy na temat Wielkanocy
-inauguracja Sklepiku Szkolnego
-rodzinne malowanie jajek – konkurs z nagrodami
-wystawa Święconek
-tradycyjny słodki poczęstunek wielkanocny
-fotograf, Pani Joanna Marzec


Drodzy Rodzice i Dziadkowie,


Na tegoroczne Rodzinne Malowanie Jajek przewidzieliśmy kilka nowinek.

Przede wszystkim otwieramy Sklepik Szkolny, który będzie obecny na wszystkich tego rodzaju spotkaniach.

Uzyskane przychody ze sprzedaży przeznaczone będą na wynajęcie drugiej sali od nowego roku szkolnego 2010/2011. W tym roku przybyło wielu nowych uczniów, co spowodowało, że stworzyliśmy nowe grupy. Poza tym, od miesiąca mamy również zajęcia z muzyki. Nie mieścimy się już w jednej sali i dla dobra nas wszystkich musimy wynająć przynajmniej jeszcze jedną.

Dzieci starsze tym razem będą sprzedawać przedmioty związane z Wielkanocą. Nauczyciele również zobowiązali się dostarczyć pewne rzeczy, np. jajka wielkanocne, ozdoby wielkanocne, itp. Zachęcamy Was wszystkich do współpracy. Po pierwsze: do przyniesienia pewnych przedmiotów, które postaramy się sprzedać w Sklepiku Szkolnym. Upieczone w domu ciasto to bardzo dobry pomysł! Kto by nie chciał kupić domowego mazurka? Po drugie: każde Euro polepszy warunki pracy i nauki. Zapraszamy do zakupów!

Na spotkaniu również będzie Pani Joanna Marzec, która z chęcią wykona Wam profesjonalne zdjęcia. Zachęcam Was do obejrzenia Jej strony internetowej, www. yoaside.com

Zapraszamy Was również do współorganizacji świątecznego stołu. Na spotkaniu mikołajkowym wszyscy pokazali się z bardzo dobrej, kulinarnej strony. Możemy to powtórzyć? Możecie nam pomóc przynosząc domowe wypieki, których część przeznaczymy również na sprzedaż w Sklepiku Szkolnym.

Wzorem poprzednich spotkań wielkanocnych organizujemy konkurs na rodzinne malowanie jajek. Jajka i przybory do dekoracji możecie przynieść z domu. Technika dowolna. Zachęcam do obejrzenia w blogu zdjęć z poprzednich lat.

Spotkanie wielkanocne nie może odbyć się bez Święconki. W związku z tym prosimy o przyniesienie koszyczka ze Święconką. Wszystkie koszyczki zostaną wystawione na specjalnie przygotowanym miejscu, a następnie po zakończeniu spotkania zwrócone właścicielom.

Organizatorzy

Szkoła Polska w Barcelonie


wtorek, 16 marca 2010

Sprawozdanie z zajęć 13 marca

Krasnoludki młodsze

Nasze sobotnie zajęcia przebiegły w atmosferze przygotowań do Wielkanocy.

Dzieci wykonały śliczne i kolorowe zaproszenia dla rodziców na nasza szkolną Wielkanoc, koszyczki wielkanocne oraz zajączki. Następnie odbyły się zajęcia taneczno - muzyczne z Panem Dominikiem.

Po drugim śniadaniu powtórzyliśmy razem z Krasnoludkami starszymi piosenkę pt. „Kolorowe kredki” oraz posłuchaliśmy wiersza Jana Brzechwy pt. „Jajko”.

Pod koniec zajęć przy wykonywaniu rysunku zajączka wielkanocnego Krasnoludki powtórzyły słownictwo związane z budową ciała.

Pozdrawiam i do zobaczenia na rodzinnym spotkaniu wielkanocnym!

Kasia


Krasnoludki starsze

W grupie starszych Krasnoludków (podobnie jak w pozostałych) zajęcia skupione były wokół świąt wielkanocnych. Dzieci dzieliły się wiadomościami o zbliżającym się święcie. Mówiliśmy więc o palmie, pisankach, zajączkach przynoszących prezenty i nawet o polskim zwyczaju oblewania się wodą drugiego dnia świąt, tzw. Śmigusie -Dyngusie. Okazało się, że niektóre dzieci doskonale znają ten zwyczaj. Następnie wykonaliśmy zaproszenia dla rodziców (na Rodzinne Malowanie Jajek w naszej szkole), które zostały wręczone na zakończenie zajęć tego samego dnia. Były to bardzo ładne zaproszenia - pisanki. Następnie, kontynuacja tematu nastąpiła poprzez ozdabianie kolorowych, plastikowych jajek wzorami wymyślonymi przez dzieci. I tu także pomysłowość uczniów była imponująca. Dodatkowy element sobotniego spotkania stanowił wiersz Jana Brzechwy pt. Jajko. Połączone grupy Krasnoludków wysłuchały z uwagą długiego, jak na maluchy utworu, a następnie starsze Krasnoludki ilustrowały go. Zrozumienie tak trudnego tekstu wymagało od dzieci dużego zaangażowania. Uczniowie wywiązali się doskonale z zadania. Na spotkaniu nie zabrakło również zajęć muzycznych z panem Dominikiem, no i oczywiście wspólnego śniadania.

Do zobaczenia na Rodzinnym Malowaniu Jajek. Już piątym.

Maria i Joanna


Jajko - Jan Brzechwa

Było sobie raz jajko mądrzejsze od kury.

Kura wyłazi ze skóry.

Prosi, błaga, namawia: - Bądź głupsze!

Lecz co można poradzić, kiedy się kto uprze?

Kura martwi się bardzo i nad jajkiem gdacze,

A ono powiada, że jest kacze.

Kura prosi serdecznie i szczerze:

- Nie trzęś się, bo będziesz nieświeże.

A ono właśnie się trzęsie

I mówi, że jest gęsie.

Kura do niego zwraca się z nauką,

Że jajka łatwo się tłuką,

A ono powiada, że to bajka,

Bo w wapnie trzyma się jajka.

Kura czule namawia: - Chodź, to cię wysiedzę.

A ono ucieka za miedzę,

Kładzie się na grządkę pustą

I oświadcza, że będzie kapustą.

Kura powiada: - Nie chodź na ulicę,

Bo zrobią z ciebie jajecznicę.

A jajko na to najbezczelniej:

- Na ulicy nie ma patelni.

Kura mówi: - Ostrożnie! To gorąca woda!

A jajko na to: - Zimna woda. - Szkoda!

Wskoczyło do ukropu z miną bardzo hardą

I ugotowało się na twardo.

Pszczółki

Zdawałoby się, że nie tak dawno stroiliśmy świąteczne drzewko, a już przyszedł czas na malowanie jajek. W związku z tym, na ostatnich zajęciach to właśnie wielkanocne symbole były tematem przewodnim. Na dobry początek pracowaliśmy z BAJECZKĄ WIELKANOCNĄ do której lektury zachęcamy wszystkich zainteresowanych. Następnie każdy własnoręcznie, z wielką precyzją i dbałością o szczegóły wykonał metodą płaskiego origami zaproszenie na wielkanocne spotkanie. Ponieważ na spotkaniu mogą znaleźć się osoby, które nie do końca znają szczegóły wielkanocnych tradycji, Pszczółki postanowiły również przygotować się na taką ewentualność... Z radością oczekujemy na spotkanie wielkanocne w rodzinnym gronie.

Diana i Karolina

Opowiadanie Bajeczka wielkanocna A. Galicy

Wiosenne słońce tak długo łaskotało promykami gałązki wierzby, aż zaspane wierzbowe Kotki zaczęły wychylać się z pączków.
- Jeszcze chwilkę – mruczały wierzbowe Kotki – daj nam jeszcze pospać, dlaczego musimy wstawać?
A słońce suszyło im futerka, czesało grzywki i mówiło:
- Tak to już jest, że wy musicie być pierwsze, bo za parę dni Wielkanoc, a ja mam jeszcze tyle roboty.
Gdy na gałęziach siedziało już całe stadko puszystych Kotków, Słońce powędrowało dalej. Postukało złotym palcem w skorupkę jajka – puk-puk i przygrzewało mocno.
- Stuk-stuk – zastukało coś w środku jajka i po chwili z pękniętej skorupki wygramolił się malutki, żółty Kurczaczek.
Słońce wysuszyło mu piórka, na głowie uczesało mały czubek i przewiązało czerwoną kokardką.
- Najwyższy czas – powiedziało – to dopiero byłoby wstyd, gdyby Kurczątko nie zdążyło na Wielkanoc.
Teraz Słońce zaczęło rozglądać się dookoła po łące, przeczesywało promykami świeżą trawę, aż w bruździe pod lasem znalazło śpiącego Zajączka. Złapało go za uszy i wyciągnęło na łąkę.
- Już czas, Wielkanoc za pasem – odpowiedziało Słońce – a co to by były za święta bez wielkanocnego Zajączka? Popilnuj Kurczaczka, jest jeszcze bardzo malutki, a ja pójdę obudzić jeszcze kogoś.
- Kogo? Kogo? – dopytywał się Zajączek, kicając po łące.
- Kogo? Kogo? – popiskiwało Kurczątko, starając się nie zgubić w trawie.
- Kogo? Kogo? – szumiały rozbudzone wierzbowe Kotki.
A Słońce wędrowało po niebie i rozglądało się dokoła, aż zanurzyło złote ręce w stogu siana i zaczęło z kimś rozmawiać.
- Wstawaj śpioszku – mówiło – baś, baś, już czas, baś, baś.
A to „coś” odpowiedziało mu głosem dzwoneczka : dzeń-dzeń, dzeń-dzeń.
Zajączek z Kurczątkiem wyciągali z ciekawości szyje, a wierzbowe Kotki pierwsze zobaczyły, że to „coś” ma śliczny biały kożuszek i jest bardzo małe.
- Co to? Co to? – pytał Zajączek.
- Dlaczego tak dzwoni? – piszczał Kurczaczek.
I wtedy Słońce przyprowadziło do nich małego Baranka ze złotym dzwonkiem na szyi.
- To już święta, święta, święta – szumiały wierzbowe Kotki, a Słońce głaskało wszystkich promykami, nucąc taką piosenkę:

W Wielkanocny poranek
Dzwoni dzwonkiem Baranek,
A Kurczątko z Zającem
Podskakują na łące.
Wielkanocne Kotki,
Robiąc miny słodkie,
Już wyjrzały z pączka,
Siedzą na gałązkach.
Kiedy będzie Wielkanoc
Wierzbę pytają.



Wisła

Oto co zrobiłam ostatnim razem z moimi uczniami:

1. Chłopcy przedstawili się, powiedzieli kilka słów o sobie.

2. Na początku powtórzyłam z nimi liczby od 1 do 10. Każdy z chłopców powtórzył te liczby.

3. Następnie wprowadziłam im liczby od 11 do 100. Chłopcy zapisali je sobie w zeszytach. (Podpowiedziałam im zasadę, wg której tworzy się te liczby i oni próbowali sami)

4. Na kartce pisałam im rożne liczby, a chłopcy je zgadywali.

5. Chłopcy dostali kolorowanki - zające.

6. Następnie była przerwa, a po przerwie zrobiliśmy Krzyżówkę Wielkanocną.

7. Zrobiliśmy kurczaka z włóczki.

Pozdrawiam,

Arleta


Muzyka

,,Cztery łapy, para uszu, oczy, noooos i ogon,, tak brzmi refren piosenki o Przyjacielu Psie, jakim zajmowaliśmy się na zajęciach z muzyki. Mam nadzieję, że wszystkim podobało się współzawodniczenie w odkrywaniu nowych słów oraz melodii. Według mnie, na dzisiejszych, już drugich zajęciach, przełamaliśmy tak zwane lody. Dzieci coraz śmielej oraz z większą aprobatą pracowały nad tekstem wypowiadając go poprawnie, oraz nad wspólnym zaaranżowaniem melodii. Mam nadzieję, że wkrótce, rodzice, usłyszycie sami... No i bym zapomniał o najmłodszych rozbrykanych dzieciaczkach przy piosence Pajacyk ,, hop hop hip hip,, jak miło zawędrować do krainy fantazji, gdzie w jednym momencie można przemienić się w śpiewająco - tańczącego pajacyka, ahhhhhhh fantazja

Dominik W.

Pajacyk

Pajacyk, pajacyk, hop hop, hip hip,

Pajacyk, pajacyk, hop hop, hip hip,

Biegną pajacyki, klaszczą w ręce, teraz uciekają w tej piosence

kilka kroczków na przód, pac pac w dłonie

kilka kroczków w tył, i teraz koniec

Teraz Pajacyki staną sobie i każdy pajacyk obrót zrobi,

I do przodu biegnie, i z powrotem, każdy pajac klaskać ma ochotę.


Pies

Już od dawna, od zarania, poprzez wszystkie wieki

Ciągną się popiskiwania, skomlenia i szczeki

idą pełne animuszu, wspólną z nami drogą

cztery łapy, para uszu, oczy nooooos i ogon

Na tym świecie rożnie bywa, zabawnie to, dziwnie

Raz to człowiek jest szczęśliwy, później to przeciwni

W dżungli życia, życia buszu, zawsze ci pomogą

cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon

mniej tragiczne jest rozstanie, snucie się po kątach

nawet rozpacz moim zdaniem inaczej wygląda

jeśli na kanapie z pluszu leżeć z tobą mogą

cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon



poniedziałek, 1 marca 2010

Sprawozdanie z zajęć z 27 lutego

Krasnoludki młodsze

Na zajęciach młodsze Krasnoludki uczyły się podstawowego słownictwa związanego z budową ciała. Do tego celu dzieci najpierw pokolorowały obrazki Dory i Pinokia, a następnie je powycinały i pocięły. Powstałe w ten sposób puzzle, nazywając poszczególne części ciała, przylepiliśmy na kartki. Następnie odbyły się zajęcia muzyczne – nowy element naszych sobotnich spotkań! – prowadzone przez Pana Dominika. Przy akompaniamencie gitary i śpiewu, dzieci z wielką radością, nauczyły się wesołej i tanecznej piosenki „Pajacyk”. Po drugim śniadaniu dołączyliśmy do Krasnoludków starszych, żeby posłuchać wiersza Juliana Tuwima pt. Raz-dwa-trzy. Następnie dzieci odmalowały swoje dłonie i stopy. Zajęcia skończyliśmy zabawami ruchowymi, m.in. siedząc w kole i podając sobie piłkę, dzieci pokazywały jakąś część ciała. Kto pierwszy powiedział co to jest, dostawał piłkę i zadawał kolejne pytanie. Jako, że dzieci roznosiła pozytywna energia zajęcia zakończyliśmy wyścigami z piłką.
Do zobaczenia!
Kasia


Krasnoludki starsze


Tematem przewodnim w lutym było Moje ciało. I tak, na początku nazwaliśmy poszczególne części ludzkiego ciała. Krasnoludki prawidłowo określiły nazwy, problemem dla wszystkich było słowo TUŁÓW. Nawet kilkakrotne powtórzenie brzmienia tego wyrazu nie pomogło. Dlatego też poćwiczymy je jeszcze na następnym spotkaniu i będzie dobrze. Na zajęciach plastycznych postaciom w strojach kąpielowych dzieci dorysowywały garderobę i dowolnie kolorowały. Musimy przyznać , że pomysłowość dzieci była zadziwiająca. Kostiumy były bardzo ładne i ciekawe. Projektanci z pewnością dostrzegliby interesujące elementy do wykorzystania w swoich projektach. Następnie - po raz pierwszy dzieci wzięły udział w zajęciach z muzyki, które poprowadził pan Dominik. Grał na gitarze i śpiewał . Uczniowie byli zachwyceni nową piosenką O pajacykach. Po przerwie śniadaniowej kontynuowaliśmy nasz temat poprzez analizę wiersza Juliana Tuwima pt. Raz-dwa-trzy, mówiącym o trosce i dbaniu o nasze ciało i zdrowie. Już teraz dzieci mogą opowiedzieć rodzicom i dziadkom, co trzeba robić, żeby być zdrowym. Zajęcia zakończyliśmy rysowaniem przyborów toaletowych i odwzorowaniem własnej dłoni na kartce papieru. Chłopcy ozdobili swoje dłonie zegarkami, dziewczynki - biżuterią.
Do zobaczenia na kolejnych zajęciach.
Maria i Pamela

Pszczółki i Wisła

Tematem przewodnim połączonych grup Pszczółek i Wisły była legenda o Syrence Warszawskiej. Zajęcia poświęciliśmy na zapoznanie się z treścią legendy, rozmawialiśmy o historii oraz o planie wydarzeń opowieści. Pszczółkowe dziewczynki i Wiślani chłopcy poradzili sobie świetnie z zadanymi pytaniami, udzielając odpowiedzi, których pisownię trzeba było czasem skorygować. Drugą część zajęć przeznaczyliśmy na prace manualne. Z kolorowych kartek wyklejaliśmy Syrenkę Warszawską - znak stolicy Polski. Zabawy było przy tym co nie miara. Wszystkie syrenki były godnie przygotowane przez młodych uczniów.
Ania

Muzyka

Nazywam się Dominik Wyskiel, jestem nauczycielem muzyki. Pochodzę z uroczo położonego miasteczka Dynów na Podkarpaciu. Ukończyłem Uniwersytet Rzeszowski, kierunek Edukacja Artystyczna w zakresie sztuki muzycznej, oraz wydział kulturoznawstwa o specjalizacji kultura krajów karpackich (Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Sanoku). Jestem czynnym członkiem Stowarzyszenia Artystyczno-Teatralnego De-Novo w Dynowie. Stale staram się rozwijać jedno z moich wielu zainteresowań jakim jest muzyka, biorąc udział w ciekawych programach edukacyjnych w Polsce, Rumunii, Norwegii. Bardzo lubię pracować z dziećmi, które dają mi dużo satysfakcji. Praca z nimi pozwala rozwijać moje zdolności, zamiłowania oraz talent. Po raz pierwszy brałem udział w zajęciach Szkoły Polskiej w Barcelonie. Zaangażowanie, jak i odwaga dzieci pozwolił wspólnie stworzyć miłą atmosferę podczas nauki piosenek.
Moim podstawowym celem jest umożliwienie dzieciom rozwoju ich sfery artystycznej czyli wyobraźni, odwagi scenicznej, słuchu, śpiewu, artykulacji, dykcji, pamięci, jak i rytmiki.

Pozdrawiam,
Dominik W.