niedziela, 18 maja 2008

Zajęcia z 10 maja


Zajęcia 10 maja spędziliśmy w nieco deszczowej atmosferze, w dodatku bez pani Ewy. Za oknem prawdziwa ulewa, a my w środku w niewielkiej, sześcioosobowej (ja jako siódma na dostawkę) grupie rozwijaliśmy nasze zdolności plastyczne. Szukając jakiś ciekawych pomysłów w internecie, natrafiłam na kilka interesujących stron o dość odpychających nazwach, typu: www.abcgospodyni.pl lub www.kuradomowa.com. Oprócz przepisów na łakocie, można tam też znaleźć wiele pomysłów na zabawy plastyczne z dziećmi. Udostępniają również szablony potrzebne do
przygotowania prac. Polecam na czas kolejnych deszczowych weekendów.

Najpierw zabraliśmy się za przygotowanie witraża wyklejanego bibułą, któremu nadaliśmy postać kota. Zadanie polegało na wycięciu różnej szerokości pasków z kolorowej bibuły, co okazało się wcale nie tak łatwe, zwłaszcza dla młodszych dzieci. Następnie naklejaliśmy je na papier i kiedy cała strona była już obklejona kolorowymi wycinkami, nakładaliśmy brystol z wyciętym kotem. Kilka przykładów naszych małych arcydzieł można zobaczyć na załączonym zdjęciu.

Następnie przystąpiliśmy do kolejnego zadania, tym razem z myślą o rodzicach. Każde dziecko dostało po jednym, wyciętym z brystolu, wzorze zawieszki na drzwi i miało go ozdobić według własnego uznania. Niektórzy mieli naprawdę ciekawe pomysły. Szczególnie spodobała mi się inicjatywa Norberta, który napisał na zawieszce następujące życzenia dla mamy: Dla najlepszej mamy na świecie, żeby nie była smutna w czasach nieszczęścia i biedy. Wprawdzie hiszpański Dzień Matki za nami, a polskie święto przypada dopiero na 26 maja, każdy dzień jest dobry na okazanie uczuć, a bezokazyjne prezenty dają jeszcze więcej radości, zwłaszcza jeśli są wykonane własnoręcznie. Na zdjęciu obok można podziwiać owoce fantazji Norberta, Piotrka i Zosi (od lewej).

Po tak wyczerpujących zajęciach na siedząco, wybrałyśmy się z dziewczynkami na korytarz pograć w kręgle i poskakać na skakance. Tymczasem chłopcy mogli w spokoju obejrzeć w klasie krótki film o Polsce przygotowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. Wpadł mi on w ręce przy okazji showu zorganizowanego przez Konsulat Generalny RP w Barcelonie wspólnie z TV3 i twórcami programu "Polònia" z okazji 3 maja. Film ten został nakręcony parę dobrych lat temu i przedstawia niektóre z najciekawszych miejsc w Polsce. Zadanie chłopców polegało na rozpoznaniu tych miejsc a następnie przedstawieniu swojej wizji Polski, która mogłaby zachęcić obcokrajowców do odwiedzenia naszych skromnych progów. Nie pamiętam w tym momencie wszystkich pomysłów, ale jeden zapadł mi szczególnie w pamięć. Otóż Norbert przyznał, że naszym plusem może być np. pogoda (!!!). Na początku myślałam, że nie zrozumiał zadania i mówi o zaletach Hiszpanii, ale nie! Dla niego plusem jest to, że mamy wszystkie cztery pory roku, że mamy zimną i śnieżną zimę, radosną i zieloną wiosnę, gorące lato i kolorową jesień. Chłopcom odpowiada także polska kuchnia i lubią polskie tradycje świąteczne. Generalnie Polska to taki kraj, który wszystkiego ma po trochu: trochę słońca, trochę deszczu, trochę zimy, trochę lata, trochę morza, trochę gór, trochę zabytków, trochę nowoczesnej architektury, czyli dla każdego coś miłego:) Myślę, że to dobry kierunek wakacyjnych wyjazdów. A wakacje zaczynają się już za półtora miesiąca... :)

Pozdrawiam,
Ania